Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dalila_

    Krytyka

    Ją nie lubię bo mi się wydaje że zatracilo swój sens i znaczenie. Przez to że jest taki hype na to słowo w mediach moda na coaching to mi się kojarzy jak zarabianie na głupocie w sensie bo ludzie lykna wszystko zapłacą za to co modne... I tak się to kręci karuzela biznesow
  3. Dalila_

    Krytyka

    Ja to w ogóle nie krytykuje bo mam w nosie co inni co gwiazdy każdy niech sobie robi co chce. Ale jak ktoś mnie wkurwi to od razu reaguje ostro wstaje od stołu wale pięścią w stół albo za chabety kogoś mówię co z Tobą?! Oczywiście opis obrazowy nie robię tak poza dziwnymi szalami w moim życiu
  4. Melodiaa

    Krytyka

    Konstruktywna krytyka to pełna szacunku, empatyczna informacja zwrotna, której celem jest rozwój, a nie atak. Bardzo lubię
  5. Dalila_

    Krytyka

    Zależy o krytyce kogo przez kogo mówimy. Ludzie lubią krytykować bo chyba sami w swojej skórze mogą poczuć się lepiej kiedy widzi się wady błędy u innych
  6. Melodiaa

    Krytyka

    Zasłyszane, ślę dalej: Jeśli ktoś obgaduje cię za twoimi plecami, to znaczy, że już znalazł swoje miejsce Jeżeli ktoś próbuje cię wykorzystać, to znaczy, że masz dużą wartość. Jeśli ktoś chce cię poniżyć, oznacza to, że już jesteś nad nim. Hejt przychodzi tylko z dołu, nigdy z góry. Jeśli w ciebie wątpią, to wyłącznie dlatego, że wiedzą, że sami nie daliby rady. Taka krytyka jest ukrytą formą podziwu. Twoi krytycy to tak naprawdę twoi najwięksi fani. Oni po prostu jeszcze nie nauczyli się klaskać.
  7. Sigrid

    Chaos

    Ale może inny lekarz spojrzy z innej strony zapisze inne leki, może zastąpi klozapol innym? Mówił mi że wszystkie prócz klozapolu właśnie xdddd ale ostatecznie zobaczę co z tego wyjdzie. Biorę jeszcze esci, lamilept, rxulti i prege.
  8. Dalila_

    Krytyka

    No a to słowo co jest wszędzie konstruktywna krytyka bla bla Srututu
  9. Tak jakby po radosnych wakacjach (początek zwiazku) przychodził nudny rok pracy (reszta lat) i nie ma możliwości cofnąć czasu. Lepiej znienawidziec się lub poznać kochanke/kochanka. Czy to znaczy ze małżeństwa są zawierane na zbyt kruchym gruncie, zbyt pochopnie, czy o co chodzi. 40 procent się rozpada to prawie jak pół na pół jak gra w ruletke
  10. Elciaa

    Krytyka

    Coś w stylu "nieważne jak o tobię mówią, ważne żeby w ogóle mówili"
  11. Jeszcze spróbuje do niej zadzwonić w poniedziałek. Nie bardzo mam ochotę na opowiadanie historii życia, bo dziś miałam spotkanie z psychologiem i praktykantem na oddziale dziennym i mnie tak przeturlali pytaniami począwszy od szkoły podstawowej do chwili teraźniejszej. Szok, że w to wdepłam. Coraz bardziej żałuje że Idę na ten oddział dzienny. Ale wszystkie leki chcą ci zmienić? Wszyściutkie? Amisulpryd jest genialny to wiem
  12. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    @conditioner @seleneles A u was co za agonia?;/brzmi źle
  13. Czyli jesteś gejem/bi któremu nie podoba się ruch teczowych? Rozumiem, za dużo cyrku czyli tzw przerost formy nad treścią hm
  14. Coś złego się dzieje? Możemy jakoś pomóc?
  15. Sigrid

    Chaos

    Moze zmień lekarza? Ja wiem że to trudne znowu się otwierać opowiadać historie ale może inna cię bardziej ustabilizuje. Ja swojego uwielbiam leczy mnie sobie 6-7 lat. Mówił mi że będę 3-4 tygodnie. Nie tak źle. Mama lepiej się czuje i poradziłaby sobie bez mnie ale i tak mam wyrzuty sumienia. Najbardziej boję się tego że ta zmiana leków mnie jeszcze bardziej psychicznie rozwali ale muszę podjąć jakieś kroki bo tak życia nie można.
  16. Jak to mówią...od miłości do nienawiści jeden krok.
  17. Melodiaa

    Krytyka

    Niektórzy mówią, że krytyka to forma podziwu
  18. Rozwód nigdy nie jest zdrowy. Jak to się w ogóle dzieje, że osoba, której przysięgało się miłość aż po grób, staje się wrogiem. Co to za miłość, co to za rodzina, gdzie olewa się na bieżąco wszystkie znaki i problemy, prowadzące wyłącznie do ucieczki, myśli rozwodowych, zamiast trwale wspierać się i pielęgnować uczucie więzi.
  19. seleneles

    Krytyka

    Krytykują ci, którzy powinni nad sobą sami pracować.
  20. Hej Miałam ostatnio przy diagnozie test na depresję. Wypełniłam pytania i wyszedl mi wysoki wskaźnik depresji. Nic co by mnie mialo zaskoczyć. Nie czuje się w dolku. Ale moje życie jest nie zbyt wesołe. Miałam też wizytę u psychiatry wczoraj która dostała informacje od mamy na temat wyniku mojego testu na depresję , że farmakologia może być wskazana. Po tym pani zadała mi kilka pytań na temat mnie żeby wiedzieć jaki chce przepisać mi lek. Problem w tym że mam wrażenie że nie powiedziałam wszystkiego. Moje ego oczywiście ograniczyło możliwość wypowiadania się 1:1 z rzeczywistością. Nie kłamałam. Albo przynajmniej nie bezpośrednio nie czarnobialo. Pani dała mi lek Elicea. Pierwszy mój lek od jakiegoś już czasu. Chyba roku. No i Problem jest taki że wróciłam do domu po tej wizycie razem z mama przemyślałam sytuacje i doszłam do wniosku że powinnam była powiedzieć więcej. I mam teraz pytanie, czy jak mam głównie Problem z huśtawkami nastroju, lekiem przed wyjściem z domu gdzieś czasami taki lek społeczny mi się wydaje niejako. Mam problem z nerwowością, czasem mnie nosi a czasem mam poczucie znużeni i zmęczenia bez powodu. Mam problemy z ułożeniem sobie planu dnia i wypnianiem go. Od paru miesięcy byłam w domu przez prawie cały dzień codziennie. Nie chodziłam do szkoły byłam calymi dniami w domu albo ewentualnie na chwilę na zewnątrz tak, raz na tydzień średnio. Mam też autyzm stwierdzony tak w ogole. Miałam w przeszłości epizody psychotyczne. Aktualnie też mam chwile takich kłótni z blachych powodów. Nie powiedziałam doktorce, bo nie byłam tego pewna ale jednak mam skłonność do samookaleczenia w sensie szukam bólu fizycznego codziennie. Mam rany które sama sobie wydrapałam. Nie wiem czy to rodzaj stymulacji czy innego wyładowania. Ale mam tak od kilku lat w sumie. Nie mam jednak takiego poczucia depresji. Bardziej dystymia jak już. Czy ten lek elicea jest naprawdę w porządku? Myślałam, że pasowałby lepiej jakis neuroleptyk.
  21. Dzisiaj
  22. Ja za to zacząłem oglądać dla Agnieszki Grzelak, choć teraz jej nie obserwuję, ale te 10 lat temu oglądało się serię JAPANA zjadam, to mam sentyment
  23. Mojej się zdarzyło to 1-szy raz, ale kurde rozumiem że mogła nie odebrać bo dzwoniłam koło 17 ale mogła chociaż na następny dzień oddzwonić. Lekceważące to trochę co mi się nie podoba zwłaszcza że jestem jej pacjentką od 13 lat. I nie jest ani kochana ani empatyczna. Jutro mam terapię, moja terapeutka nie lubi mojej lekarki i jest za tym żebym zmieniła na innego lekarza. A jakbyś miała iść do szpitala to na jak długo? Wiesz jak Twoja mama się dobrze czuje to ja bym poszła na Twoim miejscu, zmienią Ci leki może będzie lepiej albo nie.:/// Loteria
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×