kafka, nasza kicia jak była mała to też strasznie pierdziała.
To na swój sposób zabawne, bo taka malutka i słodka, a jak puściła bąka to śmierdziało w trzech pokojach. Teraz jak jest duża to rzadko jej się zdarza, ale nadal puszcza.
Za to pies rodziców nie pierdzi prawie wcale. Mam nadzieję, że jak się Nexa przyzwyczai do zmiany jedzenia to też się trochę z tym ogarnie.