Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Lubię gadać z "nienormalnymi", co czyni mnie normalnie nienormalną w tym nienormlanym świecie i robotami z żyłami.
-
Zrobiłam kawe ,posiedzę przy radiu ,jeszcze pranie chcialabym dzisiaj zrobić ,bo długo się zabieram .Coś się nie chce nic .
-
Makijaż? Ja ponoć i pewnie tak, lepiej mi bez szpachly. Ale i tak ją robię, bo jakoś, nie wiem. Chyba pewniej się czuję. Dodać mogę, że mniej tej szpachly, bo ładne mam oczy bez przesadnego ich malowania i nawet jak jestem bez szpachli to się sobie podobam. Jeydnie, co mi się nie podoba to moja skłonność do zaczerwień. Jakby naczynka, albo taka cera. Jestem ciemna i nie wiem, moje brwi są ładniejsze gdy im nadam lepszy kształt. Lubię też eksperymentować itd. Mam dużo malowideł i lubię to robić. I często jest, że mogę codziennie wyglądać jak ktoś inny. Co jest fajne i tyle. Dla mnie. A to, ze babka się pomaluje może ją upiększyć, podkreślić urodę, zakryć coś, albo oszpecić. Różnie. Też zależy od umiejętności malowania i wprawy. Makijaż to głównie domena kobiet i my to lubimy robić. NIe zawsze jest to, że chcemy się podobać. To zależy. A ja mam fajne piegi, no ale podkład to zakrywa. I można sobie namalować wszystko. Nawet gwizdkę z nieba pod okiem eyelinerem. Makijaż dla niektórych jest też pewnym rodzajem sztuki lub pokazania stylu czy osobowości. Takie kolorowe makijaże robię w przypływie euforii i są dosyć ekcentryczne. Ale to taka gadka o mnie. Babki mogą mieć totalnie inne spojrzenie na makijaż. Często makijaż robi się dla mnie wkurzający pod koniec dnia gdzie chcę to zmyć i poczuć krem na skórze. Dlatego dziś się pomaluję. A patrz na Billie Eilish, ona ma jakiś makijaż, ale prawie żadnego. Wygląda przepięknie. Wiem, że się z nią ożenię. To już pewne.
-
Zgadzam się z OP
-
Lato ewidentnie Wolisz jesień czy wiosnę?
-
Kawasaki Zęby naturalne czy sztuczne?
-
Czekolada Język angielski, francuski, hiszpański?
-
Telefon bo chyba droższy Pirania czy krokodyl?
-
John Travolta, Al Pacino, Robert de Niro, Sylvester Stallone etc. Masz ulubiony zespół muzyczny/piosenkarza/piosenkarkę?
-
Pizzę i lazanię Masz jakieś zainteresowania?
-
Tak Lubisz lody na patyku?
-
Komputer i telewizor Masz jakieś osiągnięcia sportowe?
-
Może papieża Leona XIV Pracowałeś/aś kiedyś na działce ogrodniczej?
-
Rozdzielczość / długość przekątnej
-
Asentra [lek na depresję]
-
O toksycznych relacjach
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ojciec. Ogromnie dominuje i chce, żeby było tak jak on mówi. Zrób to, przynieś tamto. Wyzwiska,oceny, ironiczne żarty. Potem mówi, że to żart, choć to cię zabolało. Teraz taka sytuacja: Jestem chora, choć dziś już czuję się lepiej, ale nadal bez siły. Zeszłam na dół, bo wrócili z pracy. Usiadłam w kuchni na krześle i z nim rozmawiam. On coś tam chce upiec, jakieś ziemniaczane kulki i nie wiem co on robi. Pyta czy jest blacha. Mówię, że jest ta, gdzie robiłam ciasto. Blacha jest z zaschniętego kakao i on to skrobie i jest zły i każe mi coś szukać i twierdzi, że w ogóle nie można na mnie liczyć. Mówię, że jest jedna typowo blacha na ciasta, ale może położyć bezpośrednio na te co są w piekarniku i boże... on mi każe spierdalać na górę, bo mu przeszkadzam się skupić.POszłam do wc. I zaczęłam już pękać. Nie robię tego często, ale jak już robię, to wtedy, gdy mam dość, bo ostatnie tygodnie były niefajne z względu na jego często docinki zwykle w moją stronę, ale nie tylko. Są w pracy, są w domu. Np. jak położę krzywo pudełko z towarem w aucie, to jest krytyka: ty tumanie, znowu coś źle robisz, odsuń się. A jak on coś wywali, to mówi, że ktoś to postawił źle i zawsze to czyjaś wina i tak robi dramę z wszystkiego. I wiesz. jak dzisiaj to gadał to mu wygarnęłam tak przed chwilą: "Takie gadanie, że mam iść do siebie to sobie wsadź w dupę" xDDDD Zatkało go i nie odezwał się. Gadał już spokojnie z mamą w kuchni i ja poszłam do pokoju i teraz on wszedł i mnie powiedział "Byłem głodny" XDDDcoś tam mi kupił do jedzenia a ja do niego "Na razie wyjdź" xDDDDD to jest człowiek, który z sekundy na skeundy zmienia nie wiem emocje jakby. Bardzo emocjonalny i zmienny w reakcjach. I czy to jakieś zaburzenie? Wprawdzie bierze antydepresant, obecnie prozac. Mówi, że się dobrze czuje. To taki choleryk. nie panuje nad emocjami. Taki temperament? Przyzwyczaiłam się, ale od czasu do czasu muszę mu pocisnąć, ale szybko wybaczam i zapominam i tak w kółko macieja. Miałam się teraz przeprowadzić, bo mieszkanie się zwolniło, ale bardzo małe i niestety bez balkonu a ja mocny palacz i mama mówi coś o Opolu i tam brat, że będzie większe mieszkanie tam może xDD Ach, życie jest takie śmieszne i te relacje. No cóż. Kłotnie są i będą i tak to jest. -
4569
-
Borowik szlachetny Grzyb trujący na S?
-
No dyć Johaśka, godom Ci, nie wszystko do się zaszpachlować. Miałem taki epizod, że latałem na kurierce. Jedna babeczka na początku rejonu zawsze blikiem płaciła i mi się żaliła, że za wcześnie u niej jestem zawsze i się nigdy nie zdąży pomalować porządnie, a inaczej telefonu nie może odblokować. I myślałem, że to żart, aż w końcu serio stało się to przy mnie i na moich oczach xD. Z niczym nie należy przesadzać.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane
-