lily was here
Użytkownik-
Postów
4 929 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez lily was here
-
albo z syfem w łazience jaki sie pozostawiło na wannie
-
Poza tym my już pijemy po prostu Już zaczęliśmy tylko rozmowy wcześniej wjechały zamiast o 2
-
Ja tez miałam takie sytuacje / znajomi bliscy itd i ja w nie wierze tylko to trzeba by porzadnie zanalizować kazdy taki przypadek bo to ze np.komus sie przyśniło coś i w te sama noc ktos zmarł - to pytanie czy ta osoba chorowała a bliska osoba żyła od jakiegos czasu żyła w niepokoju i takich snów było więcej itd? ja tez do końca nie neguje takich rzeczy no ale wtedy najlepsze historie o duchach są grane
-
Ja wiem ze mogą pokochać. Hormony tez nie są po nic;) ale generalnie chodzi mi w tych ‚rozważaniach’ o świadoma decyzje nie wpadkę bo to trochę coś innego
-
Ja nawet nie wiem ile to jest 68 w pasie
-
Tak i widza zmarłych I w to tez należy im oczywiscie wierzyc
-
Z tych dziwnych świadectw małych dzieci które twierdzą ze były kims innym w latach 60 i rodzice sprawdzają fakty i okazuje sie to prawda
-
Z zalewem Azjatów czy innych nacji w czasie gdy już dawno nas nie będzie. Nawiązuje do jakiejś dyskusji na ten temat na Kafe brutalnie przerwanej motywowałaś mnie tym ze musimy pozostać biali bo w czasie w którym nas nie będzie i nikt o nas nie będzie pamietac większości ludzkości może niebyc biała za iles tam lat (nie pamietam) wszyscy bedziemy Azjatami. I co z tego?:D
-
Dopuszczamy i ze byliśmy / będziemy Chińczykami Nie wiem tylko jak pieprz to zniesie
-
Wszystkie osoby z którymi rozmawiałam o motywacji do ‚posiadania’* dzieci. *swoja droga to strasznie bekowe posiada sie rzeczy a nie dzieci ale rodzice bardzo chetnie używają tego czasownika w kontekscie dzieci
-
Nigdy tak nie będzie ze nagle kazdy nie będzie miał bo moc instynktu i ludzi o poglądach jak twoje jest wiekszosc a nawet jesli to patrz wyżej - za milisekundę cie nie będzie
-
A ty znowu chcesz sie ścigać tak nikogo nie przekonasz
-
Chyba z ich perspektywy to życie i oni nie są tak marni skoro usilnie próbują sie zreplikowac;p Ale nie kazdy widzi taka potrzebę dawania istnienia i uszczęśliwiania kogos kogo jeszcze de facto nie ma. Dalej uwazam ze to jest uszczęśliwianie siebie a nie kogos kto nie istnieje. dzieci miały być argumentem na ‚pozostawienie Czegos po sobie’ a teraz przeszliśmy na dyskusje czy warto i po co mieć dzieci.
-
Dokładnie. Tez mało wiem o pradziadkach a już trudno mówić o wiezi. To se tyle pozostawili ze tak do końca nie kojarzę ich imion
-
A ja uwazam ze właśnie po to. Może nie dosłownie ale żeby mieć rodzine / kogos wokół siebie / kogos do kochania / zeby ktos odwiedził na starość dziecko opiekujące sie jest lepsze niz dps i samotnośc. nie oceniam tych dążeń, ale trudno zaprzeczyć ze to jest właśnie egoizm
-
Rozmawialiśmy w kontekście czegoś co ‚pozostaje’ i o to jakie to właściwie ma znaczenie skoro nas już nie ma. w perspektywie indywidualnej bo globalni to wiadomo - przedłużenie gatunku
-
Może i nawet być 1900 jakie to ma znaczenie w momencie jak umierasz i cie nie ma? +1
-
No dokładnie. Patrząc na genotyp / fenotyp ludzi masa jest do siebie podobna (w ramach 1 nacji powiedzmy ), do tego jest nas pierdyliard. ja rozumiem ten pęd i chęć i poczucie wyjątkowości faktu że się stworzyło jakieś dziecko, ale to właśnie nagania instynkt i obiektywnie nie ma w tym fakcie ani w tych potomkach nic wyjątkowego tylko jednostkowo dla danej osoby jego dziecko jest wyjątkowe / przejęło jakieś świetne w swoim mniemaniu geny i talenty itd więc jednostkowo nic specjalnego po nas nie ‚zostaje ‚ jedyne co zostaje to ciągłość gatunku.
-
Nie jesteśmy aż tak wyjątkowi patrząc po genach plus fakt że w kółko się mixujemy a dziecko może mieć więcej z partnera itd ta argumentacja jest dla min od zawsze niezrozumiała lepiej by coś mądrego wymyślili i to po nich zostało niż kolejne dzieci które niczym nie różnią się od innych parząc statystycznie
-
Ale właśnie dążenie żeby ‚coś po nas zostało’ jest bardziej egoistyczne i jakieś takie megalomanskie bo niby po co ma zostać xD zwłaszcza że nie tylko ci wybitni maja to dążenie że oni muszą koniecznie przedłużyć swą wyjątkowość:p tylko całkiem przeciętni lub tacy którzy najlepiej żeby się nie rozmnożyli;p poza tym ich i tak już nie będzie więc co ich interesuje co zostanie
-
Właśnie w tym wywiadzie z Latała teraz mówił o tym
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
To był fragment tego: -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Boni to podeślijcie Oczywiście teraz jak potrzebuje znaleźć to nie mogę mimo że codziennie gdzieś mi wyskakiwał. Mówił o tym że na spacerze czuje się jak na bad trip i ma odczucie że ma na zmianę zawał i udar. Nie wiem czy to coś nowego czy starego, zupełnie nagle zaczął mi ten wywiad wychodzić z lodówki;) ale zaraz znajdę -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
A skąd wiesz o nerwicy? Też po tym wywiadzie czy już wcześniej? Mnie ten wywiad atakował na instagramie -
Też gdzieś słyszałam powiedzenie że jakbyśmy byli tak super świadomi wszystkiego / nie mieli tych instynktów to byśmy z łóżka nie wstali i ma to w sumie jakiś sens. Chociaż jest sporo rzeczy które nakręcają żeby jednak wstać ale większość kręci się wokół przedłużenia gatunku więc patrz wyżej