Skocz do zawartości
Nerwica.com

bretta

Użytkownik
  • Postów

    2 193
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bretta

  1. pisanka, i to podczas diety? (( jeju dziewczyny... spotkałam dzisiaj w sklepie byłego psychiatre. Nie poznałam go, on podszedł powiedział że miło mnie widzieć, ja się przestraszyłam (bo najpierw myśle 'co to za typ?') potem mnie olśniło że to on, zapytał co u mnie bo tak zniknęłam. Jeju, jeszcze teraz mi tak dziwnie, przez taką głupote... Powiedział mi że zaprasza kiedyś. A przyjmuje na przeciwko mojego bloku
  2. slow motion, z tego co ja zrozumiałam to głównie dla zdrowia bo mówiła że coś ma nie tak i powinna właśnie nie jeść węglowodanów ... a ta dieta jest do tego idealna w sumie
  3. pisanka, wiesz co, właśnie kiepsko. tzn. dużo chodze (spacery z psem, bieganie na pociag, na autobusy, dziennie z 5km na pewno przechodze (jak sie spiesze to przebiegam;)) a raczej wiecej. Więc bez szaleństw, jak mam lepszy dzień to ćwiczę wieczorami, a od kwietnia (bo w marcu wyjezdne praktyki) ide na Zumbę (postanowiłam tak) . Ale z diety chwilowo się wypisuje. z tej w każdym razie. Zjadłam na śniadanie pół bułki pełnoziarnistej z szynką i do tego troche kapusty pekińskiej. Jak na razie pozostane na w miare zdrowym i racjonalnym odżywianiu, sytuacja życiowa chwilowo nie pozwala mi na więcej...
  4. niby daję radę, ale za dużo czasu i pieniedzy. obawiam się że muszę się wycofać. Myślę że przejdę do drugiej fazy, a pierwszą sobie zrobię, jak będzie więcej czasu i siły :)... a dzisiaj ś: garść orzeszków laskowych (nie zdążyłam w domu nic zjeść a nie miałam co zabrać na wyjscie...) o: pierś z kurczaka duszona w piekarniku w ziołach + 'leczo' (cukinia, cebula, pomidory, papryka) k: kapusta pekińska z ogórkiem zielonym z sosem czosnkowym (na jogurcie) i słonecznikiem (cudnie zmienia smak sałatek :)) + dwa jajka na twardo no i grzech podstawowy i jedyny na dziś - szklanka piwa. chyba zaprzepaściła ostatnie kilka dni ...
  5. Dokładnie! nazywam się niewarto, to spróbuj codziennie jeść więcej, choćby o 100 kalorii, powolutku, nawet nie codziennie ale co dwa dni sobie zwiększa dawkę, co trzy, powoli do celu... Tylko musisz być w miarę systematyczna no i... musisz chcieć to zmienić....
  6. pisanka, ja weekendy ogólnie będę miała meeega ciężkie bo jeżdże do chłopaka a tam zawsze w sobote się znajdzie okazja na zrobienie dobrego ciasta, wypicie drinka i zjedzenie pizzy.... nie wiem, zaczynam się zastanawiać czy to ma sens, jakby nie było dość droga ta dieta (warzywa kosztują..) a i baaardzo czasochłonna. Nie wiem już . Raz chce wytrwać, za chwile stwierdzam że to nie ma sensu i... zawsze tak jest. Widziciw, drugi dzień a ja już szukam drogi ucieczki
  7. ProstaNazwa, ale to właśnie, możesz dzwonić. Zbierz się w sobie i próbuj bo to ważne...
  8. amelia83, zazdroszczę dostępu do warzyw i owoców! Ja się na nie ostatnio rujnuje bo wszystko drogie...
  9. pisanka, ja po lekach przytyłam i mi zostało, odstawienie leków niestety zwykle nie pomaga... a, zapomniałam wcześniej pytać - używasz syropu z agawy? Bo na jednych stronach pisze że można na innych że nie i sama nie wiem Lukrecja., trzeba racjonalnie... najlepiej jakaś dieta no ale nie taka żebyś głodna była tylko taka w której się eliminuje niektóre składniki, jak np. south beach, choćbyś od drugiej fazy zaczela to mysle ze moze pomóc Ja drugi dzień, ciężko bardzo, czekam aż przeminie ten krytyczny stan, mam nadzieję, że szybko to nastąpi...! -- wtorek, 19 lutego 2013, 18:08 -- a dzisiaj: ś: jajecznica z polędwicą z kurczaka i pieczarkami o: sałatka: kurczak, pieczarki, ogórek, cebula, sałata, oliwki czarne + sos jogurtowy p: babeczki sernikowe (właśnie się pieką a ja już czekam ;D) k: myślę że uduszę sobie paprykę z cukinią i cebulą no i woda. rano chciałam wypić kawe, dałam sobie słodzik ze stevi i... musiałam wylać, słodziki są obrzydliwe ;p
  10. amelia83, mm . Widzę że też jesteś zwolenniczką warzyw i pewnie czekasz na wiosnę jak ja? ach jak tęsknie za świeżymi pomidorkami, cukiniami i innymi warzywkami...
  11. ProstaNazwa, co?! Do psychiatry żeby się zapisać kazali przyjść w czerwcu?! Skąd jesteś? Szukaj innego psychiatry. Ja gdzie się nie zapisywałam (na nfz) to nigdy nie czekałam dłużej niż miesiąc... Próbuj, na pewno znajdziesz coś prędzej.
  12. pisanka, no niby w niewielkich ilościach, ale nie można się katować jak już się coś lubi Ja planuje próbować zamiennie, raz mozzarella, raz feta (o ile dopadne jakas lght!) a raz serek wiejski. Jakoś to będzie. choć nie powiem, że myśli mnie zabijają. Aż mnie ciągnie do soku jabłkowego którego normalnie nie lubie, chyba serio organizm się od tego wszystkiego uzależnia i to strasznie...
  13. freya, możliwe że ma rację... trzeba coś zrobić, coś zmienić... ja dzisiaj pierwszy dzień 'diety', ciężko bo odstawiam całkowicie węglowodany, ale trzeba wytrzymać pierwsze kilka dni, potem powinno być lepiej (mam nadzieję...)
  14. pisanka, uff, pierwszy dzień za mną. Patrząc na te pyszne przepisy myślałam że będzie cud miód malina, a tu? ledwo wieczora dożyłam! Chyba jestem koszmarnie od cukru uzależniona, paskudne uczucie. a dzisiejszy 'jadłospis' ś: 'naleśniki' z plasterka szyneczki drobiowej, z humusem, jajkiem i pomidorem (dwa takie cudeńka) o: sałatka z: polędwica drobiowa, pomidorki, jajko, troszkę mozzarelli i ogórek zielony. Do tego odkrycie dnia - sos zrobiony z chudego serka wiejskiego z przyprawami p: garść orzechów laskowych k: sałatka z: sałata, cebula, oliwki, pomidor, pierś z kurczaka grilowana i sos czosnkowy na jogurcie naturalnym. i przez cały dzień prawie 1,5l wody (do nocy zejdzie cała, a w moim wykonaniu to naprawdę wyczyn) Czuję się najedzona, ale ciągle mam na coś ochotę i takie dziwne uczucie, mimo sytości
  15. wątek padł. Powiedzcie mi, czy ktoś, aktualnie chodzi na terapię na nfz albo jest zorientowany gdzie i kto przyjmuje na nfz i jest warty polecenia...?
  16. Snejana, oby! ... ProstaNazwa, dobry krok :) Ja szukam terapeuty, na nfz ale albo nie ma żadnych opinii albo trzeba czekać na wizytę dwa-trzy miesiące, a przez taki czas to sto razy się rozmyślę i nie pójdę... Poza tym, ciężko mi zostawić moją terapeutke, skomplikowane to wszystko...
  17. freya, ja też... tak strasznie . Od jutra zaczynam dietę, racjonalną mam wrażenie. Chciałabym wytrwać. Nie popaść znowu w jakąś skrajność, bo ostatnio co dieta to tak kończyłam - albo nie jadłam wcale albo zaczynałam się objadać. Teraz ma być racjonalnie. Potrzebuję regularności, jakiejś konsekwencji. Tylko jak, jak sprawić aby wytrwać, jak się do tego zmusić, co zrobić żeby tym razem się udało...? ProstaNazwa, Musimy wierzyć, racja... Ale musimy też coś robić, bo szkodząc sobie - lepiej nie zacznie być tak po prostu, bez niczego ...
  18. freya, też muszę wrócić na terapię, bardzo tego potrzebuje . Tylko nie potrafię jak na razie wymyślić źródła funduszy na nią, ciężkie czasy ...
  19. ProstaNazwa, wiesz co, ja od kilku lat mam różne dziwne przypadości, ale żołądka nigdy nie traktuje dobrze i jak na razie nie widzę jakiś problemów, więc myślę że może jeszcze z Twoim wszystko ok no i jest nadzieja że jak przestaniesz to źle nie będzie. Ja teraz (no ale to już czwarty rok z ed będzie...) to po posiłkach czuje mdłości, czasem mnie brzuch boli i mój metabolizm nie funkcjonuje, na pewno nie tak jak u osób 'normalnych')... Więc leć do lekarza, i nie tłumacz się niczym... Spróbuj sobie pomóc, ja tak strasznie chciałabym mieć silną wolę żeby potrafić pomóc sobie...
  20. pisanka, ja od jutra zaczynam sb... rozpisalam sobie jedzenie na trzy dni najbliższe, potem będę dalej wymyślać. Na razie lekka ekscytacja. Mam nadzieję że nie polegnę od razu, jak to zwykle bywa. no i od wtorku/srody chce też chodakowska zacząć, mam nadzieję że dam radę i wytrwam w tym przynajmniej jakiś czas... A o Zumbie pomyślę od kwietnia, muszę czegoś poszukać w okolicy i się przekonać...
  21. ProstaNazwa, powinnaś, to już sa powarzne zaburzenia odżywiania a jak trwa to od roku to obawiam sie ze juz sie zaczęły zadomawiac... Powinnas o tym porozmawiać z lekarzem czy terapeuta... Ja ostatnio postanowiłam że dopóki nie schudne nie mogę kupić sobie żadnych u brań.. Chore podejście, ale to taka'kara'...
  22. ProstaNazwa, powinnaś, to już sa powarzne zaburzenia odżywiania a jak trwa to od roku to obawiam sie ze juz sie zaczęły zadomawiac... Powinnas o tym porozmawiać z lekarzem czy terapeuta... Ja ostatnio postanowiłam że dopóki nie schudne nie mogę kupić sobie żadnych u brań.. Chore podejście, ale to taka'kara'...
  23. smutna815, w taki sposób możesz się zabić, 'przez przypadek' nawet... Nie można tak, nie rób tego...
  24. smutna815, w taki sposób możesz się zabić, 'przez przypadek' nawet... Nie można tak, nie rób tego...
×