To jest bardzo proste.
Odpuścić.
Teraz pewnie prychniesz ironicznie co ta głupia baba napisała ale to jest jedyny skuteczny sposób, który działa.
Nie zrobisz wszystkiego perfekcyjnie.
Skup się na jednym.
Myślę o tym, że od pewnego czasu w moim życiu pojawił się " gość"(intruz ).
Parafrazując tekst z filmów o agencie 007:
"Nazywam się Pauza.
Menda Pauza."
Szczerze,to u mnie jest tak, poczucie bezsensu życia mam wtedy gdy...leki nie działają.
Ja normalnie lubię życie i uważam, że jest ciekawe ( mimo takiego nieudacznika jak ja).