Skocz do zawartości
Nerwica.com

bsn

Użytkownik
  • Postów

    138
  • Dołączył

Treść opublikowana przez bsn

  1. Dzisiaj po dwóch Senzopach spałem nie najgorzej. Teraz spróbuję odstawić Senzop na jakiś czas. Spróbuję samą Hydroksyzynę albo tabletki ziołowe uspokajające.
  2. Ja mam za sobą kolejną nieprzespaną noc. Wziąłem jeden Senzop i po dwóch godzinach usiłowania zaśnięcia jeszcze 3 hydroksyzyny. Jeszcze z godzinę się męczyłem, na chwilę zasnąłem i potem pobudka i już drugi raz nie zasnąłem. Jestem już tak potwornie zmęczony, głowa boli jakby miała pęknąć, a do tego jeszcze kończy się wolne... Mimo tego czuję, że dzisiaj też pewnie nie zasnę. Jestem wyniszczony, jestem jak zombie, czuję się jakbym miał umrzeć. Długo tego nie wytrzymam. Odliczam dni do wizyty u lekarza, w piątek. Dzisiaj spróbuję wziąć 2 tabletki Senzopu. Wiem, że nie powinienem i nie zamierzam tego robić za długo ze względu na możliwość uzależnienia. Ale tak bardzo chciałbym zasnąć
  3. Strasznie drogi ten mirtazen... Do tego wyczytałem, że powoduje zwiększenie apetytu, a ja apetyt mam aż za duży (mam nadwagę) Niemniej jednak zapytam o niego lekarza. Wiem, że trochę kombinuję. Senzop + hydroksyzyna lub zomiren to połączenia wymyślone przez lekarza. Miansec dodałem do tego sam. Co mam wziąć dzisiaj żeby zasnąć?
  4. Dzisiaj już całkiem masakra. Wziąłem senzop, zomiren i nic. Potem wziąłem 3 mianseci i potem jeszcze 4 ziołowe tabletki uspokajające z labofarmu. Zasnąłem dopiero po kilku godzinach. Oczywiście wczesnym rankiem pobudka, więc znowu senzop i 2 hydro. Po długim czasie zasnąłem jeszcze na 2 godziny. Dzisiaj święta, rodzina przy stole a ja jak zombie... Właśnie mianserynę już próbowałem, na początku dawała efekty, a potem już nie... Depresja rzeczywiście mi się przez to pogłębia. Chyba będę musiał iść do swojego lekarza, ale wszystkie terminy pozajmowane do końca maja (nigdy tak nie było). Może przyjmie mnie poza kolejnością, mówił, żebym przyszedł jak coś będzie nie w porządku. Spróbuję w przyszłym tygodniu. Gdzie mogę ewentualnie jeszcze szukać pomocy psychiatrycznej na nfz, ale bez czekania w ogromnych kolejkach? Mam jeszcze trochę miansecu, w jakiej dawce max go mogę stosować, żeby pomógł mi zasnąć?
  5. Cześć. To mój pierwszy post na tym forum, chociaż czytam go od pewnego czasu. Leczę się na depresję. Wcześniej przez parę miesięcy brałem fluoksetynę, od dzisiaj paroksetynę. Od początku mojej choroby miałem problemy ze snem. Gdy się kładłem spać, niezależnie od tego jak byłem zmęczony zaczynałem myśleć. O tym co zrobiłem, co miałem zrobić, co mam zrobić, czego nie zrobiłem. Na początku choroby było też tak, że kładąc się spać przypominały mi się wszystkie negatywne wspomnienia z życia. No i przez to nie mogłem zasnąć. Od psychiatry dostałem Senzop (zopiklon) 7,5mg i Hydroksyzynę 25mg. Brałem po jednej tabletce przed snem i pomagało. Po jakimś czasie to przestało działać, dostałem Miansec (zaczynałem od 1 tabletki wieczorem, potem 2, nawet 3), jednak nie pomagał on na spanie. Wróciłem do Senzopu i Hydroksyzyny. Znowu działały. Jednak od jakiś 2-3 tygodni nie mogę spać. Biorę Senzop i 2x Hydroksyzynę i mimo tego mam spore problemy z zaśnięciem. Zasypiam dopiero po paru godzinach, budzę się w nocy, wczesnym rankiem i nie mogę zasnąć ponownie. Jestem już ogromnie zmęczony, zawieszam się, nawet przewracam ze zmęczenia. Mimo tego ni ch... nie mogę spać. Przez ostatnich parę dni robię tak, że wieczorem biorę Senzop, 2 hydroksyzyny i zasypiam po jakiś 2-3 godzinach. Jak się obudzę nad ranem to znowu Senzop i 2 Hydroksyzyny, potem śpię jeszcze ze 2 godziny. Martwię się długością zażywania Senzopu. W ulotce wyczytałem, że nie powinno się brać go powyżej 4 tygodni. Ja biorę już 3 miesiące (cały czas pod opieką lekarza). Do tego ostatnio muszę brać 2 tabletki / dobę. Wszystko to zaczyna mnie dobijać. Pogłębiła się moja depresja, mam problemy w życiu. Co mam zrobić żeby wreszcie zasnąć? Tak porządnie, położyć się wieczorem, zasnąć po chwili i obudzić się po 10 albo i więcej godzinach. Tak sypiałem kiedyś i tak chciałbym sypiać teraz
×