Ja nad swoją dziarą myślałam bardzo długi czas i nie poszłam i nie zrobiłam go, póki na 100% nie miałam dokładnie całego planu w głowie. Mam już jakiś pomysł na kolejny, ale to nie jest jeszcze to. To jest na całe życie, więc współczuje wszystkim co sobie robią ot tak, bo modne, bo cokolwiek - bo Ci ludzie będą tego żałować.
Z najgorszych rzeczy jakie widziałam, to łyżwa nike na łydce (porażka) i jak gościu przyszedł do mojego kumpla tatuażysty do salonu o pokazał projekt na kartce od zeszytu. Był tam dosłownie nabazgrany byle jak napis "Ramzes". Mój kumpel się pyta, jaka czcionka, może jakiś motyw do tego dodać, cokolwiek. A gościu "Nie, ma być tak jak na kartce". To jest dla mnie dopiero tragedia.