MamSwojePoglady, u mnie to już powoli o nerwicę natręctw zahacza normalnie. Jak pójdę na ten oddział dzienny to mi może pomogą to jakoś opanować, ale póki co jestem rasowym przykładem pracoholika. Mało robi, poświęca temu dużo czasu i efekty tego są mizerne...
Rebelia, ja już dziś swoją dawkę kofeiny do organizmu doprowadziłem .