Elvis presley otrzymywał od zakochanych w nim fanek mnóstwo listów. Wiele z nich prosiło go o przesłanie pukla włosów, który będzie noszony jako talizman. Presley zawsze spełniał te prośby, ale wciąż nosił gęste włosy. Gdy ktoś się dowiedział o tym zapytał go: Nie boisz się, że jak tak dalej pójdzie, to będziesz łysy? Ja - zdziwił się presley - raczej mój pies.