-
Postów
766 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ironella
-
Bardzo go kochała i do dzis sie o nim wypowiada z podziwem, ale ten dymny był zwykłym alkoholikiem i damskim bokserem, gdzieś czytałam że uderzył ją popielniczka w krtan!
-
Jak to jak? Faceci z wiekiem młodnieją, tylko kobiety sie sypia.
-
Tylko ze to często takie czcze gadanie, a w rzeczywistości chodzi o to żeby wycisnąć z tego jak najwięcej się da dla rozpowszechniania historii nie wprowadza się płatnych treści, tak jak to justysia zrobiła. Ja u niej podchodziłam tylko do piąte nie zabijaj i mam bardzo mieszane uczucia co do jej warsztatu. Jeśli rozmówca jest ciekawy to wywiad robi się praktycznie sam. Takie osobiste dywagacje, emocjonalne przeżycia i uderzenia w sensacyjny ton sprawiają ze taki podcast bardziej przypomina show niż reportaż. Ja bym zadała usunięcia gdyby ktoś w taki sposob rozprawiał o tragedii dotykającej mnie lub moich bliskich. Czytałam wywiad z Justyna mazur w którym wspominała że -a jakżeby inaczej-dostaje mnostwo podziękowań, ale też negatywne reakcje od rodzin, ale nie pamiętam już czy były jakieś żądania lub pozew. Właśnie ja od podcastaow o tematyce kryminalnej oczekiwałabym profesjonalizmu, a nie pogaduszek jak na spotkaniu z koleżankami na kawie albo u fryzjera. Przez to przeżywanie te jej podcasty nabierają klimatu takich przaśnych pogaduszek, że momentami czułam wrecz cringe słuchając jej wynurzeń. W takich luzniejszych wątkach to chyba normalne ze naturalnie w rozmowie bez komunikatu uwaga zmieniamy temat powstaja off topy ileż można gadać o tym samym.
-
Mi w ogóle zgrzyta gdy sprawy kryminalne przedstawiane są jak content rozrywkowy z perspektywy rodzin ofiar to musi być straszne jak trafiaja na materiał o kimś bliskim, a tam co któryś komentarz w klimacie: wreszcie nowy odcinek nie mogłam się doczekać.
-
Próbowałam słuchać Justyny mazur ale miałam problem dobrnąć do konca jak dla mnie za dużo dygresji splycajacych temat bez poparcia w źródłach i słaby research. Nie czuje żeby to były rzetelne materiały. Do tego dochodzi jeszcze kwestia, że pocasterzy kryminalni często korzystają, a nawet kopiują prace dziennikarzy śledczych którzy miesiące spędzają na dotarciu do dokumentów, świadków etc. bez podania źródeł ani zgody autorów. Nie zamierzam wspierać "twórców" korzystającyh z czyjejś pracy bez zgody autorów.
-
A od kiedy na pudelku są reportaże? Na wyborczej jeszcze można komentować.
-
Ale to nie trzeba na fejsie siedzieć zeby wyskakiwał temat uprzywilejowanych ukraincow, wejdź sobie w sekcje komentarzy pod dowolnym reportażem o polakach którzy ledwo wiążą koniec z końcem, to też trafisz na dziesiątki komentarzy o uprzywilejiwanych ukraincach.
-
Nie z chata, to akurat poradnik zdrowie za portalem rankingRoyals podaje ktory to wylicza na podstawie testów.
-
Zerknęłam na pierwszy lepszy ranking najinteligentniejszych narodów i tak się prezentuje pierwsza 10: Japonia - 108,1 Południowa Korea - 107,00 Chiny - 106,59 Iran - 106,52 Singapur - 104,75 Mongolia - 102,50 Australia - 101,96 Wietnam - 101,14 Niemcy - 101,06 Słowenia - 101,05 Polska na 38 miejscu wyprzedziły nas między innymi wspomniane wyżej indie.
-
Jak to brzmi wyzywanie bota Ale raczej zadziałało to, że nie odpuszczałam, a nie kilka chamskich tekstów. Sama byłam zaskoczona że koniec końców uzyskałam ten kontakt bo juz się prawie pogodziłam z tym ze nic nie wskóram. Logicznie rzecz biorąc taki bot "zmieniajacy zdanie" musi mieć zapisane różne opcje np. podawania kontaktu tylko nie robi tego od razu.
-
Człowieka z botem można pomylić bo konsultanci piszą schematycznie gotowymi formułkami, ale bota z człowiekiem już raczej nie przecież po kilku wiadomościach widać że masz do czynienia z automatem który kręci się w kółko. Mi też zdarzylo sie wyzywac bota dopiero jak zaczęłam być chamska, to bot podał mi kontakt telefoniczny którego wcześniej rzekomo nie mógł podać.
-
Chyba nie sądzisz, że ktoś naprawdę nie odróżnia kiedy gada z botem, a kiedy z człowiekiem.
-
Mnie też załatwienie czegokolwiek telefonicznicznie idzie o wiele sprawniej niż prze czaty. Nie lubię gdy w ogóle nie ma opcji kontaktu telefonicznego tylko czat.
-
A na infoliniach siedzą ci sami konsultanci ci na chatach? Mam wrażenie że ci telefoniczni są bardziej kumaci. Kilka dni temu przez prawie godzinę pisałam z 3 różnymi konsultantami na chacie i według kazdego z nich to czego oczekiwałam było niemożliwe do załatwienia. Tymczasem konsultant telefoniczny załatwił to w mniej niż 10 minut. Strasznie mnie to wkurzyło bo nie dość ze zmarnowałam mnóstwo czasu na coś co się dało załatwić w 5 minut, to jeszcze jeden z konsultantów kompletnie niepotrafiacy czytać ze zrozumieniem powołał się na punkt regulaminu z którego jasno wynikało, że to czego oczekuje jest jak najbardziej możliwe.
-
Słyszałam że ostatnio popularne stało się oszustwo polegające na tym, że oszust wystawia fikcyjne ogłoszenie podajac losowy numer telefonu do płatności blik. Kiedy ktoś "kupi" ten nieistniejący towar, przelewa pieniądze na numer podany przez oszusta, a potem oszust dzwoni do właściciela tego numeru prosząc o zwrot przelanych środków na inny numer, twierdząc że to pomyłka. W tym schemacie osoba która otrzymała przelew zostaje wciągnięta w oszustwo, bo to do niej trafiły pieniądze.
-
Mnie się miski z rybkami kojarzą z Fish spa, totalnie odrzucający zabieg.
-
Dla mnie takie siateczkowe "sexy" gacie to taka sama pomyłka jak imprezowa kiecka do kapci. W zamierzeniu ma robic efekt wow, a wypada śmiesznie.
-
A są w ogóle takie gacie? Tak w ogóle na walentynki to chyba nawet bez gaci lepiej.
-
Ochraniacze szpitalne to od biedy spokojnie dałoby się dopasować do stroju na jakąś imprezę tematyczną, ja miałam na myśli takie typowe kapciuchy jednorazowe jakie są np. w hotelach, czyli absolutne zaprzeczenie imprezowego obuwia.
-
W dobie jednorazowych kapci dostępnych za grosze, te przejściowe "zagrzybione" to najczęściej wydumany problem.
-
Z moich obserwacji wynika że faceci często plotkują jeszcze bardziej niż baby więc rym cym nie jest jakimś wyjątkiem.;)
-
Wiadomo ze cała robotę robił siurek, ale i ogor ujawnia talent gdy ktoś go umiejętnie poprowadzi.
-
Ja lubiłam czytać gdy siurek godzinami przekomarzał się ogórem on potrafił z ogóra wydobyć komediowa nutę.
-
To nie masz prostownika nawet?
-
Oficjalnie to chyba któraś była siurkowa coś złapała, ale wiadomo czy by się przyznał do tego ze nałapał "pamiatek"?