laik, To co napisałeś mnie nie przekonuje. Ty twierdzisz ,że rany trzeba zostawić i nie jątrzyć, przeciwnicy twierdzą , że trzeba ją rozerwać i wyczyścić , żeby się mogła zupełnie zagoić., To ,że chwilowo się pogorszyło o niczym nie świadczy., Być może to normalna reakcja organizmu., Jak człowiek ma jakąś infekcję - dostaje gorączki i czuje się gorzej, ale to pozory. Wtedy właśnie organizm walczy i zdrowieje, Skąd masz pewność , że tak właśnie być nie powinno w przypadku terapii? Monika twierdzi ,że teraz jest już zdrowa, może ta złość była do czegoś potrzebna.