Ann doskonale wiem co czujesz, ja miałam wspaniałego psa 14 lat , dostała wylewu i też trzeba było ją uśpić nie dało się uratować, byłam przy niej do końca to bardzo bolało.... ale cóż trzeba żyć dalej z czasem zapomniałam choć jak czasem siedzę i się zamyśle i przypomnę sobie o niej to mam łzy w oczach,ale wierzę że tam gdzie jest teraz jest jej dobrze, trzymaj się z czasem ból minie