Lęk to najgorsze co doświadczyłam w życiu. Zatrzymał mnie w domu i nie pozwalał wyjść. A jak już wyszłam to moje ciało i głowa fiksowala na maxa. Jak żyć z tym gdy musisz spełniać obowiązki? Nie było wymówki. Krew, pot i łzy. Czasami nie dawałam rady. Non stop się czułam jak horrorze. Na zewnątrz jakby ciemność i to uczucie rosnącego strachu i paniki, że zraz zdarzy się coś strasznego. I ta muzyka złowieszcza w tle, która jeszcze nakręca....
Nienawidzę się bać. Zrobię wszystko aby tego nie czuć. Im więcej robię rzeczy, które napędzają strach tym mniej go odczuwam.
Boje się coraz mniej rzeczy w życiu.