Skocz do zawartości
Nerwica.com

SadSlav

Użytkownik
  • Postów

    1 300
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SadSlav

  1. Marsal2, przesadzacie z tą wydolnością. Naczytaliście się pierdół a praktyki zero. To jest sprawa indywidualna. To, że masz mniejsze ciśnienie w cewce moczowej nie wpływa zbytnio na jakość seksu. Zresztą co to dla Was byłaby za różnica skoro zaczęlibyście uprawiać seks po tym okresie? I tak nie mielibyście szans porównać tego z młodszymi latami. Trenujcie lepiej zakładanie gumek a nie myślicie o pierdołach
  2. Nie o Tobie. Znam większego forumowego frustrata.
  3. Wymieniałbym z nicka przynajmniej jednego osobnika, który jednak tak myśli...
  4. cudak, no tak ale co to za radocha z seksu jak kobita tylko leży i nic poza tym? Seks to o wiele więcej: ruchy ciała, sprośne teksty czasami rzucone, jęki i okrzyki itd. Sorry ale jak panna tylko leży to tak jakoś dziwnie Poza tym ja przeważnie zaliczam seks do nieudanego kiedy partnerka nie ma orgazmu. To taki inny aspekt ale też wpływa na ocenę aktu seksualnego...
  5. cudak, przecież nie zawsze seks jest udany. Orgazm =/= dobry seks.
  6. Seks jest bardzo istotny w związku bo jak pożycie jest niezbyt to takiej relacji nie utrzymasz. Satysfakcja na tym polu jest ważna. To, że podchodzisz do związków emocjonalnie to nic złego. Ja też tak podchodzę i wielu facetów, których znam.
  7. SadSlav

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=cghC95SZVdI][/videoyoutube]
  8. Ale się temat rozkręcił. Miało być niewinnie o prawictwie a orgiami się skończyło
  9. Taka przemiana materii widocznie. Mam podobnie zresztą.
  10. SadSlav

    Co dziś na obiad?

    OOOOO Ta pomidorowa to z czymkolwiek byle nie z ryżem bo w zupach nie lubię Zamieniam się
  11. SadSlav

    Co dziś na obiad?

    U mnie znowu zupa pomidorowa z ryżem Bleeeee do potęgi... Zamieni się ktoś na jakieś "zjadliwe" danie
  12. jarko123, niby dopiero teraz napisałeś ale jednak wymieniłeś (dwa posty temu) same cechy przynależące do wyglądu. Poza tym wiek i różnica w nim też mówi wiele. Nie napiszę nic ambitnego i odkrywczego: rzuć ją w cholerę i święty spokój. Trochę poboli i przejdzie.
  13. jarko123, opisując swoją dziewczynę potrafisz napisać tylko o wyglądzie? Nie obraź się ale masz już swoje lata, Twoja dziewczyna jest 13 lat młodsza. Z tego co piszesz trzyma Ciebie przy niej głównie wygląd chyba. A wygląd to nie wszystko. Ona prawdopodobnie jest z Tobą dla kasy, bo na to wskazuje jej zachowanie i liczne kłamstwa. Czy to można nazwać miłością? Jeśli tak to bardzo specyficzną. Ale ja jej tam nie widzę.
  14. SadSlav

    Co dziś na obiad?

    A czubryca czerwona czy jakaś inna
  15. cudak, proponuję klimaty horroru. Krótki wiersz, czterowersowy, powiedzmy. Ale kwestie formalne do uzgodnienia W wierszu musi paść przynajmniej jedna nazwa jakiejś maszkary (np zombie albo inne cudeńka z mitologii wszelakich czy prozy Sapkowskiego nawet). Jak ktoś ma dodatkowe pomysły to pisać i czekam na aprobatę/odrzucenie/negocjowanie/wyśmianie warunków. Innymi słowy na jakikolwiek odzew czekam Na gotowego, zapodanego wiersza też się nie obrażę
  16. Mirabeleee, czekam zatem na rezultaty
  17. Masz moje błogosławieństwo W razie czego wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone (oczywiście w przypadku ewentualnego, choć zapewne niemożliwego do zrealizowania, sukcesu komercyjnego) A swoją drogą konkursik poetycki? Czemu by nie?
  18. Candy14, leczyć to za dużo słowo. "Pomagać" chyba bardziej pasuje. detektywmonk, pewnie jest przyzwyczajona do takich sytuacji. Pomiędzy pacjentem i psychologiem nawiązuje się specyficzna więź, bardzo emocjonalna, wręcz intymna momentami. Czasami się cieszę, że moja psycholożka jest starsza, nie podoba mi się i mnie do niej nie ciągnie w dziwny sposób
  19. cudak, bo początkowo miałem właśnie taki zamiar i właściwie chciałem pisać teksty piosenek ale skapnąłem się, że i tak nie umiem śpiewać Ja jestem bardziej zadowolony z tych wierszy, w których zawarłem dość specyficzne zwroty czy "metafory". Weneckie lustro jest dla mnie takim przykładem.
  20. Po 1: Czy gdziekolwiek napisałem cokolwiek o zakładaniu rodziny i posiadaniu potomstwa? Po 2: Czy pisałem o jakiejkolwiek innej chorobie niż fobia społeczna? Twój post dotyczy bardzo specyficznej choroby, nie mającej jednak nic wspólnego z poruszanym przeze mnie tematem fobii społecznej. Po 3: Zgadzam się, że nie wszyscy powinni tworzyć związki, zwłaszcza z tego typu jak opisane przez Ciebie skłonności, bo to naprawdę ciężki kaliber, niszczący innych. Mam podejście podobne do Marsala2. Związek osoby zdrowej i takiej z fobią społeczną może bowiem spowodować dodatkową motywację do działania lub w ogóle uświadomienie tej osobie skali problemu. Tego nie zrobi raczej osoba nie będąca tak blisko z chorym.
  21. Bo zdrowy związek to zaufanie i zaciśnienie relacji międzyludzkich. Jedna, silna więź może wyprowadzić człowieka chorego na prostą bo daje zrozumienie. Nie mówię, że to lek na fobię społeczną ale co to ma niby specjalnie niszczyć? Znam kilka osób z fobią społeczną i nie widzę w nich niczego niszczycielskiego, raczej chęć bycia akceptowanym i rozumianym.
  22. No wiadomo, że nie każdy podołałby temu zadaniu ale z drugiej strony wiem, że ludzie z fobią społeczną mogą dość łatwo wychodzić ze swoich zaburzeń. Nie są to też przeważnie osoby konfliktowe tylko raczej spokojne. Nad takim człowiekiem da się bardzo dobrze popracować.
  23. Candy14, ale ludzie z fobią społeczną nie są przecież jakimiś wyrzutkami społeczeństwa żeby w ten sposób ich traktować. Nie mówię, że bycie z drugą osobą ma ich diametralnie zmienić ale może zmotywować, dodać sił i wiary do walki z tego typu lękami. Zdrowienie może przecież przyjść z czasem, zwłaszcza jeśli mamy oparcie w drugiej osobie. Nikt nie każe od razu rodziny zakładać ale świadome i obustronne zaangażowanie w taki związek (gdzie jedna z osób ma fobię społeczną), nie uważam w żaden sposób za niszczący kogokolwiek. Wręcz może działać zbawiennie na chorego.
  24. O kurde I co się działo? Opowiadaj -- 07 maja 2012, 10:53 -- Trolling albo ignorancja bo chyba niezbyt to było mądre. Jak ktoś mam problem z ludźmi to zamiast go uspołeczniać trzeba go odizolować od innych?
  25. Wreszcie młody wygląd się na coś przydaje -- 06 maja 2012, 18:14 -- Mam podobnie, za bardzo się angażuję. Ale to żadna ujma jak dla mnie... Przynajmniej przeżyjesz pierwszy raz z kimś wyjątkowym.
×