Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Heather

Użytkownik
  • Zawartość

    151
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. @mareridt Ja miałam takie załamanie jakoś 3 tyg. po powrocie do pracy, ale wiąże je z tym, że skończyły mi się 50 mg tabletki. Stwierdziłam, że to bez różnicy i będę brać 1x 100 mg i jedną tabletkę 100 mg na pół. Po 3 dniach obudziłam się z lękami i miałam jazdy w metrze Szybko za tel. kombinować opakowanie 50 mg. Podobno jak tabletki nie mają podziałki to nie wolno ich łamać, bo sub. czynna może się źle rozkładać. Powiedziałam o tym mojemu lekarzowi, nie był mi w stanie odp. czy to był mój odpał czy to faktycznie wina tabletek... Odkąd biorę równiutką dawkę 150 mg jest wszystko w porządku. Minęła mi też anhedonia, która męczyła mnie na początku jak lek wszedł z pełną mocą. Lekarz mówi, że organizm nasycił się już lekiem i zeszło to pierwsze znieczulające działanie i teraz mogę mieć lepsze lub gorsze dni, ale szczerze mówiąc nie widzę jakiejś różnicy między nimi. Bardziej cieszy mnie naturalny efekt jaki daje mi sertra. Ot cała ja, tyko bez lęków. Fajnie jest.
  2. Miałam wczoraj wizytę pierwsza od powrotu do pracy. Jest dobrze. Lek działa i pomaga. Ludzie widza we mnie duza zmianę, zreszta ja tez ją widzę. Łatwiej mi sie pracuje, nawiązuje kontakty. Zaczęłam bardziej o siebie dbać. Troche jakby ktos mi zdjął zasłonę z oczu. Lekarz wyjaśnił mi, że to nie tak, że lek mi cos dodał Extra, bo moj potencjał sie nie zmienił, lek za to wyciszył lęki i to dlatego widzę taka duza różnice. Dla mnie to, az nieprawdopodobne ale stwierdzam, że ma racje. Zostaje na 150 mg i na razie nawet nie mysle o odstawieniu.
  3. Pierwszy dzień zawsze jest najgorszy, ale potem to już z górki. Praca na setrze nie jest taka straszna jak była bez sertry
  4. Na dawce 150 czuję się po prostu normalnie, a na 100 miałam cały czas objawy depresji.
  5. Sertra działa dopaminowo powyżej dawki 100 mg Bóle mi przeszły, nie wiem co to są szczeki
  6. A u mnie było odwrotnie, im dalej tym łatwiej było wchodzić. Wchodzenia na 150 mg praktycznie w ogóle nie odczułam, po prostu pewnego dnia poczułam, że to ten stan, że jest dobrze i nie potrzebuje więcej.
  7. To wszystko zależy od organizmu. Jednemu starczy 50 mg, a drugi będzie potrzebował 200 mg. -- 18 sie 2017, 20:30 -- To wszystko zależy od organizmu. Jednemu starczy 50 mg, a drugi będzie potrzebował 200 mg.
  8. Po ok 3 tyg. Biore 150 mg na raz rano @pozytywny 50 mg, tabsy z zenszeniem i ZS? Moim skromnym zdaniem to nie był ZS tylko normalne wejście na sertre. Ono bywa bardzo brutalne, mogłeś spokojnie pomylić ZS z normalnymi ubokami sertry, a zen szen mogl sie troche jeszcze dołożyć. Ja ostatnio wzięłam 2 tabsy z niepokalankiem i łoooo troche mnie zamiotło tj lęki, kołatanie serca, splątanie itp. A tez nie ma tego zioła w ulotce. Po prostu zarówno zen szen jak i niepokalanek to ziołowe stymulanty, w skondensowanych dawkach w połączeniu z sertra mogą nieco namieszać ale nie jest to stan zagrażający życiu
  9. Moim zdaniem sprawa wygląda tak, że sertra wyciszając lęki automatycznie wycisza też inne emocje, stąd nie uczucie wyciszenia, ale właśnie zobojętnienia. Lęk w końcu jest silną, pierwotną emocją - niestety leki nie wyłapują jedynie lęku, wyłapują w mniejszym lub większym stopniu całość emocji, stąd gdy pojawia się poprawa z lękami, równocześnie pojawia się anhedonia. Dlatego też wiem, że ta dawka na, której jestem obecnie jest odpowiednia. Gdybym weszła na 200 mg zapewne anhedonia by się jedynie pogłębiła. Ja nie odczuwam żadnej różnicy w jedzeniu 3x 50 mg, a 1,5 100 mg. Wolę setki bo mniej trzeba pigułek z blistra wyciągać
  10. Moim zdaniem lek w wyższej dawce zaczął lepiej działać i wyciszył ci lęki. Dobrze dobrana dawka nie powinna ani spidować ani zamulać.
  11. U mnie po odpoczynku, humor nieco lepszy, tj mniej mi doskwiera anhedonia. Mam motywację do działania. Jednak czynniki zewnętrzne mocno oddziaływują na samopoczucie Inna rzecz, że przez ten długi weekend zdecydowałam się brać na noc 5 mg cloranxenu - lekarz powiedział, że to mi dobrze zrobi na wyciszenie układu nerwowego i miał rację.
  12. Też uważam, że nie jest śmieszny... Ale lepsze to niż depresja. Wszystko jest lepsze niż depresja... To ciekawe co piszesz. Czy zniesienie anhedonii powoduje powrót też tych negatywnych uczuć?
  13. Jak się o niej nie myśli, to fakt, da się. Czasem czuję, że mam atak paniki... Taki atak na Zolofcie jest czymś mistycznym Bo nie czujesz lęku, tylko masz wrażenie, że on jest w pobliżu, ale nie może się przebić. Czujesz się nieswojo... Ale zaraz się otrząsacz i idziesz normalnie pracować i żartować z ludźmi albo robić obiad dla męża Jak sobie zaczynasz myśleć, że zaraz zwariujesz, to pojawia się też myśl "no i co z tego?" i idziesz oglądać filmiki na YT. Ot tak to wygląda, To nie jest stan idealny, ale najlepszy jaki mogę teraz mieć. Muszę się z tym pogodzić. Mój lekarz wraca z urlopu dopiero we wrześniu, więc jakoś muszę sobie to sama we łbie poukładać. A jak się objawia u ciebie brak napędu? Bo jak siedziałam na zwolnieniu to też średnio mi się cokolwiek chciało. Dopiero jak wróciłam do pracy = mam cel, który muszę wykonać, to napęd się sam pojawił.
  14. Powiem tak, anhedonię mam całkiem sporą, ale nie odczuwam braku napędu czy przymulenia. Tak na co dzień jest okej, wstaję, idę do roboty, jem i śpię normalnie. Dopiero jak zacznę kminić, że zamieniam się w zombie to staje się to mało przyjemne Ta anhedonia jest jednak zupełnie inna niż przy depresji. W depresji była totalnie obezwładniająca, przy Zolofcie jest wysokofunkcjonująca. Na niższych dawkach cały czas czułam anhedonię depresyjną, po wejściu na 150 mg poczułam "mam wyjebaną" moc sertry i stąd wiem, że to dobra dawka. Coś za coś. Jak mam wybierać, wolę Zoloft. Myślę, że idealnie oddaje to ten komiks
  15. To zależy od organizmu myślę. U mnie im wyższa dawka tym większy kop. Kiedy weszłam na te właściwą wiedziałam, że to to i nie chce ani zmniejszać ani zwiększać. Skoro ty masz wątpliwości to jak dla mnie powinieneś zwiększyć, no ale lekarzem nie jestem
×