może jeszcze raz to przedyskutuj z lekarzem...
kilka osób już sugerowało Ci że to może być mania..
sama widzisz że jest w tym coś niepokojącego...
ja kiedyś pracowałam po 30 h dziennie...
miałam powera i rzucałam świat na kolana...
mężczyźni, kobiety...
wszystko było moje...
spałam po 2-3 godziny...
i zdobywałam szczyty...
eh dobre czasy...
oby nie przyszły znowu..
lepsza chooojowa stabilizacja
niż jazda w górę i w dół
Myślę, że wmawianie sobie że ludzie muszą pomagać jest sporym błędem. Zawód jest dosyć spory a tak naprawdę NIKT nie musi Ci pomagać. Nie ma obowiązku... każdy ma prawo odmówić bo coś jest ponad jego siły.
Pomagamy bo CHCEMY a nie że musimy.
Znalezienie drugiej połówki jest bardzo ciężkie i wymaga sporo dobrych zbiegów okolicznościowych.
a przyjaciele mogą być przyjaciółmi spotykając się nawet raz na miesiąc, czy raz na pół roku, rok...
Dziwnie się dzisiaj czuję...
jestem w środku taka rozdygotana...
Ręce mi się trzęsą, głos drży...
jakbym się czegoś bała lub denerwowała..
ale nic stresującego się nie dzieje....
normalny zwykły dzień...
Myślę, że to mechanizm obronny na stres. Jednak spędzasz w szkole 5 dni w tyogdniu, a rodzice olewając Twoje problemy pogłębiają to osamotnienie....
nie pomaga to, że jesteś niepełnoletnia... bo nie możesz sama się zgłosić po pomoc
masz kogoś bliskiego w rodzinie, kto miałby wpływ na rodziców?
teraz po latach (nigdy nie farbowałam) doceniam ten kolor...
trzeba sobie zbudować swoje bezpieczne miejsce...
nie wiem czy dobrze zrozumiałam, dyskryminują Cię też ze względu na sposób ubierania się?
a jak sie ubierasz?
Mnie prześladowano w podstawówce, jestem naturalnie ruda i nie miałam przez to życia...
w gimnazjum i liceum już było lepiej ale pomogło mi znalezienie sobie grupy znajomych która pomogła mi to przetrwać... lekiem było harcerstwo i spotkania z ludźmi, którzy czytają mangi...
jesteś z dużego miasta?