bei
Użytkownik-
Postów
2 558 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
44 433 wyświetleń profilu
Osiągnięcia bei
-
Nie znam. Moim problemem jeśli chodzi o seriale po angielsku jest to, że mi tylko kryminalne się podobały, a one nie koniecznie mają proste słownictwo. Pamiętam że nawet kilka odcinków Sherlock'a przerobiłam, a to nie było proste.
-
Jaki serial oglądasz? Mam za sobą oglądanie tych kilka seriali po angielsku z napisami, a jak jakiś odcinek ich nie miał. to też bez. Ostatnio nawet do tego mnie nie ciągnie. Przerwałam na którymś tam odcinku i nie dotrwalam do końca sezonu. Dzień na razie spędzam w łóżku. Napiłam się trochę mleka z kartonu coby z głodu nie umrzeć i tak wegetuje.
-
Różnie 5-8h, więcej raczej nie chyba, że padam z wyczerpania. Generalnie za mało. O 7.00 zaczynam pracę więc nie ważne o której się podłoże, muszę rano wstać,a że ja jestem niereformowalna to czasami zasiedzę się na telefonie. To spanie na weekendach na podłoże psychologiczne.
-
Tak. W sumie to chyba przez Twój post o skróconej nocy zauważyłam, że była zmiana czasu.
-
Przespałam sobotę. Teraz czuję się wyspana.
-
Byłam w klasie maturalnej.
-
Teoretycznie troche tak, ale te dwa światy mają też czesci wspólne których do końca nie da sie oddzielić no i ja niestety w domu nie czuję się czysta, moje mieszkanie nie jest czyste ani naprawdę, ani w moich oczach i raczej nie będzie.
-
Według mnie trzeba też umieć się ubrać do okazji.
-
W poprzedniej pracy np. było tak, że po dotknieciu skanera czułam, że musze iść umyć ręce i ... robiłam to, bo nie byłam sobie w stanie z tym poradzic. Widziałam, że inni tego nie robią, ale ja czułam, że musze. Pisząc na klawiaturze używałam tylko jednej reki, bo drugiej nie chciałam zarazić żeby w razie potrzeby np. móc wyciagnac z torebki telefon czy husteczki. To samo było z podawaniem ręki. Jeśli to zrobiłam to uważałam, że renke mam zakażoną. Gdy ktoś upuścił np. jakieś dokumenty to dla mnie one juz były zakarzone, czasami się zakarzłyn bo zostały położone w złym miejscu itd. Najgorsze było to, że uznałam że żel dezynfekujacy nie działa wystarczajaco i czesto czułam potrzebe umycia rąk. Tam było juz naprawde cięzko. Po zmianie pracy czesc obiawów ustapiło, nie musiałam juz używac jednej ręki, nie czułam tak duzego dyskomfortu po podaniu dłoni, tak naprawdę nie chodziłam specialnie myc rąk z powodu bakteriofobii. Dzisiaj nadrepnełam na końcówkę ładowarki do laptopa kolegi. Czułam że muszę ją jakoś zdezynfekować (bo podeszwy swoich butów iwazam za bardzo zakażone, ale nie zrobiłam tego. Potem kolega zabrał tą ładowarkę i ja już zaczełam czuć lęk, że skoro on dotkną tego to następnie przenosi "te zarazki na inne rzeczy" których wspólnie dotykamy i zaczełam czuć lęk przednim i przed dotykaniem tego co on.
-
Zmieniłam styl wraz ze zmianą pracy. Zaczęłam się bardziej elegancko ubierać.
-
Mam dużo pracy w pracy... cieżkie jutro, cieżki następny tydzień. Dzisiaj miałam duże napięcie w związku z bakteriofobią w pracy, muszę to jakość puścić, bo jak tego nie zrobję wpłynie to na moją efektywność, a tego nie chce bo do tej pory dobrze sobie radziłam pod tym względem w tym miejscu. W poprzedniej pracy bakteriofobia bardzo mi utrudniała życie. Smutno.
-
Tak myślę, że poczułaby się zaatakowana. Ja kiedyś już próbowałam bo sygnały że coś jest nie tak były już wcześniej. Nie podeszła do obrony... nawet nie naniosła poprawek do pracy, po sprawdzeniu jej przez promotora, nie mam pojęcia dlaczego... dla mnie to całkiem normalna rzecz, promotora daje uwagi... poprawiasz i tyle, ale i niej nie wyszło. Ona kiedyś miała bardzo wyraźne objawy OCD. Ponoć OCD samo nie mija, a ona tych objawów już nie pokazuje. Powiedziała mi że po prostu postanowiła tego nie robić i przestała...gdyby to było takie proste to nie męczyłabym się z OCD od jak iś 18 lat. Mi jest smutno że nie spróbowała poprosic o pomoc, choć próbowałam ją przekonać do wizyty u terapeuty, psychiatry... nie udało mi się. Za brak klauzuli to i rekruter pewnie odrzucał, nie potrzeba automatu. Na pracuje.pl w ogóle chyba nie da się wyspać aplikacji bez zaznaczenia zgody na przetwarzanie danych.
-
Ja też tak myślę, że to ma jakieś podłoże psychiczne. Wiem jaką była uczennicą (dobrą), że pomagała w pracach domowych itd. i wytłumaczenie, że to zwykle lenistwo do mnie nie przemawia. A po 30 to już tylko się położyć i czekać na śmierć? Nie zawsze robimy w życiu tylko to co sprawia nam przyjemność, czasami wręcz to co sprawia nam przyjemność działa na naszą niekorzyć.
-
Ludzie adaptują się do danych warunków. Granie na kompie było przyjemniejsze niż nauka, ale nie wszystko co przyjemne daje korzyści zwłaszcza gdy zaczyna się przeginać. Dochodzi pewnie jeszcze efekt uzależnienia. Kwestia tego czy takie życie ci odpowiada, czy próbowałeś i chcesz próbować coś zmienić... .