-
Postów
10 945 -
Dołączył
Treść opublikowana przez na_leśnik
-
Variable, jaaa??? Eeee... No co ty....
-
Kestrel, no od ponad roku tak lawiruję z ta "pałką" i póki co jakoś to jest. Tylko teraz , kiedy mi się lęki trochę wyłączyły robię to mniej dyplomatycznie i wymijająco. Musze się kontrolować żeby sobie przez ten "God Mode" w głowie biedy nie napytać. Variable, mnie dziś nogi trochę bolą, no i smarkam trochę. Chyba się przegrzałem wczoraj trochę w tych górach.
-
Kestrel, no od ponad roku tak lawiruję z ta "pałką" i póki co jakoś to jest. Tylko teraz , kiedy mi się lęki trochę wyłączyły robię to mniej dyplomatycznie i wymijająco. Musze się kontrolować żeby sobie przez ten "God Mode" w głowie biedy nie napytać. Variable, mnie dziś nogi trochę bolą, no i smarkam trochę. Chyba się przegrzałem wczoraj trochę w tych górach.
-
Variable, hej. Jak tam żyjesz? Kestrel, ano nima. Problem w tym, że tu ci z wyższym levelem są podzieleni na dwa obozy. Ja jestem minionem jednego obozu a szef wszystkich szefów należy do drugiego. Tak czy siak komuś podskawiwać muszę. A wole nie narażać się swoim miszczom .
-
Variable, hej. Jak tam żyjesz? Kestrel, ano nima. Problem w tym, że tu ci z wyższym levelem są podzieleni na dwa obozy. Ja jestem minionem jednego obozu a szef wszystkich szefów należy do drugiego. Tak czy siak komuś podskawiwać muszę. A wole nie narażać się swoim miszczom .
-
Aranjani, u mnie wszystko git. Robota jakoś idzie, mam jakąś motywację i umiem się skupić . Tylko zauważam, że przez ten dobry humor coraz bardziej bezczelny się robię w relacjach z przełożonymi .
-
Aranjani, u mnie wszystko git. Robota jakoś idzie, mam jakąś motywację i umiem się skupić . Tylko zauważam, że przez ten dobry humor coraz bardziej bezczelny się robię w relacjach z przełożonymi .
-
Aranjani, bry . Jak tam działania remontowe?
-
Aranjani, bry . Jak tam działania remontowe?
-
Dobra spadam spać. Gud najt tu ju ol .
-
Dobra spadam spać. Gud najt tu ju ol .
-
Aranjani, trochę za stary jestem na takie manewry. Musiałbym na studia iść a musk mi trochę zardzewiał .
-
Aranjani, trochę za stary jestem na takie manewry. Musiałbym na studia iść a musk mi trochę zardzewiał .
-
Aranjani, z ćwierć-księdza przyrodnik raczej marny byłby. Ale jako hobby: ideolo . Zastanawiam się czy nie zrobić sobie kursu na przewodnika górskiego. W tym roku funduszy raczej nie będę miał, ale za rok... -- 30 mar 2014, 23:35 -- Kestrel, waszmość z czołgami na wróble chcesz iść?
-
Aranjani, z ćwierć-księdza przyrodnik raczej marny byłby. Ale jako hobby: ideolo . Zastanawiam się czy nie zrobić sobie kursu na przewodnika górskiego. W tym roku funduszy raczej nie będę miał, ale za rok... -- 30 mar 2014, 23:35 -- Kestrel, waszmość z czołgami na wróble chcesz iść?
-
Oj tam oj tam. Niewiasta odstawiona już do domu. I nawet nie nadgryziona . -- 30 mar 2014, 23:29 -- Kestrel, lepiej weź ten nóż na zlot .
-
Oj tam oj tam. Niewiasta odstawiona już do domu. I nawet nie nadgryziona . -- 30 mar 2014, 23:29 -- Kestrel, lepiej weź ten nóż na zlot .
-
Aranjani, wilki to jest w ogóle temat rzeka . Zdarzają się nawet takie zwyrole, co poświęcają życie na ich badanie: http://www.wilki.bieszczady.pl/ Gdybym mógł cofnąć czas i nie popieprzyło by mnie doszczętnie przy wyborze studiów po raz kolejny, to pewnie tym bym się zajmował .
-
Aranjani, wilki to jest w ogóle temat rzeka . Zdarzają się nawet takie zwyrole, co poświęcają życie na ich badanie: http://www.wilki.bieszczady.pl/ Gdybym mógł cofnąć czas i nie popieprzyło by mnie doszczętnie przy wyborze studiów po raz kolejny, to pewnie tym bym się zajmował .
-
Kestrel, Stefan za suchy . Dziś im nawet próbowałem żywą niewiastę na przynętę rzucić ale nie przylazły. Ale spoko. Będzie zlot w Szczyrku to się ekipę zabierze na tereny za Skrzycznem. Na "wycieczkę" .
-
Kestrel, Stefan za suchy . Dziś im nawet próbowałem żywą niewiastę na przynętę rzucić ale nie przylazły. Ale spoko. Będzie zlot w Szczyrku to się ekipę zabierze na tereny za Skrzycznem. Na "wycieczkę" .
-
Pogadam z szefem, zobaczymy co da się zrobić . A co do wilków to rzadkie to to i płochliwe, ale widuję je czasem. W tym roku jeszcze nie, ale sezon dopiero się zaczyna . Mnie się marzy tym futrzakom zdjęcia porobić, ale nie umiem ich podejść odpowiednio blisko przy odpowiednim świetle (one tak po zmierzchu najczęściej na otwarty teren wyłażą) a po drugie trochę się boję. Niby wiadomo że one bardzo niebezpieczne nie są, ale wyobraźnia robi swoje.
-
Pogadam z szefem, zobaczymy co da się zrobić . A co do wilków to rzadkie to to i płochliwe, ale widuję je czasem. W tym roku jeszcze nie, ale sezon dopiero się zaczyna . Mnie się marzy tym futrzakom zdjęcia porobić, ale nie umiem ich podejść odpowiednio blisko przy odpowiednim świetle (one tak po zmierzchu najczęściej na otwarty teren wyłażą) a po drugie trochę się boję. Niby wiadomo że one bardzo niebezpieczne nie są, ale wyobraźnia robi swoje.