oczywiście, że nie zaszkodzi, tyle że jeśli od razu rzuci się na głęboką wodę, to jestem pewien na 99,9 %, że polegnie.
Tak więc małymi krokami. Najpierw parę tygodni żywienia racjonalnego i bez sportu waga poleci. Kolejny krok: dorzucać ruch.
To ja się pochwalę. Może nie ma na razie spektakularnych efektów, ale z dobre 3 tygodnię jem racjonalnie, tak jakby chciał żeby było zawsze. Bo nie chcę żadnych diet :)
Zamiast wsiadać od razu na rower, proponuję parę tygodni żreć mniej, gwarantuje że będzie efekt. Później zwalnia metabolizm i trzeba podgonić to ćwiczeniami.
Ale zrób 1 krok. To będzie dużo. Nie uda się? To szkoda czasu na rower
Odkryłem coś abusrdalnie prostego, ale jakże przydatnego. Jeśli chcemy się przestawić na wcześniejsze wstawanie, codziennie przesuwamy tylko o minutę, przez co przesiadka z wstawania np. z 8 na 7, zajmuje 2 miesiące i jest całkowicie nieodczuwalna.
Normalnie geniusz jestem
Efectin mógłbym kupować, tylko pod warunkiem że życie na nim to była by euforia i w ogóle. A nie sądzę, żeby tak było, więc nie mam zamiaru wyrzucać w błoto 30 zł więcej nawet na próby Na jutro mam zamówiony mój ulubiony Oriven.