Skocz do zawartości
Nerwica.com

na_leśnik

Użytkownik
  • Postów

    10 945
  • Dołączył

Treść opublikowana przez na_leśnik

  1. Też sobie czegoś takiego nie wyobrażam. Ta tapeta to pół biedy, ale numer z tym postem na forum to już przegięcie pały i nie dziwie się, że żonka się zbulwersowała.
  2. kupmitrumne, tutaj sami fani tego pierwszego dnia tygodnia . Witaj
  3. Anel92, jak coś to z dyńki lekarza i w nogi . Oj odrobina napalmu by się przydała tu .
  4. Absinthe, branoc. Kestrel, o czymś takim myślę:
  5. Kestrel, dziary jeszcze nie testowałem. Ale kusi mnie to, oj kusi. Tylko nie mogę się zdecydować na żaden wzór .
  6. Kestrel, 29,5 . -- 05 kwi 2014, 23:30 -- Jak jestem "w trasie" to mi się zaburzenia tymczasowo wyłączają .
  7. Zainwestuje się w paczkę pampersów . Kestrel, nie no Jura to raczej lajtowa jest. Poza tym nie musimy od razu 30 km nabijać. Byle trafić w jakieś odludne miejsce, namiociszcza rozbić i libacja .
  8. Kestrel, jak waszmość z tych niskopiennych to można w mniej wyżynne tereny się zapuścić. Jura Krakowsko-Częstochowska na przykład? Takie Bobolice chociażby : http://www.jura.turist.pl/podzamkiem/index.html
  9. Kestrel, można kiedyś o piciu w plenerze pomyśleć .
  10. Ja jestem za. Dziś niby miało być spotkanie w tej Dąbrowie, ale coś temat nie powrócił przez tydzień...
  11. jaa145, Absinthe, bry wieczór. W tym Bielsku trzeba jakąś studencką mordownię znaleźć. Co by piwko za piątkę było .
  12. khaleesi, witawszy. Kestrel, przerypane z tym niższym kręgiem... [videoyoutube=bliGfd6Us70][/videoyoutube]
  13. Variable, no coś w tym może być . Ciesze się że udaje mi się to kurestwo jakoś w ryzach trzymać.
  14. Variable, pewnych rzeczy na zewnątrz nie widać. Poza tym poznałaś mnie w realu jak było już ze mną lepiej . -- 05 kwi 2014, 20:36 -- Kestrel, najsampierw we łbie a teraz i w dupie .
  15. wieslawpas, stwierdzoną mam dystymię. Poza tym jakieś inne cuda, ale psychoterapeutka nie powiedziała mi dokładnie co to. Na pewno fobia społeczna (którą udało mi się nieco okiełznać samodzielnie).
  16. wieslawpas, tak. Ale ja się staram od kilku lat z tym walczyć. Największa do tej pory akcja walki z odrazą do świata normalsów miała miejsce na studiach, kiedy zdecydowałem się wyprowadzić do akademika. I terapia szokowa trochę mi pomogła. Co prawda nie stałem się "duszą towarzystwa" ale przywykłem nieco do ludzi.
×