Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. A z powodu cięć na służbę zdrowia skonczyłoby sie na tubce wazeliny i gazetce dla dorosłych do łapy
  2. Podejrzewam, że gdybyście ten czas poświecony na zgałuszanie samotności poświecili na szukanie dziewczyny, to juz dawno problem by znikł
  3. Może obserwacja jak on sika na stojąca ją podnieca, że taki męski jest ?
  4. alez skąd gorszy... wcale nie gorszy, tylko ładniejszy, milszy, sprytniejszy i ogólnie bardziej mniamuśny A jak gościu kiedys ja zobaczy bez tapety, to dostanie wstrząsu chyba ona ma bardzo niskie zdanie o sobie i brak jej pewnosci siebie, ze sie tak maskuje Strasznie to płytkie...
  5. skowronek i piejacy kogut, teraz wszystko sie zgadza moze ona śpi w makijażu i po domu biega w szpilkach, inaczej by była niekobieca
  6. Ładnie wybrnałeś tym porównaniem tylko kto tu jest skowronkiem a kto lwem ?
  7. No dokładnie, wygląda na to, że jak facet sika jak kobieta, to jest to dla niego uwłaczające... taki podtekst, że faceci nie chcą sie zniżac do zachowania kobiet, bo to poniżej ich godności. Taki kiblowy szowinizm ?
  8. Nie wiedziałam, że lanie na siedząco jest niegodne... od dzisiaj zaopatruje sie w lejek, żeby tez z godnością obsikiwać deskę
  9. Niech sika jak chce, byle zachowywał czystość. Od siebie zauwazyłam, ze faceci lubia obsikiwac okolicę /krzaczki, murki/. Pewnie to jakis atawizm, typu znaczenie swojego terytorium
  10. Mój facet nie jest za bardzo towarzyski /w przeciwienstwie do mnie/ i jako taki nie wgłebia sie w moje przyjaźnie czy znajomości. Myślę, że po prostu zakłada,ze nie będe mu wycinac żadnych numerów za plecami. Dla mnie to prawidłowa postawa i za to m.in. go cenię. Zresztą, gdyby mnie chciał ograniczac w jakiś kontaktach, to bym go smiechem zabiła, to tak na marginesie. Do tego żeby miec pożądliwe mysli wcale nie trzeba sie lubic ani nawet dobrze znać Zresztą uwazam, że mozna sie lubic miedzypłciowo aseksualnie, jak brat z siostrą.
  11. To będzie idiotą i naiwniakiem. Bardzo dobrze że napisałaś to słowo w cudzysłowie To mój facet jest idiotą i naiwniakiem
  12. Tchórzostwo razi mnie u każdego, ale u bliskiej osoby szczególnie. Wiadomo, od bliskich wymaga sie więcej niz od obcych. BTW zauważyłam , ze odwaga wgl nie występuje w liście najwazniejszych cech. a jaka wartość ma związek z kimś, komu nie ufasz ? chyba bardzo niewielką....Kto nie ryzykuje, nie jedzie
  13. Uważam, ze dorosły człowiek raczej nie powinien dać sie sprowokowac do jakiś przepychanek. Ale może nie miec wyjścia, np w czyjejs obronie. Bo wtedy to juz byłoby tchórzostwo.
  14. Dla mnie warto, jeśli druga strona tez chce walczyc o zwiazek, tez się stara... wtedy jest szansa, że uda sie dogadać. Zastanów się, czy nie powielasz jakiegos schematu w relacjach/wyborze dziewczyn, bo pisałaś, że poprzedni związek wyglądał podobnie.
  15. Tchórzostwa jest w/g mnie nieskończenie wiele odmian... mnie każde razi, a szczególnie brak odwagi cywilnej, np uciekanie przed konfrontacją. Nie chodzi mi tu o fizyczną w sensie mordobicia. Konfrontacją może być dajmy na to rozmowa na trudne, nieprzyjemne tematy. Albo przeciwstawienie się szefowi, czy postawienie się grupie. Co do cech charakteru, IMO właściwie każda można zmienić. Tylko trzeba chcieć i pracowac nad sobą. Ponieważ jest to temat o wadach facetów, dla mnie oni rzadko kiedy pozbywają się tchórzostwa... z prostej przyczyny - nie maja ochoty sami przed soba przyznać, że sa tchórzami, to byłaby zbyt duża ujma na ich ego. Wola wypierac i racjonalizowac swoje zachowanie.
  16. TheScientist, toksyczny zwiazek to taki, w którym negatywne emocje i doswiadczenia przewazają nad tymi pozytywnymi, dobrymi... zastanów się, czy tak jest. Nie jak było kiedys, tylko jak jest teraz - czy Wasza relacja Cie dołuje, niszczy, przygnebia, czy daje satysfakcje i zadowolenie ?
  17. TheScientist, toksyczne zwiazki czesto charakteryzuje wspaniała harmonia i szczęście - na poczatku. Potem niebo zamienia się w piekło, w którym się tkwi ze wzgledu na to, jak kiedys było cudownie.
  18. Jedna z najgorszych wad jest tchórzostwo, na równi z nieuczciwością. Dalej rękoczyny i egoizm.
  19. dzonybrawo, ja doradziłabym Ci seksik jeszcze z jakąs trzecią.... to Cię na pewno odciagnie od myśli o tej pierwszej
  20. Z tego co opisujesz masz depresję. Mało prawdopodobne, że poradzisz sobie z tym sama. Na Twoim miejscu zgłosiłabym sie po antydepresanty. One nie załatwia Twoich problemów, ale pomogą Ci trzeźwo mysleć i wrócic do normalnego stanu funkcjonowania. A co zyskasz pielęgnując mysli o tym co straciłaś, o wszystkich niewykorzystanych szansach ? Takie mysli tylko Cię dobijają. Marnując na nie swój czas, psujesz sobie obecne zycie, te reszte która Ci została. Też jestem po 40 i nie uważam, ze w tym wieku przezywanie czegokolwiek jest mniej wartościowe. Szczeście, zadowolenie, satysfakcję mozna osiagnąc zawsze, nie sa zarezerwowane dla młodości. W kazdym wieku można dobrze wyglądac, cieszyć sie sukcesami, relacjami interpersonalnymi. To wszystko jest jeszcze przed Tobą - jeśli tylko sobie na to pozwolisz
  21. zmęczona_wszystkim, może nie myśl w perspektywie - wszystko jest źle, wszystko muszę zmienic, to za dużo, nie dam rady ..... słusznie myslisz, że nie dasz rady zmienic na raz wszystkiego. Ale spoko dasz rade, stawiając sobie mikro-cele, takie zadania na dzis, jutro, najblizszy miesiąc. Po roku może sie okazać, ze jestes juz w zupełnie innym punkcie najtrudniej jest zacząć i sie nie zniechęcać. Dlatego zachęcam do stawiania sobie malutkich zadań, takich w zasięgu możliwości - zgodnie z zasadą "nawet najdłuzsza podróz zaczyna sie od jednego kroku" O czym bym pomyślała stawiając sobie takie mikro - zadania ? w ramach tanich, zdrowych posiłków podpowiadam zupy. Nie muszą byc na mięsie, wystarczy włoszczynę nie wrzucac do wody, tylko zrumienić na łyzce oleju i dopiero wtedy dodac wody i zagotować. Co do wykształcenia, polecam nauke dowolnego jezyka obcego. Jesli jakiegokolwiek sie kiedys uczyłas, odszukaj zeszyty i przypomnij sobie wszystko, potem mozesz szukać darmowych materiałów czy lekcji pokazowych w necie, do tego wchodzic na obcojęzyczne strony, żeby sie osłuchac /oczytać. Prawie za darmo można też nabyć używane podręczniki. Nawet jesli ta znajomośc bedzie tylko bierna to i tak b duzo. Możesz tez znależć sobie osobe do wspólnej nauki, zeby się nawzajem motywować itd. ja tak robiłam. Znajomośc języka zawsze jest mile widziana i sie przyda, a nie trzeba do tego żadnego wykształcenia. To kazdy moze opanować, chociażby w stopniu podstawowym/komunikatywnym. Co do braku kontaktów towarzyskich, mozna poszukac ich w necie... czesto są wartościowe i podnosza na duchu, a nie generuja kosztów. To kilka pomysłow, które Ci mam nadzieję jakos pomogą wyjśc z kregu niemocy. Albo przynajmniej dadzą perspektywe, że coś jednak da się zmienić, że nie jesteś całkowicie bezradna.
  22. Ja kiedys spotkałam na swojej drodze kogoś z osobowością paranoidalną i pod wzgledem kontaktów interpersonalnych to była dla mnie najgorsza wersja z mozliwych. Nie dalo się z nią wytrzymać, zreszta ona sama zrywała kontakty z wszystkimi, oskarzając KAŻDEGO o spiski, kradzieże, próby gwałtu i tym podobne farmazony. Zreszta była bardzo przekonujaca w swoich opowieściach, przeciez we wszystko wierzyła
  23. Wszystko zalezy jakie to zaburzenia... niektóre skutecznie uniemozliwiają zdrowe kontakty z innymi, inne sprawiaja, ze wchodzisz w nietrwałe relacje bez perspektyw na normalny związek, albo te związki rozpierdalasz
  24. to nie apteka liczy sie improwizacja, nie dokładność -- 30 lip 2013, 16:29 -- @carlosie, chyba sie troche krygujesz może byc mały, byle pracowity
  25. Pewnie, penis powinien byc wykrzywiony w 2 strony @anonus, norma europejska to miedzy azjatycka a afrykańską
×