Skocz do zawartości
Nerwica.com

Smutny_clown

Użytkownik
  • Postów

    277
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Smutny_clown

  1. Smutny_clown

    Filmy i seriale

    U mnie Quentin to głównie: Pulp Fiction Cztery pokoje Kill Bill
  2. Smutny_clown

    Filmy i seriale

    Hmmm dużo by było pisania... Ostatnio przypomniałem sobie Amadeusza, genialny film, przyjemnie było go obejrzeć po tylu latach... Oczywiście wszystkie filmy Quentina, no może oprócz Jackie Brown, jakoś mi nie podszedł ten film, nie wiem czemu. Ostatnio również zakochałem się w O północy w Paryżu. Jejku jaki ten film jest lekki, jaki przyjemny i ta muzyka Temat banalny, ale przedstawiony w cudowny sposób. Kolejny to Incepcja. To jest dopiero film. Bardzo ciekawa i oryginalna historia. No i Hans Zimmer jako kompozytor. Czego chcieć więcej? Oczywiście wszystkie klasyki typu Ojciec chrzestny, Forrest Gump, Milczenie owiec, Lista Schindlera również obejrzane i godne polecenia. Dobra koniec, kurcze ja na temat filmów mógłbym gadać i gadać. Jeszcze więcej tego obejrzałem, ale nie będę się na razie rozpisywał. Jak ktoś chce pogadać na ten temat chętnie zapraszam
  3. Smutny_clown

    Samotność

    Apofis, pewnie, że nie ogarniają. Ja znam wiele takich osób, oni nie przejmują się zbyt wiele. Żyją sobie z dnia na dzień, cieszą się z tego co robią. A my za dużo rozmyślamy na różne tematy. Wielka Księga Samotności? Ja jestem za...
  4. Smutny_clown

    Samotność

    arhol, ja mam to samo, nie mam pojęcia co by się musiało zdarzyć w moim życiu żebym przeszedł tak dużą przemianę. Pozbycie się lenistwa, podwyższenie samooceny, nabranie większej pewności siebie. Ale skoro nie ma motywacji do zmiany to nie wiem sam... Trochę niedobrze bo ja traktuję posiadanie partnerki jako lek na całe zło. Pare osób tu mi pisało kiedyś kiedyś, że to niewiele mi pomoże. Ale ja jakieś mam takie durne myślenie, że całkiem możliwe, że jak kogoś poznam to ta osoba zmotywuje mnie do działania, pomoże mi itd. Zapewne jest to błędne myślenie. Ale znając mnie i moje wciąż patrzenie w przeszłość to raczej nigdy nic z tego nie wyjdzie.
  5. Smutny_clown

    Samotność

    Ale mi chodziło o takie przyzwyczajenie się, że bycie w związku strasznie nam przeszkadza ponieważ chcielibyśmy cały czas być sami.
  6. Smutny_clown

    Samotność

    Czy myślicie, że do samotności można się przyzwyczaić do takiego stopnia, że później ciężko jest stworzyć i utrzymać związek? Strach przed związkiem itd. I w sumie wychodzi na to, że później okazuje się, że jednak tęsknimy do tej samotności.
  7. slow motion, przeczytałem w temacie wyżej, że dzisiaj jesteś pełna motywacji. To fajnie, gratuluje ale i strasznie zazdroszczę. Pewnie czytałaś "Jak się dziś czujecie" więc wiesz jak u mnie, ale jednak ciesze się, że u Ciebie dzisiaj wszystko gra i buczy :)
  8. Smutny_clown

    Samotność

    Ale wiecie jak ciężko jest w takim świecie, w takim społeczeństwie być indywidualistą? Ja dopiero na studiach zacząłem jakoś nad tym pracować i powoli, powoli oswajam się z tym wszystkim. Staram się jak mogę nie myśleć co inni o mnie myślą. Ależ to ciężkie jest, ale może kiedyś odniosę w tym sukces.
  9. Smutny_clown

    Samotność

    Apofis, ja dokładnie znam to o czym mówisz. Jestem na uczelni, gadam, jestem wśród ludzi itd. A później wracam do mieszkania i koniec, pustka, nie ma do kogo gęby otworzyć, do kogo wysłać smsa, zadzwonić. Zimno i pustka.
  10. I to mi się podoba! Sam byłem w takiej samej sytuacji dwa lata temu dokładnie. Ja byłem na prawie. W mojej rodzinie medycyna i prawo to jedyne kierunki to na które powinienem iść i w ogóle tylko po tych kierunkach jest praca. A ja dwa lata temu stwierdziłem, że prawo mi kompletnie nie odpowiada, będę się męczył w tym zawodzie przez najbliższe nie wiem 30 - 40 lat. O nie! Postawiłem się wszystkim i rzuciłem to w cholerę. Wybrałem inny kierunek studiów i teraz jest mi z tym w miarę dobrze. Wyjechałem daleko od rodziny i mam spokój. Teraz dążę powoli do realizacji swojego największego marzenia, czyli dostania się do pewnej artystycznej szkoły. To jest postanowienie i do tego będę dążył. Więc jeżeli Ciebie kusi na tą ekonomię, to idź na tą ekonomię! Znajdź sobie pracę i żyj. A przede wszystkim nie przejmuj się rodziną. Ktoś mi kiedyś powiedział, że oni kiedyś odejdą wszyscy a Ty zostaniesz sam za jakieś no nie wiem 20 - 30 lat. Jako ktoś kim nie chcesz być. Więc idź na ekonomię!! Mi zawsze imponowały osoby, które rzuciły studia jakieś tam super ekstra, a zaczęły studiować to co naprawdę chciały. Także życzę powodzenia!
  11. Smutny_clown

    [Łódź]

    To miasto jest jak rak, który zżera mnie codziennie po trochu. Te budynki, ludzie, ogólna atmosfera tu panująca. Gdzie mi przyszło studiować? Nienawidzę tego miasta. Ono mnie zabija. Powoli, ale skutecznie. Szare, brudne, okropne...
  12. Smutny_clown

    Samotność

    slow motion, ja w sumie nigdy nie brałem pod uwagę portali randkowych, może jestem trochę staromodny jeżeli chodzi o takie kwestie. Kto wie co nas jeszcze spotka w przyszłości. Ja póki co nie mogę się uwolnić od przeszłości i to bardzo utrudnia mi działanie w sferach towarzyskich. Na pewno widzieliście Dzień Świra i tam co jakiś czas główny bohater powtarza, że gdyby spotkał jeszcze swoją starą miłość wszystko by mógł zacząć od nowa, wszystko by się udało. Ja mam właśnie coś takiego, pułapka przeszłości. Ciężko będzie z niej wyjść.
  13. Smutny_clown

    Samotność

    slow motion, myślałem, ale nie będę z nich korzystał. To nie dla mnie takie coś... Nie ufam takim rzeczom. nextMatii, jakie mam nastawienie do ludzi? Nie ufam im. Tyle razy już się przejechałem na ludziach, że teraz trudno mi jest zaufać komukolwiek. Chociaż chciałbym znaleźć jakiś prawdziwych przyjaciół, jednego, dwóch...
  14. Smutny_clown

    Samotność

    nextMatii, wiem o tym i powiem Ci szczerze, że nawet i chęci są na zmiany. Tylko co z tego jeżeli i tak się nic nie zmienia. Zacząłem bardziej wychodzić do ludzi, ale to i tak nic nie pomaga...
  15. Smutny_clown

    Samotność

    slow motion, na dłuższą metę się nie da... Daje rady juz tyle lat, ale czuję, że jestem już na wykończeniu. Długo tak już nie pociągnę. Kurcze musi się coś w końcu zmienić... A może i wcale nie musi?
  16. Smutny_clown

    Samotność

    Aria, nie martw się, ja mam tak samo. Dwójka moich jedynych przyjaciół, oni są parą. Zazdroszczę im, za każdym razem jak ich widzę... Ale co zrobić tak już chyba musi być. Ale wiesz co? Kto wie co nam jeszcze los przyniesie? A nóż widelec łyżka coś pozytywnego i wtedy nie będziemy wiedzieć co z tym fantem zrobić...
  17. Smutny_clown

    Samotność

    slow motion, widzisz fajnie, że masz już takie marzenia, z tą rodziną i w ogóle. U mnie najgorsze to jest to, że ja sam nie wiem czego do końca chcę. Czy chcę być wiecznym kawalerem, czy chcę osobę, która będzie chciała ze mną stworzyć rodzinę, czy osobę niedojrzałą, czy... No itd. itp. Nie wiem i to jest najgorsze, ale myślę, że jak już znajdę to będę wiedział... Gorzej tylko z tym znalezieniem. Mój jedyny problem to chyba tylko to, że cały czas patrzę w przeszłość. Niedawno zrobiłem sobie taki test w internecie i zszokowało mnie to jak idealnie trafił w to jakim jestem. Cytat z wyniku: "Tragiczny, smutny, artystyczny, wrażliwy. Skupiony na nieobecnym kochanku lub utracie przyjaciela. " i jeszcze "Indywidualista przez całe życie intensywnie przeżywa poczucie straty.Uważa, że w przeszłości popełnił błąd, który przekreślił jego szanse na szczęśliwe życie." Kurcze, ale to prawdziwe się okazało, strasznie prawdziwe. Póki nie zacznę patrzeć w przyszłość to nic się w moim życiu nie zmieni. Łatwiej napisać niż zrobić...
  18. Smutny_clown

    Samotność

    slow motion, hmmm gdzieś jest na pewno. Kwestia teraz tylko czy kiedykolwiek je odnajdę. A tak jeszcze co do zaufania, ja np. boję się ludziom zaufać, ale to wszystko przez doświadczenia z przeszłości, zbyt wiele razy się na ludziach zawiodłem i teraz trudno jest zaufać komukolwiek, nawet jeżeli wiem, że są to w porządku ludzie.
  19. Smutny_clown

    Samotność

    Ej czyli ze mną jest coś nie tak, ja się nigdzie nie czuję dobrze. I jeszcze wkręcam sobie, że nie ma takiego miejsca, gdzie poczułbym się na prawdę bezpiecznie i dobrze. Może ja też mam wygórowane wymagania... Zbyt mocno obchodzi mnie co inni pomyślą... A może to ta cholerna pułapka przeszłości, w której tkwię juz czas jakiś...
  20. Smutny_clown

    Samotność

    Hmmm ciekawe co jest gorsze, ja tam niby mam paru znajomych, można czasami wyjść na piwo, ale i tak czuję się samotnie. Potem wracam do domu i znowu jest to samo. Straszne...
  21. ala1983, nie da rady, to siedzi zbyt głęboko w mojej głowie...
  22. Ja się boję zasypiać... Normalnie się boję... Nie chcę jutra, nie chcę żeby następne dni nastały... No ale zobaczymy jak to będzie
  23. Aria, ja na pewno będę grzeczny Vett, no ja tam do gorącego kubka herbaty nic nie mam, teraz pije nagminnie przy tych mrozach.
  24. Kiya, w sumie teraz jest pierwsza moja nocka w Darkach, ale jestem w stanie wyobrazić co by było jakby tego tematu nie było... Kurcze ale mam zimno w chałupie, okna nieszczelne brrrr... Gdzieś przeczytałem, chyba na demotywatorach dzisiaj, że jest tak zimno, że przydałoby się drugie 36,6 do ogrzania... Taaaaa... Ale nie będę się tutaj dzisiaj zbyt mocno użalał...
  25. W ogóle nie powinno być takiego tematu jak Nocne Darki, bo wszyscy już powinni grzecznie spać w łóżeczkach swych
×