Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Poziom klozapolu? Czy poziom białych krwinek? Jak uzasadnia to że powinnaś iść do szpitala?
  3. Dzięki, no ja też daze do akceptacji, tylko nie za wszelka cene. Bo ludzie odchodzą, zawodzą, a nasze wnętrze zostaje z nami na zawsze. Studia, terapie na których byłem, wszystko co czytałem, moje trudne doświadczenia, etc.
  4. kasia1313

    Hej wszystkim

    Zostawiłem post z pytaniem. Jeśli interesujesz się psychologią, czy mógłbyś mi pomóc w moim pytaniu?
  5. Hahaha no jak miałaś spać jak byłas nietrzeźwa wtedwtedy to właśnie nie można spać! Choć się chce A nie można chyba że już upojesz się do zgona:D no o taak wtedy zaśniesz chad, znam z Internetu jeszcze było bf i bff xd o bestie się teraz mówi na przyjaciółkę. Baddie to taka bitch, żartobliwie też internetowe Och ile napisaliście. Później dokończę czytać zw
  6. Zauważyłem, że jestem zbyt otwarty. Chodzę i mówię ludziom, do czego dążę i co robię, jakbym szukał aprobaty lub uznania. Ale zdaję sobie sprawę, że to działa na moją niekorzyść. Czy mógłbyś mi powiedzieć, na czym polega problem z moją nadmierną otwartością? I jak mogę to przezwyciężyć?
  7. ale wracając do tematu, to sigmą, tutaj na forum jest dla mnie... @MicMic może mieć też cechy innyc typów, ale dla mnie to sigma, w takim kontekście, że nie dąży za akcpetacją, cżesto wyraża swoje prawdziwe zdanie, nie jest toksykiem! @MicMic od początku chyba Cię polubiłam, właśne za ten idywidualizm i pewnie te studia filozoficzne Cię mocno ukształßowały. Tak mi się wydaje
  8. masz sporo racji, ciekawe spojrzenie, godne przemyślenia sigmo!
  9. jaa się nie widuję ludzie się rozeszli, rozjechali w mieście mam kilku znajomych, ale nie jestem z nimi w kontakcie usunęłam fejsa, chcialam się wyciszyć może kiedyś wrócę, ale kameralnie, bo tamten miał kilka tysięcy znajomych i dużo obserwatorów za dużo tam się uzewnętrzniałąm, poznalam toksykóœ choć byli i spoko znajomi, ale jeszcze nie wracam tam nie ciągnie mnie ta platforma
  10. Pisałem o uczuciach głównie. Na myśli mamy już większy wpływ. I to co z nimi robimy. I czy je podtrzymujemy czy nie. Ale w mojej opinii jest długa droga między zauważaniem problemu i zmianą czegokolwie. I próba przeszkoczenia pewnych rzeczy, zrobienia ich za szybko, w szczególności gdy jest presja otoczenia, tak naprawdę nie spowoduje trawałej i prawidziwej zmiany, tylko dostosowanie się. Dostosujesz się kosztem utraty prawdziwego siebie, prawidziwych emocji, myśli. A mnie się wydaje, że to jest najcenniejsze co mamy. Może to idealistyczne myślenie, ale tak uważam/
  11. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    mikromusic - kojarzę ją ela koteluk mi się skojarzyła lubię też rojka słucham billie eilish na ten moment, skladanka.
  12. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    wyjątkowo dobrze, korzystam z dobrego vibe'u w soboty leżę w łóżku..
  13. W drugiej połowie lat 80-tych studio filmowe EON żegnało starzejącego się już Moore'a jako odtwórcę Jamesa Bonda. Po premierze ostatniego filmu z jego udziałem w Londynie odbywał się bankiet na który zaproszone były osobistości i sławy tamtej epoki. Jednym z gości był członek jakże popularnego wtedy zespołu A-ha! Morten Harket, prywatnie wielki fan powieści Iana Flemminga i filmów o Jamesie Bondzie. W takcie przyjęcia, Harket zagadał do jednego z producentów wspomnianych filmów Michaela G. Wilsona. Miał wtedy do niego powiedzieć: - Wiesz, bardzo lubię co robicie, oglądam wszystkie wasze filmy, ale te piosenki tytułowe, są bez charakteru. Dajcie mi zrobić piosenkę tytułową do nowego filmu, a będzie najlepsza. Enigmatyczna, bondowska, rytmiczna. Wilson znając popularność zespołu chętnie się zgodził. Tak oto w 1987 roku debiutował kolejny film z nowym, wtedy młodym i świeżym odtwórcą tytułowej roli Timothy'm Daltonem pt. "The Living Daylights" O takim też tytule piosenkę tytułową nagrał zespół A-ha! Jak myślicie, zrobili dobrą robotę?
  14. czasem po prostu trzeba się przełamać, i zacząć szukać ratunku różnie to bywa nie znamy go
  15. w anglii jakiś czas pracowałam w urzędzie pracy, bylam sekretarką i dzwoni do mnie dziewczyna ze stoiska obok - Hey girrrllll! a ja - hey girrrrl, whats uppp girl no tez w anglii bylo dużo wspomnień nie mogłam znaleźć słów na zapałki, albo zapalniczkę i mówię wood, fire, stiches, fire!!!!! a on dopiero zczail, matches chyba są zapalki po angielsku
  16. albo jak brata chciałam przywołać to zamykałam oczy i mówie- - ojjj.. dziś masz już dwa stopnie do piekłą. musisz być grzeczny albo... --- ooo, już 3 stopnie do nieba przebieralam go w sukienki, bawilam sie z nim lalkami, robilam foty, nagrywalam teledyski z moją pierwszą idolką, czyli britney spears. z kuzynkami, koleżanką robilysmy dla rodziny koncerty, tańce, teledyski leciałą muzyka britney, a my ruszałysmy ustami tancząc uklady, lub takie teledyski robilysmy czesto to sie wpomina, są filmiki ach, te czasy. przepiękne
  17. Dzisiaj
  18. u mnie też babcia czasem mówiła KUR..!!!wa jak juz miala nas dość co mysmy tam wyprawiali, są śmieszne hisotrie, jak bylam mala, to dziadek mówił na mnie - klarysa a teraz ogólnie na każdą dziewczynę w rodzinie mówi - gwiazdka, gwiazdki a na brata - toż to szprync. i często mylili nasze imiona a jak moja prababcia jeszcze żyła, to przebrałam kuzynów za dziewczynki i powiedzialam że to jest kasia i ola, a ona z nimi gadała. no ale to już są historyjki no a ja najstarsza, i "wychowywalam" tę mlodą grupkę. włączałam im horrory, podła byłam często
  19. U nas na jedynkę mówiło się pała. Trudno mi powiedzieć, który slang jest stary, bo nie wiem czego już się nie używa Z powiedzeń babci to pamiętam, że używała nadal słowa Kongresówka. Kongresówka powstała po Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku i od czasów pierwszej wojny światowej nie istniała (czyli zanim babcia się urodziła), ale babcia nadal tak nazywała te tereny.
  20. moja mam często mówiła kkiedyś, - buda, wiocha.pl - buda, wiesniaku ona też jest udana u mnie wdomu to taki kabaret często jest, że ja się duszę ze ≤śmiechu Niedawno, przeykrył moj brat moją mamę 10 kołdrami xDDDDD ona nie mogła się ruszyć. myslalam ze sie posikam
  21. u mnie na laski mówili dupa, laska, dziołcha i inne też z discorda chlopy mówili na kobiety/dziewczyny - świnie, albo julki też było hasło na chłopa CHAD - czyli taki lider, przstojniak, zarysowana szczęka, mógł mieć każdą slaaaaaay xD a koleżanka na mnie - sisters, my friends. albo kuzynka pyta swoją mamę, czyli moją ciocię przez smsa - where are you? a ciocia - I'm fine xDDD kisnę
  22. no z tym się wiąże pewna hnistoria, a mianowicie.... Wracam z kuzynką do mnie na chatę, były jakieś chrzciny już nie pamiętam, ale to na naszej ulicy. No i wracamy, a obok mojego domu taki skrót na watkem (stację benzynową). I mówię do niej. Już pijana byłam. Mówię... idę na watkem, bo muszę piwo kupić. i się wywaliłam w śniego, bo bylam mocno nietrzeźwa xD a ona nie! patrycja, idziemy do domu! wystarczy. Kuzynka, o 5 lat mlodsza, wzięła mi chyba hajs, nie pamieam już. i wracam do domu. tam nigdzie kasy nie moglam zadnej znaleźć. ide do brata - ej, pożycz kasę, bo idę na watkem. a on, że nie, bo już mam obłąkano-pusto-pijane oczy. idź spać! -daj kasę, idę na watkem -nie -daj, bo idę na watkem -nie dam, jesteś nawalona - dobra, nieważne idę do pokoju i za 2 godziny idę do niego - pożycz kasę, idę na watkem -przecież mialas spać - dobra, nieważne idę na watkem i z tego taaka historia męczyłąm ich długo o to piwo z watkemu tylko nie pamietam czemu nie mialam kasy, czy kuzynka wziela, czy nie mialam. kurde, wspomnienie mega smieszne i mnostwo innych mamy. na mnie sasha, bo mialam duzo... no. miłośnikóœ przygód. xDDD
  23. Nastukany lubię to słowo xd to znaczy nagrzanym być Dupa, suczka na dziewczynę mówili, dramat! Słowo slay lubię też Slaaay
  24. Się mówiło Sasha Grey na jedynkęmowili? Haha
  25. w klasie mówili sasha grey, albo świtli.
  26. Idę na watkem? co to znaczy Kiep lol tak Kiermany na kieszenie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×