Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lumm

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Masz prawo do tego, by odmówić innym. Masz prawo, by nie słuchać czyichkolwiek rad co do tego jak powinno wyglądać twoje życie. Masz prawo kochać kogo chcesz, nawet najprzystojniejszego faceta na ziemi. Masz prawo o niego zabiegać. Masz prawo by żyć według własnego tempa. Nie wyrabiasz ze studiami - to zrób sobie przerwę, lub zastanów się nad studiami za granicą. Wiele młodych ludzi ma podobne problemy, mimo to, pamiętaj że jesteś wyjątkowa. Każdy kto żył na Ziemi był wyjątkowy, nie znaleziono póki co drugiego Einsteina, Mozarta, Chopina. Rób to, co kochasz najbardziej, a szczęście i pogoda ducha będzie ci towarzyszyć nawet podczas najcięższych burz.
  2. Zauważałem efekty gdy trzymałem ręce po 40 minut i dłużej - czułem spokój, odprężenie. Efektem ubocznym stosowania tej metody było to, iż mięśnie w okolicach klatki piersiowej robiły się coraz bardziej napięte, co ostatecznie doprowadziło mnie do rozdrażnienia. Przestałem stosować BSM.
  3. Stosuję, choć teraz już raczej nieregularnie.
  4. Mama kiedyś chciała wyrzucić jeden kwiat - liście miał zwiędłe, wydawało się iż nie można mu pomóc. Kwiatek był podlewany tak jak wcześniej. Codziennie przykładałem ręce do jego liści i w myślach do niego wypowiadałem tylk raz te słowa: "Wybacz mi. Dziękuję Tobie. Kocham Ciebie". Kwiat odżył, ale mama była sceptyczna iż za sprawą tego typu prostej modlitwy pomogłem roślinie. Kwiatka tego już nie mam. W pewnym momencie życia przestałem o niego dbać, nie stosowałem modlitwy. Zmarniał błyskawicznie, a że byłem w dołku to nie miałem ochoty na wyrażanie uczuć wobec kogokolwiek.
  5. lumm

    Hipnoza

    Stosowałem nagrania z hypnosisdownloads.com (w języku angielskim) - przyjemnie się relaksowałem podczas słuchania tych nagrań.
  6. Swego czasu stosowałem kamienie w samoleczeniu - kładąc je na swoim ciele. Wydaje mi się, że działały bardziej na zasadzie ucisku na określone strefy ciała, dzięki czemu miał miejsce jakby "masaż" danych partii ciała gdzie umieszczone były kamienie Mimo tego, do tej pory "lubię" potrzymać w dłoniach sodalit, jadeit, kwarc różowy. Chociażby ze względów estetycznych warto umieścić tu i ówdzie jakiś piękny kamień szlachetny.
  7. Ćwiczyłem pod kątem wykwalifikowanego nauczyciela. Ściema na 100%, nie polecam nikomu.
  8. Byłem u 3 różnych bioenergoterapeutów, czułem się gorzej po ich "zabiegach", ostatecznie traciłem tylko czas i pieniądze. Jeżeli ktoś naprawdę chce iść do bioenergoterapeuty, to niech idzie do takiego który nie pobiera opłat za leczenie i który nie przepisuje "leków".
  9. Moim szczytowym stanem świadomości, był brak "transu" (praca-dom-zabawa), który przejawiał się po prostu spokojem i ulgą, iż szczęście jest zależne tylko od siebie samego.
  10. U mnie autoagresja objawiała się gdy ktoś kazał mi coś robić, czego nie chciałem, bądź nie miałem na to czasu. Biłem się po głowie, gdy zgadzałem się komuś pomóc. Moim lekiem okazało się zaprzestanie pomagania innym, gdy nie mam na to ochoty, czasu. Agresja wobec samego siebie zniknęła. Jestem wkurzony przede wszystkim na "nauczycieli duchowych" którzy uczą iż pomaganie pomaga, dzięki temu dobro się powiększa, itd. G-no prawda. Wolę czuć się dobrze, mieć dobry nastrój, niż pomagać komuś komu nie chcę pomagać, bić się po głowie z tego powodu i zauważyć iż tamtej osobie mało - mając kogoś do pomocy może przecież zrobić więcej! Czy to nie jest chore?
  11. Co prawda nie palę, ale gdy spróbowałem rok temu, to miałem tak czysty umysł, wolny od myśli i wszelakiej negatywności, że po prostu chciałem zapalić kolejnego papierosa. Na szczęście paczki fajek się pozbyłem, nie potrzebuję tego paskudnego nałogu.
  12. Odmowa pomocy drugiemu człowiekowi. Pięknie jest nie kiwnąć palcem i czuć się z tego powodu dobrze :)
×