Mi psychiatra powiedziała, że mówienie do siebie nie musi być czymś nienormalnym. Ja dużo mówię do siebie, chyba przez to że nie mam za bardzo do kogo. Co więcej ostatnio często mówię do psa, chociaż go nie mam, ale mam bujną wyobraźnię wiec mi to nie przeszkadza.