Skocz do zawartości
Nerwica.com

Follow_

Użytkownik
  • Postów

    1 746
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Follow_

  1. Follow_

    Bezradny Loopy ...

    zdobycz????? nie wiedziałam że to forum myśliwskie...
  2. strasznie dużo przeklinam, jestem wulgarną babą z zerowym poczuciem taktu...
  3. poproszenie mnie na świadkową :) ( w środku panika, że nie mam partnera ani kasy ani umiejętności stanięcia przed tłumem zupełnie obcych mi osób...)
  4. trzeba iść do psychiatry, on kieruje do psychologa i psycholog decyduje czy możesz iść i proponuje Ci grupę - intensywną i krótką chyba półroczną, mniej intensywną i 2 letnią - godzinowo wychodzi tyle samo spotkań
  5. Follow_

    Samotność

    Nie obchodzę sylwestra ani świąt... olewam to od lat - jak będę miala kasę to wyjadę w te dni gdzieś by nie słuchać o tym wszystkim nie będę się dołować że nie mam rodziny w święta, że wigilię spędzę sama... czy to że nie mam nastroju na "szampańską" zabawę
  6. moja jest we wtorek, ale ustanawiane jest jak mają wolne terapeutki
  7. Follow_

    Samotność

    Olewam, tylko wtedy pustka jest jeszcze większa.... Do moich marzeń o idealnym partnerze dochodzi to by miał dużą rodzinę, która będzie mnie uwielbiać tak podkreślam idealny i marzenia bo wiem, ze idealnych ludzi nie ma a marzenia się nie spełniają i trzeba brać co jest
  8. Jest smutek bo jest coraz gorzej i coraz puściej wokół mnie.
  9. W pracy nie ma na to miejsca. I to nie kwestia odwagi a braku odpowiednich ludzi, których nie ma. Płytkie, puste i nic nie znaczące chwilowe kontakty... I to moja wina, brak umiejętnosci ich pogłębiania, wewnętrzne lęki i brak ochoty na staranie się i zabieganie o drugą osobę bo z góry skazuję się na porażkę... Trzeba się ogarnąć... ale robię Ci OFFTOPA W TEMACIE!!!!!
  10. W tym zwierzeniu się chodzi raczej o stworzenie możliwości do bliskości - realnych i obecnych fizycznie w moim życiu ludzi. Nie umniejszam tego i dziękuję za propozycję :*
  11. Jest to lepsze niż zwierzenie się komuś w pracy (nawet z jakiejś błahostki) a potem ktoś to wyciąga przeciwko Tobie. Mnie to dołuje bo to w sumie jedyni ludzie z jakimi rozmawiam... Jak wracam to nie mam z kim porozmawiać...
  12. teraz jesteś w szkole... a pracy u mnie to są tematy! - poniedziałek - co robiles w weekend - wtorek - jak ciężko wstać rano - środa - połowa tygodnia, niedługo weekend! - czwartek - o planach na weekend - piątek - to już prawie weekend, ciekawe jaka będzie pogoda ogólne tematy: czy będzie chłodna jesień i zima, co mamy za oknem, czy kawa jest dobra w ekspresie i co mamy na lunch i czy nam smakowało... i tak cały czas...
  13. Follow_

    Samotność

    i pojechała siną w dal... teraz w 3city nie mam już nikogo bliskiego :< mam doła...którego spotęgował mi wujek, który powiedział, że jestem pusta (bo jestem niewierząca), źle wychowana (bo nie uważam że powinno bić się dzieci), i że zawsze będę sama bo nikt się nie zbliży do takiego smutasa jak ja... a kariera widać zastępuje mi rodzinę bo ją mam w gdzieś... (bo nie mieszkam z ojcem pijakiem) gdyby to nie był wieczór mojej siostry to olałabym go i wyszła ale uczepił się mnie ;/
  14. no jak to... 305 24 12? ja dzwoniłam w piątek... teraz jest dobry moment bo tworzą grupy
  15. Follow_

    Samotność

    tak, ludzie sie spotykaja
  16. Na mnie Rammstein wpływa pobudzająco... słucham też metalu i rocka.... nie uważam żeby to miało jakikolwiek wpływ na samopoczucie, emocje... ale to czego słucham w danej chwili to akurat oddaje mój nastrój i potrzebę - coś mocnego - potrzebę pobudzenia coś lekkiego, spokojnego - na ogarnięcie lęków i pobudzenia
  17. Wg mnie pokój 2 osobowy brzmi luksusowo
  18. Follow_

    Czy masz?

    Mam Czy masz gumofilce w domu?
  19. słodka gromadka, niech się dobrze chowają :)
  20. Follow_

    Samotność

    Ja wiem, że mnie druga osoba nie wyleczy. Zdaję sobie sprawię, że to jest zależne tylko i wyłącznie ode mnie. Nie jest też lekiem dla mnie druga osoba. Podniosłam się z gigantycznego dołka zupełnie sama i dla siebie. To duży postęp. Nienawiść do siebie czuję od zawsze i też nad tym pracuję... To proces w którym ktoś mnie znajdzie albo odrzuci... jestem tego świadoma. Ale świadomość i analityka to jedno... a tęsknota za czułością, troską i byciem kochanym to drugie. Zwłaszcza, że lubię okazywać czułość... I kochać o dziwo potrafię. Nie zakochuję się łatwo, ale jak już to tak do kości
  21. Follow_

    Co teraz robisz?

    słucham muzyki, piszę mejla, ogrzewam się termoforkiem bo coś zimno dzisiaj
  22. Follow_

    Samotność

    W sumie to jak jestem z kimś to lubię czuć czyjąś obecność. Nie muszę wchodzić w interakcje - rozmawiać, robić coś razem ale wiedzieć, że ktoś jest. Potrafię się godzinami nie odzywać. Z moją samotnością jest problem. Nienawidzę siebie i jestem masochistką. I jak zbyt długo jestem sama zaczynam się nad sobą znęcać i potrafię się nieźle w tym pogrążyć... Tęsknię za tekstami Babci czy Mamy by pamiętać o szaliku, długiej koszulce by zakrywała nerki... wiecie tak by czuć czyjąś troskę, że komuś zależy.... Teraz nikogo nie obchodzę i to strasznie boli. Wychodzę, angażuję się i wchodzę w interakcje społeczne bo po prostu nie mam z kim i tęsknię za ludźmi (taki kontakt bardzo mnie stresuje i kosztuje dużo wysiłku ale próbuję chociaż...) -- 17 wrz 2014, 00:05 -- I w sumie w tej samotności nie chodzi tylko o zalezienie ukochanego... ale kochającej mnie osoby...takiej której by na mnie zależało nie opiekuna, wybawcy... ale partnera... rozkleiłam się
  23. Follow_

    Samotność

    Ja Ciebie też lubię! I podobają mi się spotkania z ludźmi z forum :) Tylko to jest sobota, co jakiś czas a potem cały czas jestem sama. Zebrec angażuję się chodzę na randki, spotkania gdzie jest większa ilość ludzi i staram się nie stać z boku tylko rozmawiać i poznawać ludzi... Chodzę na siłownię.. w planach mam basen i kurs malarstwa... ale na to drugie i trzecie zbieram wciąż pieniążki. Więc nie jest tak, że siedzę i załamuję ręce...ale nie czuję się komfortowo, że moja samotność ma się jeszcze pogłębić.
×