Skocz do zawartości
Nerwica.com

1234qwerty

Użytkownik
  • Postów

    2 104
  • Dołączył

Treść opublikowana przez 1234qwerty

  1. Monar, może wywal tę żyletkę, żeby nie kusiło?
  2. veganka, Naprawdę myślisz, że pieskowi czy krowie zależy na godnym pochówku? Ich to w ogóle nie obchodzi. To, że człowiek pochowa psa na cmentarzu dla zwierząt wiąże się tylko i wyłącznie z potrzebami emocjonalnymi właściciela, który traktowal swojego pupila jak członka rodziny. Prawa zwierząt z pochówkiem nie mają nic wspólnego, to tylko ludzka zachcianka. Jeśli chodzi o jedzenie krów przy jednoczesnym burzeniu się, że "skośnookie to pieski jedzą", jest naprawdę niezła hipokryzja. Pamiętam jak kiedyś na jakieś stacji (chyba na TVN, ale głowy nie dam) był reportaż o facecie co przerabiał psy na smalec. Wszyscy razem z dziennikarzami zbulwersowani. Jak tak w ogóle można! Przecież te pieski czują, pies to najlepszy przyjaciel człowieka itd.
  3. kiteMyślę, że jak jakieś badanie jest powtarzane, to może wyjść korzyść z tego. Jeżeli wyniki kilku badań prowadzonych przez różne placówki naukowe będzie zbieżnych, to można być wtedy bardziej pewnym co do ich poprawności. Testy na zwierzętach pewnie w wielu przypadkach wychodzą taniej. Wychodowanie sztucznej skóry pewnie kosztuje. Nie wiem czy taka skóra zawsze będzie reagować w ten sam sposób co skóra na żywym zwierzaku. Więcej pieniędzy oszczędzonych na badaniach, to więcej kasy na inne badania. Ktoś się może oburzać na to, że robią oszczędności kosztem męczenia zwierząt, ale badania sfinasowane z zaoszczędzonych pieniędzy przyczynią się do leczenia ludzi. To taka moja próba zracjonalizowania sobie tego co napisałaś, aczkolwiek to, że "gdzieś wyczytałaś" nie przekonuje mnie zbytnio do tego, że to jest prawdziwe Różne rzeczy piszą ludzie w necie i każdy jest ekspertem od wszystkiego. Np. ja jestem teraz ekspertem od testowania leków na zwierzętach
  4. mark123, jak chcesz przełamać tę niechęć?
  5. Tak czy inaczej odkładanie tego nic ci nie da poza chwilowym komfortem. A nawet jak to odłożysz, to nie wierzę, żebyś za miesiąc, czy za pół roku mniej się bał konfrontacji z rodzicami. Po prostu musisz iść do specjalisty i tyle.
  6. 1234qwerty

    Skojarzenia

    ktoś krzyczy- megafon
  7. mark123, pójdź raz do psychiatry porozmawiaj z nim, o tym problemie. Potem zobaczysz. Oczywiście jest jeszcze sprawa tego kto zapłaci gdybyś miał przypisane jakieś leki. Co ci w ogóle jest?
  8. mark123, dalej nie rozumiem uprzedzenia w stosunku do psychiatrów. Uważają, że "czubków" nie trzeba leczyć? Psycholog akurat nie jest lekarzem.
  9. Berwick, nienajlepszy kontakt z rodzicami, czy zwyczajnie nie chcesz ich martwić? mark123, dlaczego twoja mama miałaby się wkurzyć?
  10. mark123, rozmowy z matką też się boisz? Skoro mówisz jej prawdę, to nie znaczy, że jej ufasz? Może nie ma się czego bać? Teraz chyba też ją w jakiś sposób okłamujesz udając, że jest w porządku.
  11. Hmm. To dobranoc. Chyba na dzisiaj wątek już umarł.
  12. Mam torbę słodyczy do zjedzenia
  13. Berwick, powodzenia w leczeniu.
  14. Kestrel, jestem od 22 czerwca jak widać, ale poza kilkoma postami, to udzielam się od dzisiaj. W sumie założyłem to konto po to, żeby z jedną osobą pogadać na privie, ale teraz mam ochotę się poudzielać na forum. -- 08 lip 2013, 01:25 -- Berwick, pomogły ci jakieś leki, czy jak? Wybacz ciekawość, ale osoba wchodząca na forum psychologiczne chyba zdaje sobie zazwyczaj sprawę, że głosy są objawem choroby.
  15. mark123 Ok. Nie jestem do końca w temacie, więc mnie popraw, jeśli się pomylę. Nie chcesz iść do lekarza, bo boisz się rozmowy z rodzicami. Jesteś pełnoletni, chyba nie musisz im mówić, że idziesz do psychiatry. Oczywiście byłoby to wskazane, ale zawsze możesz zacząć chodzić i powiedzieć im jak już nabierzesz trochę odwagi.
  16. lukk79, królik Bugs wygra każdy taki konkurs. Jak nasze dzieci mają wyrosnąć na porządnych ludzi, jak w bajkach promuje się takich zwyrodnialców?
  17. 0Rh+, Cóż... Żadko w takich wypadkach się dochodzi do porozumienia, ale czasem się zdarza. Mnie już się kiedyś zdarzyło zmienić poglądy choć w większości przypadków dzięki czytaniu czegoś, niż przy bezpośredniej dyskusji. -- 08 lip 2013, 01:14 -- mark123, jesteś pełnoletni?
  18. Kestrel, Dobre Ze skałami to z własnej inicjatywy wyszedłeś, bo jeśli tak, to mamy podobne poczucie humoru. Tam właśnie też pisałem o moim kamieniu.
  19. Spoko. To przeproście się i po kłopocie Zakladam, że to było dawno, pewnie ze 30 stron wątku temu. -- 08 lip 2013, 01:08 -- Saraid, miłych snów.
  20. Żeby nie było, że się śmieję z forumowicza, który o tym pisał. Pewnie coś poczytam na ten temat, ale przypisywanie roślinom zdolności czucia takie jak u zwierząt, to jednak jest kiepski żart.
  21. Kestrel, żeby tylko zwierzę. Była dyskusja o uczuciach roślin
×