bei
Użytkownik-
Postów
2 564 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
44 493 wyświetleń profilu
Osiągnięcia bei
-
Wolisz przebywać wśród ludzi, czy cenisz bardziej ciszę i samotność?
bei odpowiedział(a) na Morvena temat w Psychologia
Cenie sobie ciszę, ale czy samotność to nie wiem, samotność mi się niekoniecznie dobrze kojarzy. Mam naturę introwertyczki, mogę długo przebywać sama i będzie mi z tym dobrze. Potrzebuje dużo czasu dla siebie. Jeśli chodzi o relacje to dobrze czuje się tylko w tych formalnych gdzie mogę założyć maskę profesjonalisty i w tych bliskich, gdy komuś naprawdę ufam. Nie odnajduje się w luźnych, towarzyskich relacjach. Mi dają. -
Słodkich w ogóle nie kupuje, ale 5l butelka dla jednej osoby jest za duża. Mi się sprawdzały najlepiej 0,5l, a teraz przestałam praktycznie kupować wodę i u siebie pije głównie herbatę z kranówki. No raczej nie ma się czego wstydzić, tylko dla mnie to trochę problem pod względem bakteriofobi.
-
Co to znaczy dziecinna terapia?
-
Mi kiedyś kundelek wyrwał kanapkę z ręki i uciekł, a ja się popłakałam (to był piknik, a ja byłam dzieckiem).
-
Ja jestem pod wrażeniem tego jak suczka u mojej mamy się cieszy z byle pierdoły. Lubię patrzeć na tą szczera radość, całą sobą. Ostatnio natknęłam się na informacje, że niektóre zabawki dla psów mogą zawierać toksyczny klei i teraz nie wiem co robić. Jak zabawka jest oznaczona, że jest dla zwierząt to powinna być dla nich bezpieczna do gryzienia, bo niby jak ten pies ma się nią bawić inaczej przecież nie będzie sobie z łapy do łapy turlał tylko wiadomo, że weźmie do pyska. Nie wiem czy się tym przejmować, czy nie.
-
Psychicznie źle się czuje.
-
Nie znam. Moim problemem jeśli chodzi o seriale po angielsku jest to, że mi tylko kryminalne się podobały, a one nie koniecznie mają proste słownictwo. Pamiętam że nawet kilka odcinków Sherlock'a przerobiłam, a to nie było proste.
-
Jaki serial oglądasz? Mam za sobą oglądanie tych kilka seriali po angielsku z napisami, a jak jakiś odcinek ich nie miał. to też bez. Ostatnio nawet do tego mnie nie ciągnie. Przerwałam na którymś tam odcinku i nie dotrwalam do końca sezonu. Dzień na razie spędzam w łóżku. Napiłam się trochę mleka z kartonu coby z głodu nie umrzeć i tak wegetuje.
-
Różnie 5-8h, więcej raczej nie chyba, że padam z wyczerpania. Generalnie za mało. O 7.00 zaczynam pracę więc nie ważne o której się podłoże, muszę rano wstać,a że ja jestem niereformowalna to czasami zasiedzę się na telefonie. To spanie na weekendach na podłoże psychologiczne.
-
Tak. W sumie to chyba przez Twój post o skróconej nocy zauważyłam, że była zmiana czasu.
-
Przespałam sobotę. Teraz czuję się wyspana.
-
Byłam w klasie maturalnej.
-
Teoretycznie troche tak, ale te dwa światy mają też czesci wspólne których do końca nie da sie oddzielić no i ja niestety w domu nie czuję się czysta, moje mieszkanie nie jest czyste ani naprawdę, ani w moich oczach i raczej nie będzie.
-
Według mnie trzeba też umieć się ubrać do okazji.
-
W poprzedniej pracy np. było tak, że po dotknieciu skanera czułam, że musze iść umyć ręce i ... robiłam to, bo nie byłam sobie w stanie z tym poradzic. Widziałam, że inni tego nie robią, ale ja czułam, że musze. Pisząc na klawiaturze używałam tylko jednej reki, bo drugiej nie chciałam zarazić żeby w razie potrzeby np. móc wyciagnac z torebki telefon czy husteczki. To samo było z podawaniem ręki. Jeśli to zrobiłam to uważałam, że renke mam zakażoną. Gdy ktoś upuścił np. jakieś dokumenty to dla mnie one juz były zakarzone, czasami się zakarzłyn bo zostały położone w złym miejscu itd. Najgorsze było to, że uznałam że żel dezynfekujacy nie działa wystarczajaco i czesto czułam potrzebe umycia rąk. Tam było juz naprawde cięzko. Po zmianie pracy czesc obiawów ustapiło, nie musiałam juz używac jednej ręki, nie czułam tak duzego dyskomfortu po podaniu dłoni, tak naprawdę nie chodziłam specialnie myc rąk z powodu bakteriofobii. Dzisiaj nadrepnełam na końcówkę ładowarki do laptopa kolegi. Czułam że muszę ją jakoś zdezynfekować (bo podeszwy swoich butów iwazam za bardzo zakażone, ale nie zrobiłam tego. Potem kolega zabrał tą ładowarkę i ja już zaczełam czuć lęk, że skoro on dotkną tego to następnie przenosi "te zarazki na inne rzeczy" których wspólnie dotykamy i zaczełam czuć lęk przednim i przed dotykaniem tego co on.