Skocz do zawartości
Nerwica.com

inesdekn

Użytkownik
  • Postów

    143
  • Dołączył

Treść opublikowana przez inesdekn

  1. Witaj w klubiepoczytaj moje posty kilka str wcześniej. Ja miałam w życiu dwoch partnerów dla ktorych byłam pierwsza kobieta, z pierwszym ok 12lat temu każdy stosunek był zabezp, teraz od 9 lat z mężem jestem, ale jestem pewna,że nigdy nikogo nie miał. Ale wkretka max, że u fryzjera, kosmetyczki. I akurat w necie piszą, ze po 12latach aids.
  2. Prawda jest taka, że dopoki poziom lęku nie opadnie i nie odzyskam zaufania do swoich zmysłów to to nie minie.. Ale ty nie masz zadnych objawów guza
  3. Ja miałam eo podwyższone do ok 2.5 i 29% jak zlapałam owsiki mając praktyki w przedszkolu
  4. @angie1989 niespełna godzine temu znów odrealnienie sie nasiliło.. nie tak jak w ostatnich kilku dniach, ale jednak. Okropne jest to uczucie innego widzenia, jakby oddalone się wszystko wydaje. Jakby nie docieraly do mnie wszystkie rzeczy z otoczenia. W takim stanie to ani nic obejrzeć, napisać, przeczytać. Mgła umysłowa, okropieństwo... Jeszcze dziś zauważyłam a la zajad na wardze i już wkrętka o braku odporności...
  5. Właśnie od 17 minelo w tak hm 95% to uczucie, podejrzewam, że poprostu poziom lęku opadł...ale czuje sie jak koń po westernie.. ni gdy nie miałam typowych ataków paniki, ale z tego co wiem, gdy ludzie sie uspokajaja po ataku to też sa tacy hm padnięci?
  6. Jezu, odrobine mi lepiej. Ja w stanie tej derealki to nawet czytać nie jestem w stanie, takie oddalone sie wszystko wydaje...
  7. Kochani... Uczucie odrealnienie, zawieszenia jest niedowytrzymania...już 3lata temu jak to miałam to kazałam o tym czytać mamie i mężowi by wiedzieli co się ze mną dzieje. Dziś mówie mamie a ona "czy tobie się to czasem coraz bardziej nie nasila/poglębia?" Dostałam w momencie takiego napadu, że to pewnie wpadanie w chorobe psych, że ludzie widzą po mnie, że jest ze mną źle. Aż mi ciśnienie podskoczyło i zrobiło mi się gorąco...
  8. Ja uwielbiam swoja pracę. W najgorszej derealizacji prowadziłam lekcje czy wykłady dla studentów, i wiem, że dawałam radę. Ale ten paniczny lęk, że ktoś zauważy, że ze mna jest coś nietak.. że gadam głupoty.. obłęd. Ja nie potrafie o tym nie mysleć... wtedy 3lata temu (pamietam to do dziś) stałam rano skrobiąc szyby w aucie i zorietowałam się, że tego nie czuję...i minęło.
  9. Hej. Wszystkiego dobrego w 2020... Ledwo wstałam i muszę napisać bo czuje się fatalnie. Wróciło mi otępienie, odrealnienie, to chyba największa bolączka w mojej nerwicy. 3lata tego nie czułam. Jestem jakaś zawieszona, nie mogę się poczuć w pełni taka jak zawsze. Niby trzeźwo myślę, ale dobija mnie lęk, że zaraz stracę kontrole nad swoimi myślami, że coś głupiego powiem, zrobię...i co najważniejsze, że ten stan nie minie... Okropna MGŁA umysłowa wczoraj nie mogłam się zabrać za ogarnięcie się do wyjścia, bałam się, że nie będę w stanie sie pomalować.. Dopiero wychodząc i dojeżdżajac na salę wróciłam do trzeżwości umysłu. Chyba panicznie bałam się, że ktoś z boku może pomyśleć, że jestem dziwna... Wszystko zaczelo sie jak się zaczęłam nakręcać, że po tym hormonie na tarczyce będę sie źle czuła i podświadomie teraz myślę, że to jest to...a biore naprawdę małą dawkę. Jeśli ma mi to wrócić znów na 3mce.. mam prowadzić lekcje w tym otępieniu i funkcjonować to poprostu oszaleje... Myslicie, że to reakcja głowy na życie dzień w dzień kilka mcy w lęku?
  10. Tzn ja derealką nazywam jeszcze to dziwne postrzeganie wzrokowe, a ogólne otępienie odrealnieniem. Tak dawno tego nie mialam do wczoraj... że mogłam już coś pomylić. Ja sie zastanawiam czy po 3mc paniki i stalego napiecia to mi wrociło czy jak po tyg brania dawki 25mg wziełam 50mg na tarczyce (zgodnie z zaleceniem lek). Oczywiscie nikt z moich znj po hormonie tarczycy skutków ubocznych nie ma a ja już obsesja na tym punkcie. Okropna jest ta mgła umysłowa
  11. Wiesz co.. każdy inaczej to odczuwa. To taki stan bycia po dwóch piwach, jakby na śnie. Docieraja słabo sygnały, mało masz koncentracji, ale mimo to jesteś wobec tego krytyczny i myslisz trzeźwo. Ja mam najczęsciej w poł z derealizacją. Tj. Patrze jak przez szybe, wszystko jest oddalone, sztuczne, obce.
  12. Kochani... Ja dziś wolna od bólu, ale uwaga, nadeszla znowu faza odrealnienia bez derealizacji. Myślę, że głowa bombardowana irracjonalnymi zagrożeniami wpadła w ten stan. Zbiegło sie to co prawda z wzieciem wiekszej dawki 50mg letroxu na tarczyce, ciekawe czy to wina głowy czy hormonu. Ten stan jest okrutny, nie moge sie skupić, wszystko jest obce.. ohyda.
  13. Mojej kolezanki brat ma zespół Sjorgena. Juz zaczełammieć wkretke
  14. Czy mieliście wśrod objawów wegetatywnych suchość w buzi i języka? Wieczorami mi sie to nasila i po nocy... nie wytrzymam tego... a śliny mam pełno ja juź nie daje rady z tymi objawami
  15. Ja już panikuje, że skoncze na gastroskopii... mialam ja 3lata temu jak przez tydz miałam taki ból zoładka jakby mnie ktoś wrzatkiem lał. Nic... Nawet badania sie nie boje, ale gdybym coś miała to bym cały czas miała to, a nie tak jak np dziś naglewo 17 ucisk w gardle i takie uczucie jakiejś suchości. Oszaleje
  16. Ja też robilam morf ob crp, usg wezlów, usg jamy b, rtg klatki. Najgorsza jest ta gula w gardle,ucisk przełyku, jakby mi suchy chleb tam stanał.
  17. Tzn mi bardziej chodzi nie o pomysły na nowe choroby, lecz dolegliwości. U mnie od 3mcy przeplata się: ucisk w gardle/przełyku, obsesja na tle ciepłej głowy/stanu podgor. Ból gardła. Jak mam jedno to znika drugie, codzień coś.
  18. Hej... Czy też macie takie napady, że np przez długi czas codziennie dolega wam co innego? Mi ciagle coś jest. Jak skoncze jedno, to kolejne... mam dosyć
  19. Teraz we łbie analizuje, że zdarzało się miec afte w buzi, grzybice w pochwie po antybiotybu i już zbieranko do jednego wora. A myslicie, że stres moze wyjaławiać tez organizm z odporności?
  20. Po prostu mam obsesje, że mój organizm stracił odporność
  21. No ja wezly szyjne mam powiekszone od ok 12 lat po tym jak miałam mononukleoze
  22. No ja sobie wkrecilam, ze gdzieś u kosmetyczki ktoś mnie np hiv zaraził
×