self_therapy, tyle czasu juz minęło, tyle lat, a ja dalej jestem sam... Po takim czasie człowiek zaczyna poważnie wątpić w to, że jeszcze kogoś spotka na swojej drodze.
Wiesz ja jestem przekonany o tym, że gdzieś tak gdzieś są osoby, które chciałyby ze mną stworzyć związek, ja naprawdę chcę być z kimś.
Teraz na pewno część osób powie, że samo chcieć nie wystarcza. Tak, wiem, słyszałem już to i żeby nie było zacząłem delikatnie nad sobą pracować. Wychodzę gdzieś czasami z ludźmi, coś robimy wspólnie. I robię to wszystko pomimo lęku przed każdym wyjściem i wymyślania wymówek żeby tylko nie iść.
Ale jakoś wszędzie pustka, nic... Nie wiem, może jednak i tak robię coś źle, że cały czas jestem sam...