Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
U mnie to było dziś - 24, jak ruszyłam samochodem to to pokazał nawet -25 termometr od pędu powietrza
-
W pełni się z Tobą zgadzam. Dlatego ja nienawidzę społeczeństwa. Tak szczerze to każde wyjście z domu jest dla mnie stresujące i źle się czuję. Ale ja się na ten świat nie prosiłem i może warto odejść na własnych warunkach.
-
Niedlugo jade do Polski, moja kurtka nie jest przystosowana na takie mrozy. No nic, moze moja mama ma jeszcze w szafie moja stara narciarska kurtke
-
Wczoraj musiałam wejść i uderzyła mnie fala arktycznego powietrza Kierownica była lodowata i musiałam założyć rękawiczki aby prowadzić. Dziś grzeje się pod kocykiem
-
Dzien dobry, Pokrako! Slyszalam wlasnie, ze zimno w Polsce i nawet widzialam jakies filmiki, na ktorych ludzie jezdza na lyzwach po zamarznietych jeziorach i rzekach.
-
Fajnie to opisałaś. To są tylko ludzie. Nie dziwi mnie to wcale. Choroby nie znają granic klas społecznych. Zachorować, czy to fizycznie czy psychicznie może każdy. Fajne powiedzenie
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Ogłaszam rok Acera, niech mój mentor się sprawdzi. Ma miesiąc na razie jak cień wiatru, istotny miesiąc. -
Zimno mi, marznę okrutnie. Samochód się nawet nie zagrzał zanim dojechałam do pracy, a jechałam na około
-
Złe wnioski wyniosłeś. Pisze jak postrzega społeczeństwo bo tak jest. Sama spotykam się z komentarzami na temat Ukrainców co robią w naszym kraju niektórzy. Powinni chronić swój kraj a tylko u nas szukają schronienia i kasy. Wrażliwość nie jest niczym złym i jestem ostatnia, która by to podważała bo sama posiadam wrażliwość. Zastanów się skąd wzięło się powiedzenie "chłopaki nie płacza". Depresja nie jest selektywna co do mężczyzn czy kobiet- atakuje gdzie ma podłoże.
-
A takich to chyba od dziecka nie jadłam Pisz na telefonie to n ie ubabrzesz klawiatury
-
A jednak, kapowniczek tez dobra rzecz.
-
Czyli jestem słabeuszem i mięczakiem i jak jestem słabszym psychicznie i bardziej wrażliwym facetem i czasami potrzebuje pomocy wsparcia i nie zawsze sobie radzę to nie zasługuje na miłość, na seks na dobre życie eh
-
@Verinia Dobrze, że jesteś i masz takie samoświadome wnioski. Spokojnego, słonecznego dnia Patka
-
Jakby mężczyźni zaczęli wychodzić na ulice to niestety ale wyszliby na mięczaków i słabeuszy. Skoro nie jesteś gotowy chronić swój kraj to jak chcesz chronić swoja rodzinę? Niestety mężczyźni- muszę tutaj to przyznać są obciążeni dwukrotnie- ze względu na to, że mają być silni i radzić ze wszystkim ale w gruncie rzeczy nie są terminatorami i nie każdy rzeczywiście się nadaje. Nie wszyscy dostają kategorię A a nawet wielu kombinowało aby uchylić się kiedyś przed obowiązkowym wojskiem. Nawet teraz istnieją kampanie społeczne o tym, że istnieje "męska depresja". Zauważono, że procent samobójstw zdcydowanych znacznie przewyższa procent samobójstw kobiet. To ma na celu pokazać, że mężczyźni też potrzebują pomocy i nie muszą być zawsze twardzi bo takie są oczekiwania społeczne. Jednak wchodząc w rodzinę z tradycją mundurową nauczyłam żyć w strachu w jakimś sensie. Rozumiem czym jest służba i uważam, że czasem należy podjąć ryzyko. Wojna to zło i ważne jest aby wpływowi ludzie byli wybierani "mądrze". Na pewno nie tacy, którzy zagrażają stabilności światu. Tu należy doszukiwać się problemu. Wojny już były i wiadomo, że nie były niczym dobrym i nigdy nie będą.
-
Asystent murarza.
-
Dziękuję za wyrozumiałość.
- Dzisiaj
-
@Verinia witaj z powrotem dosłownie i przenośni Każdy z nas tutaj ma "odpały" dlatego traktuje to jako cos normalnego. I będę powtarzać jak mantrę "to nie jest forum wędkarskie". Ważne, że złapałaś refleksję bo rzeczywiście Cię wczoraj poniosło ale widziałam, że ten koleś cię odpalił. Czasem ban chwilowy chroni też przed dalszą eksplozją nie tylko innych ale i Ciebie. Zmagania z sobą to coś co dostaliśmy ale nie chcieliśmy tego. Nikt z nas nie chciał.
-
Unikać problemów. Nie podejmować o ile to możliwe żadnych ważnych życiowych decyzji w miesiącu lutym Hm...
-
witam ponownie Dziękuję za odbanowanie. Jestem po bardzo ciężkiej nocy. Już z rana czułam wielką siłę. Śpiewałam, prowadziłam "monolog" z bratem, który trwał 50 minut. Byłam na urodzinach. Gadałam jak najęta. Po wypiciu już sporej dawki kawy, poszłam do innego pokoju. Weszłam na discorda. A przed discordem, jeszcze w domu pisałam z tym multimilionerem. Ja, jako osoba obrzydliwie NAIWNA łykam wszystko jak leci. Co mi ktoś powie, biorę to bez filtra. Łatwo mnie zamniupuloeać. Dlatego nie podałam mu swojego numeru, ani żadnego z namiarów. Jestem serio walnięta, że mogłam wczoraj tego nie zauważyć. I chciałam tak jak on coś porobić na forum. Zrobiłam się agresywna, ale za to w świetnym humorze. Wiedziałam co robię, byłam świadoma. Jedna to trochę skomplikowane. Jednocześnie chciałam obrazić, a z drugiej tylko się wyżyć. Emocje ze mnie wyszły, pękły i wybuchły. Zaczęłam się z każdym na forum i w kilku innych miejscach. Tzn tam juz tam nie obrażałam, ale prowadziłam monolog głównie. Chaotyczne słowa, myślałam, że bawię się cudownie. To taki sztuczny stan manii. Niestety im dluzej zostałam na tamtej "platformie", tym gorzej zaczęłam się czuć. I wtedy zaczęły się lęki. Ci ludzi zaczęli pisać, miałam wrażenie, że o mnie. Takim ukrytym przekazem, że chcą mi coś zrobić. Uznałam że czas stamtąd wyjść i nie wracać. Usunęłam tę aplikacje i wylogowałam się. około 3/4 rano zadzwoniłam na telefon zaufania ludzi dorosłych w kryzysie psychicznym. Pan powiedział, że widzi, że mam świadomość tego, co się dzieje, że nazywam urojenia po kolei, że odczuwam zagrożenie i nie mogę spać. Uznał to za nasilony mieszaniec. Nooo pod koniec dnia byłam w takim dole, a zasnąć i tak nie dało rady. Zasnęłam koło 4/5. NIestety przedc w chwilą ktoś do mnie zadzwonił i obudził. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze zasnąć, choć na godzinę/dwie. Mam zamiar skonaktować się jutro z psychiatrą prowadzącym mnie. Teraz czuję się wyciszona, ale nie czuję się dobrze. Jak na kacu, coś takiego... No a teraz chciałabym Was wszystkich przeprosić, łącznie z Indorem. NIe musicie mi wybaczać. Robię to tez dla siebie. NIe powinnam tu zamieszczać swoich zdjęć. To niebezpieczne, przynajmniej w moim przypadku. Zrobiłam sobie na discordzie fejsbuka, którego już nie mam. Może jakieś przyzwyczajenie... nie zachowywałam się w porządku wobec was wczoraj nie miałam nad tym kontroli, pisałąm szybciej, niż moja głowa nadążała okropny brak kontroli, choć w owej chwili czułam, że to fajne teraz czuję, że to nie było mądre i szkodliwe. Dobrze, że dostałam bana. Przynajmniej się dalej nie rozkręcałam. Ja nie jestem na nikogo zła, nie mam żalu. Wiem, że ciężko nie zrozumieć, ja sama nic z tego nie ogarniam. PS. zrezygnowałam z tatuażu, to jednak jest nieprzemyślane, nie w tym w stanie.
-
Niewyspana
-
Ale w tym wszystkim chodzi o to że my nie mamy żadnego wyboru. Nie możemy wyjść na ulice z piorunami i krzyczeć "moje ciało mój wybór". W razie wojny możecie sobie wyjechać za granicę i żyć spokojnie, szukać sobie miłości i szczęścia a my mamy ginąć.
-
O syntetycznych kannabinoidach, psychozie i majaczeniu
Dalila_ odpowiedział(a) na Daniel Zalewski temat w Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne
Już słuchane No to prawda że niektórzy mają takie predyspozycje jakieś w mózgu że od jednego razu zapalenia marihuany może się ostro i nieodwracalnie popierdolic w owie dobrze że to niewielka grupa osob, ktoś się jaka? -
@Chongyun i wszyscy budzący się, nie wiecie że można wybrać alternatywę i np odbyć pracę społeczną czy jak to się nazywa, np być opiekunem społecznym czy sprzątać szpital czy coś takiego. Nie pamiętam dobrze ale jest alternatywą znaczy była i nikt na chama do koszar nie zaciagnal Burzacy* Myślę też że w tych czasach jeśli wróci służba to dla obu płci. Za duże zagrożenie wojna
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane