Skocz do zawartości
Nerwica.com

NoMoreDepression

Użytkownik
  • Postów

    241
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia NoMoreDepression

  1. No a u mnie właśnie nie wywoływała lęku, co najwyżej irytację. I nagle się takie perturbacje pojawiły.
  2. Niestety u mnie jest refundowane tylko na depresję bez chorób wspolistniejacych. I to w programie, że można dostać placebo.
  3. Nie to raczej nie od amitryptyliny, brałem przez miesiąc i było ok, później nagle coś strzeliło. Mam dużo problemów i może to przez to. No 60nto średnia dawka dulo ja Max brałem 120, a kolega z forum pisał że brak 300 i mu nie pomogło notabene. Te antydepresanty wszystkie mają to do siebie, że podwyższają poziom serotoniny i ewentualnie noradrenaliny, ale dopamina leci w dół i jest takie wypłowienie emocjonalne, nie wiem czy też masz taki efekt. Jak odstawiam antydepresanty to na chwilę mi się pod tym względem poprawia, ale później staje się nadwrażliwy i wszystkie problemy zaczynają mnie przerastać X10 Miejmy nadzieję, że wymyśla dobre leki jeszcze za naszego życia, bez tych skutków ubocznych wszystkich. Chciałbym spróbować TMS, ale mnie nie stać niestety, niektórym pomaga...
  4. Musiałem zrobić przerwę bo dostałem ataków paniki i się zacząłem brać wszystkiego, a jako że amitryptylina działa na noradrenalinę to ku przestrodze przestałem ja brać na parę dni, było ze mną na serio źle i nadal jest srednio, zwiększyłem dawkę pregabaliny na ten trudny okres i od dzisiaj wracam do brania amitryptyliny 100 mg bo bez niej też jest źle a mój stan się trochę ustabilizował. Ale to być może przez to, że mam dużo problemów życiowych i to nie wina leków. Czekam na wizytę lekarza pod koniec miesiąca, może powie coś mądrego i mnie czymś poratuje.
  5. Jest w miarę stabilnie, ale też bez rewelacji. Moze trochę lepiej niż na duloksetynie, chociaż sam nie wiem. Jak będę miał jakąś zwyżkę sił to postaram się coś napisać w wątku dedykowanemu amitryptylinie.
  6. Ta memantyna tak Ci pomogła? Ostatnio się właśnie zainteresowałem tym lekiem też...
  7. W szpitalu na oddziałach stacjonarnych, miałem stwierdzaną, a raczej stwierdzoną raz schizofrenie, a później przeklepywaną z jednych do drugich bez większego wnikania. Później miałem to zmienione na dystymie i zaburzenia osobowości. Nie mam oprócz jednego bardzo krótkiego czasu żadnych objawów psychotycznych, ale to chyba teraz zostaje w IKP czy gdzieś i trudno się z takiego czegoś wywinąć.
  8. Rzeczywiście. No cóż, ja z moją kartoteką i tak bym się na takie badania nie nadawał.
  9. https://clinicaltrials.gov/search?locStr=Poland&country=PL&term=Psilocybin Wychodzą 2 badania z czego jedne nadal "recruiting".
  10. No to rzeczywiscie masz jeszcze gorzej niz ja, wspolczuje. Sa jakies programy badawcze w Polsce chyba nad psylocybina, ktos na forum pisał. Możesz poszukać.
  11. Dobrze wspominam to benzo, na mnie dzialal lepiej niz alprazolam (Xanax). To znaczy nie tak mocno ale lajtowo wlasnie, nie bylo widac po mnie ze cos bralem i ja tez nie czulem skutkow ubocznych typu sennosc, tylko dzialanie przeciwlekowe i poprawiajace samopoczucie. Jest to najdluzej dzialajace benzo w zwiazku z tym dosc latwe w odstawce...
  12. Stabilizatory Ci nie pmagaja, lit, lamotrygina czy inne takie?
  13. Ja generalnie ufam lekarzom pod warunkiem, że biorą pod uwage też moje preferencje dotyczące leków. Nie ufam temu, że mam strasznie posraną historię leczenia w papierach i jeśli lekarz by się nią kierował to nic by z tego leczenia nie było. Leki na ADHD potrafiły mi na chwile całkowicie wyłączać objawy (metylofenidat i modafinil), ale bardzo szybko rosła na nie tolerancja. Oprocz tego tak, tez mam zdiagnozowane zaburzenia osobowosci dlatego uczeszczam na psychoterapie.
  14. To był moj pierwszy antydepresant, było to z 15 lat temu i nie miałem odporności na leki. Jestem niemal pewny, że teraz i by 60mg nie wystarczyło, bo choć paro ostatnio nie brałem to brałem mnostwo innych leków w dawkach ponadmaksymalnych i tak jak mowie, na chwile poprawa a pozniej znowu anhedonia. Ale wiem tez, ze moze byc jeszcze gorzej...
×