Tak, widziałem też oryginał czarno-biały. Na szczęście Carpenter nie wzorował się na pierwszym filmie tylko po swojemu zekranizował książkę. Pierwszy film niezbyt był wierny literackiemu pierwowzorowi, a wersja Carpentera dużo bardziej.
BTW ja też jestem nerdem, co widać po moim awatarze.