W sensie mieszkanie za dzieci?
Czyli jak ktoś chce mieć np. dużą rodzinę to mógłby wziąć kredyt pod korek i potem spłodzić dzieci jak najszybciej (oczywiście jeśli by się udało, bo wiadomo, że nie zawsze można), żeby kredyt został ułożony?
Moja ciocia ma 6 dzieci i oni żyli np. w 8 osób w dwupokojowym mieszkaniu (najpierw mieli jednopokojowe do któregoś dziecka).
U mnie w domu też było ciekawie, bo był chyba taki czas gdzie w drewnianym domu z jednym pokojem mieszkało nas jakies 11 osób. Ja tego nie pamiętam bo miałam 3 lata, ale mama mówiła, że w kuchni stały chyba 3 łóżka. Potem sie część osób wyprowadziła, do nowego domu.