Sailorka,to było tak.Nie mam przyjaciół na osiedlu.Ci normalni,wyjechali już dawno.Debile,siedzą pod blokami.Wielu,jest alkoholikami.Z czasów szkolnych,mam kontakty./Góra z kilkoma osobami.Koleżanki takie prawdziwe,są trzy.Lat 42,44 i 38.Ale,pracuję.Tam w ośrodku,jestem z ludźmi.Z którymi dobrze się,czuje.Którzy się ze mnie nie śmieją jak w podstawówce.Są też opiekunki,młodsze niż ja.Jestem z nimi na ty.Fajne są i zawsze,mogę z nimi pogadać.
Co bym robił,gdyby nie ośrodek ? Siedział w domu.