Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Nika37

Użytkownik
  • Zawartość

    62
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam, kto obecnie bierze pramolan?
  2. Po jakim czasie od ponownego rozpoczęcia brania mu przeszło?
  3. No właśnie mam z tym problem, bo jak to nieustannie buczy, to ciężko o tym zapomnieć. Czy Ty nadal masz te szumy?
  4. Witam, mam do Was pytanie na temat wystąpienia szumów usznych po odstawieniu antydepresantu. Czy ktoś miał takie reakcje, a jeśli tak to jak długo one trwały. U mnie szum pojawił się 3 tygodnie po odstawieniu paroksetyny i chodź minęło już prawie 5 miesięcy, nadal się utrzymuje. Nie mam pewności czy odstawienie leku było bezpośrednią przyczyną, ponieważ dwa dni po odstawieniu zaczęły się cyrki między innymi z kręgosłupem szyjnym. Więc może tu też być przyczyna. Ale faktem jest, że stało się to po zaprzestaniu brania i nie jest to zbieg okoliczności. Jeśli mieliście podobne reakcje, to bardzo proszę o odpowiedź.
  5. Wzięłam 25 mg hydro na noc do paro i myślałam, że zejdę. Straszny lęk, a miała działać przeciwlękowo, nie wiem o co chodzi. Teraz rano jestem roztrzęsiona jak osika.
  6. Ja nie ma siły na ćwiczenia. Za to szum w uszach doprowadza mnie do szału Zachciało mi się odstawić leki i wszystko wróciło.
  7. No tak, rozumiem, że nikt nie weźmie za mnie odpowiedzialności. Napisałam do ciebie na priv.
  8. Byłam dziś i fizykoterapeuty, trochę mnie porozciągał. Szumy są. Myślę, że to przez to napięcie, tam się wszystko blokuje i wpływa na uszy. Mam bardzo dużo napięć w ciele, szczególnie szyja i kark. Zastanawiam się czy nie wrócić do paroksetyny. Schodziłam wolniutko do 1/8 tab., to teraz chyba też tak muszę zacząć. Sama już nie wiem co robić. Jestem w strasznym stanie.
  9. Jestem 6 tydzień bez paro, i wciąż jestem cholernie spęta. Mięśnie szyi i karku napięte do granic. Nie wiem już co robić. Już chyba do końca życia będę brała leki. W ogóle nie mogę się rozluźnić. Zastanawiam się czy to brak paro tak działa, czy nerwica w pełnej krasie. Męczę się strasznie. Mam ochotę wrócić do paro.
  10. Kochani, poradzicie cos, jakie leki doraznie bierzecie jak już nakręcicie się na maxa. Ja odstawilam antydepresanty i niestety mam nawrot.
  11. Też kupiłam sobie taką poduszkę, bo mam problemy z kręgosłupem szyjnym. Niestety przez odstawienie antydepresantów i stres pojawiły się szumy uszne. Jestem już tym wykończona. Jutro idę do osteopaty, fizykoterapeuty. Może mnie trochę ponastawia.
  12. To prawda, dopóki nie nadamy czemuś znaczenia, to jest dla nas neutralne. Niestety nerwica, zwłaszcza ta hipochondryczna rządzi się swoim prawami
  13. U mnie też było w miarę dobrze dopóki brałam paro, ale zachciało mi się odstawić, bo taka ze mnie chojraczka. Odstawiałam bardzo powoli, dochodząc do 1/8 tabletki. Wcześniej już słyszałam jakieś dziwne huczenie w głowie, szczególnie z rana, gdy szykowałam się w ciszy do pracy, ale nie zwracałam na to uwagi, bo byłam zbyt zajęta. Idąc na urlop postanowiłam odstawić leki całkowicie. Na trzeci dzień po odstawieniu wysiadł mi kręgosłup, najbardziej szyjny i stawy. Ból taki, że w łóżku nie dało się przekręcić na drugi bok. Nie mogłam spać, do tego co chwila uciążliwe uderzenia gorąca. Koszmar. Ciągły niepokój i rozdrażnienie. Tak męczyłam się 4 tygodnie po czym do tej całej plejady doszły szumy uszne. Pamiętam, że dzień przed wystąpieniem szumów rozgrzewałam sobie kark i kręgosłup szyjny termoforem i zastanawiam się, czy to mogło mieć wpływ. Czasem to ja już nie wiem, czy te szumy już wcześniej były tylko nie zwracałam na nie uwagi, bo co innego było bardziej dokuczliwe, czy pojawiły się dopiero teraz. Może to siedzenie w domu nakręca wszystkie te objawy do granic i powoduje, że wsłuchuję się w każdą pierdołę. Oczywiście te szumy są w tej chwili bardzo uciążliwe i boje się ich, co pewnie tylko pogarsza sprawę. Nerwica bardzo lubi jak się nią zajmujemy, wtedy daje nam coraz więcej powodów do narzekań. Ten czas jest ciężki dla wszystkich, ale dla osób z nerwicą, chyba szczególnie.
  14. To zazdroszczę siły i samozaparcia, ja jak tego słucham to ogarnia mnie uczucie całkowitej beznadziei i mam ochotę coś sobie zrobić
  15. @buraczek58 na noc puszczam sobie muzykę relaksacyjną, bo inaczej nie zasnę w tym szumie. Za to jak się przebudzę, to ogarnia mnie zawsze zwątpienie czy to kiedyś przejdzie. Przez to wchodzę w nowy dzień ze smutkiem.
×