Skocz do zawartości
Nerwica.com

bei

Użytkownik
  • Postów

    2 373
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

43 950 wyświetleń profilu

Osiągnięcia bei

  1. Lubisz malowanie po numerach, kolorowanki dla dorosłych ? Ja tez kiedys kupiłam zestaw do rysowania, w sumie to nigdy go nie użyłam, a teraz nawet nie wiem gdzie jest.
  2. Jeszcze nie do końca pozbyłam sie śladu na ustach po czymś ala zajad, to znowu zrobiło mi sie coś pod nosem od kataru .
  3. Ja w sumie nie pytałam jak jest tam gdzie chodzę. Szczerze to trochę się nawet wstydzę zapytać ale może kolejnym razem zapytam w recepcji i jeszcze potem terapeuty. W sumie to nie wiem za bardzo co robić po skończeniu terapi. Nie jestem nigdzie zapisana w kolejkę. Jeśli chodzi o terapie prywatną to już nie raz próbowałam, ale nie czuje się na niej dobrze. Mam problem żeby stawiać się w niekomfortowej sytuacji i za to płacić, za bardzo skupiam się wtedy na pieniądzach. Kiedyś płaciłam też za terapie pieniędzmi ktore dostalam. Moglam je wydać na co chciałam, ale wtedy nie czułam tego przytłoczenie jak wtedy gdy płacę zrobionymi przez siebie pieniędzmi. Myślę ze to ma jakieś podłoże psychiczne, może to fakt ze u mnie w domu nie było za bardzo kasy na leczenie, wiec korzystałam głównie z nfz i teraz trudno mi to przeskoczyć. Jeśli chodzi o to czy sobie poradze bez terapi to myślę, że tak,mam jeszcze psychiatrę i leki jakby co.
  4. Liczba sesji była ustalona od poczatku, ewentualnie mogłam wczesniej zrezygnować.
  5. Terapeuta powiedział, że zostało nam jeszcze 5 sesji.
  6. Poranek zarąbisty, zaspałam do pracy, bo wpadłam na genialny pomysł spania z budzikiem przy łóżku. Tyle dobrego że kierownik powiedział że oficjalną wersja jest taka, że z nim ustaliłam że przyjdę poźniej.
  7. Czuje, że nie dam rady przegadać na terapi jednego tematu. Jeśli kiedykolwiek o nim wspominałam to raczej kończyło się na jednym zdaniu. Nie chcę o tym nawet myśleć, a co dopiero rozmawiać.
  8. Ja na tygodniu wstaje do pracy, za to jak mam wolne to się nie mobilizuje. Wczoraj wstawałam tylko po to żeby skorzystać z toalety i się napić. Miaĺam różne plany, chciałam posprzątać, popracować i nic z tego (może chciałam to za dużo powiedziane, czułam że powinnam).
  9. Ja mam zaległości w pracy, nie wyrabiam się, chce dziś albo jutro trochę nadrobic... . Jeszcze sprzatanie... wczoraj zasnęłam w ubraniu, bez sprzątania... tez pasuje minadrobić. Zaczęłam dziś czytać książkę... kryminał, pierwszy od dawna... już sobie przypomniałam dlaczego dawniej tak lubiłam czytanie.
  10. Ja przed swoim terapeuta otwierałam sie z czasem. Co wiecej, pomimo tego, że to moja druga terapia z nim, 10 lat po poprzedniej, to na nowo potrzebowałam czasu żeby się otworzyć. Tak naprawdę nie wiem czy to by się udało gdyby terapia nie była na NFZ a tak to stwierdziłam, że skoro już na niego padło to spróbuję. Tym razem też wywieram na sobie mniejszą presje. Za pierwszym razem narzuciłam sobie bardzo duże tempo, na zasadzie, że musze o czymś powiedzieć, nie ważne czy czułam że chce, czy byłam gotowa itd., teraz raczej tak nie robię. No raczej... . Ja bym tak zrobiła, tym bardziej że z innymi osobami z grupy może takiej rozmowy nie prowadziła.
  11. Jaki nurt? Pierwsze słyszę żeby prowadzić prywatne rozmowy z terapeutą poza terapią?
  12. Ja też nie pytam. W sumie nie zależy mi na dowiedzeniu sie tego. Po prostu nie lubię mówić o sobie źle i mierzyć sie z tym, że ktoś się tego dowiedział. Powoduje to u mnie duży dyskomfort. Wole myśleć, że ktoś inny myśli o mnie w pozytywny sposób, ale dość często myślę (a tym bardziej myslalam), że tak nie jest.
  13. Myślę, że chciałam żeby mnie lubił, a to nie było nic czym warto się chwalić. Nie chodziło o to, że to było coś tak strasznego, że nie ma gorszego człowieka odemnie, a raczej o sam fakt przyznania się.
  14. Jak dla mnie to nie wiem czy lepiej, ale na pewno nie gorzej, wiec w sumie można powiedzieć, że lepiej. Tak to za każdym razem jak o tym myślałam to miałam takie coś "a po co będę mówić, może nie trzeba, co sobie o mnie pomyśli itd." Powiedziałam, bo czułam, że chce i że mogę, nie zrobiłam tego na siłę.
×