Skocz do zawartości
Nerwica.com

lily was here

Użytkownik
  • Postów

    4 929
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lily was here

  1. Trudna nie trudna jakos nie ma lasu chetnych - tych, którzy mogą mieć swoje. Albo żeby ktos kto postanowił mieć dzieci nie próbuje naturalnie tylko od razu zaczyna od adopcji
  2. Odnosnie tego pozostawiania to chyba ze to ma znaczenie za zycia jeszcze, ze ktos nie może sie pogodzic z nicoscia / przemijaniem wiec za zycia lubi sobie myśleć ze po jego śmierci ktos go będzie wspominał. No ale still - to całe wspominanie będzie sie działo i tak po śmierci dopiero
  3. No dokładnie poza tym genetycznie najsilniejsze organizmy to te ostro zmieszane, wiec idealnie jakby pozostawić po sobie i po własnych przodkach jak najmniej
  4. Dlatego mowie ze w tej checi ‚pozostawienia’ po sobie jest coś megalomańskiego bo zakłada ze jest i będzie o czym w ogóle mówić i ze ktos ma mieć moje zdjęcia i rozprawiać jaka to nie byłam zajebista - oczywiscie łechce to ego ale oni nawet nie będą tego swiadkiem juz pomijam ze poznawać historie / dowiadywać sie o rzeczach czy zasługach różnych ludzi można bez powiązań z nimi biologicznych.
  5. Nawet jesli to jakie to ma znaczenie dla osób które już dawno nie żyją? Czy je to grzeje lub ziebi tak naprawdę zakładając ze nie ma żadnego zycia wiecznego?
  6. Czy to ma znaczenie ze iksinska sie rozmnoży a Kowalska nie dla przedłużenia gatunku? Nie wiec to nie jest instotne ze to ty akurst swoje geny zostawisz a nie twoja kolezanka. W takim sensie masowym coś pozostawimy ale to moim zdaniem to ze to zrobisz konkretnie ty nie ma żadnego znaczenia i ten pierwiastek ‚ciebie’ w tej całej masie sie rozmywa a pamiętać będą max wnuki
  7. To ma sens właśnie taki i kazdy gatunek do tego pędzi. Czy oni cos pozostawiają po sobie? Tak i nie
  8. No o tym mowie właśnie, ze goni do tego biologia aby przedłużać gatunek, a jednostkowo zostają po tobie prawnuki, ktore cie nie znają. Jezeli komuś nie zależy na przedłużaniu gatunku bo ta perspektywa ich nie dotyczy (bo jest odległa i nie będzie za ich życia i generalnie maja prawo mieć to w dupie) no to argument ‚pozostawiania po sobie’ tez jest dla takiej osoby nieważny.
  9. Dupy nie urywa:p ale ja nie jestem zbytnio deserowa Brawo
  10. Jesteś w temacie o śmierci a nie na preclach jak coś
  11. Ale nikt nie mowi o chujowych rodzicach, dlaczego od razu chujowych. Z tych powodow co ja napisałam to były najnormalniejsze ludzkie powody typu ‚chce mieć rodzine’/ chce mieć kogos do kochania, chce zeby ktos do mnie zadzwonił jak będę stara. To są normalne powszechne motywacje i nie oceniam tego jako coś chujowego bo jest to normalne, bardziej mi chodziło o to ze to nie ma nic wspolnego z brakiem egoizmu bo jest egoizmem w czystej postaci ale można być egoista i dobrym rodzicem;) w ‚nieposiadaniu’ dzieci powody sa pomieszane egoistyczne (nie chce mi sie , lubie święty spokoj itd) i nieegoistyczne (czy będę dobrym rodzicem czy to dziecko będzie szczęśliwe w takim swiecie itd). W pędzie do robienia sobie dzieci widze tylko biologię i egoizm bo uszczęśliwianie kogos kogo nie ma jeszcze jest nielogiczne. To ty podejmujesz te decyzje ze to dziecko będzie i będziesz je uszczęśliwiać. Dziecko ktorego nie ma nic nie traci na tym ze nie jest uszczęśliwiane. Zupełnie innym przypadkiem jest adopcja tutaj oczywiscie już jest to znacznie mocniej altruistyczne ale tez niepozbawione egoizmu (ratuje kogos/chciałam swoje ale sie nie udało itd). gdyby chodziło tylko o uszczęśliwianie istot i dzielenie sie z nimi swoja radością zycia to adopcja byłaby popularniejsza a teraz jest, kiedy nie można mieć swoich. Wiec dla mnie to jest czysta biologia nie ma w tym nic złego ze to biologia, ale tez nic aż tak cudownego i nie wiadomo jak ‚wysokiego’. Po prostu zwykle ludzkie powody z cyklu nie chce być sama + to śmieszne ‚przekazywanie genow’
  12. Niby kazdy powinien mieć chęć zycia wiec chęć samobojstwa należy leczyc jako sprzeczne z natura. I w wielu przypadkach tak pewnie jest ale zastanawiam sie, co z osobami które myślowo (typu jacys filozofowie) dochodzą do wniosku prywatnego, ze życie przykładowo jest bez sensu bo x y z. Czy kazdy kto analizując to dojdzie do wniosku ze to bezsens musi mieć depresje? Wg mnie nie. Może różnica jest taka tylko, ze taka osoba nie odważy sie jednak do tego czynu, bo natura go jakos zablokuje (strachem itd) i z samego filozofowania tego nie uczyni.
  13. Czyli takiego zaakceptuje a takiego co wiedział ze dana religia istnieje ale ze rzekomo ma wolna wole na podstawie swoich przemyśleń odrzucił wiarę w niego nie? zaraz sie okaże ze tak naprawdę kazdy będzie przyjęty prostytutka, nawrócony na łożu śmierci, dobry ale nie wierzył, zamachowiec ktoremu wybaczyl papież. To kto idzie do tego piekla finalnie? Ci co sie masturbują i nie byli na mszy?
  14. Ostatnio gdzieś czytałam posta, ze dziecko prezentowało jakies dziwne zachowania lękowe mówiło o zabijaniu itd i ludzie pytali czy oglada coś na telefonie / gra itd. Matka zarzekała sie ze nie daje grać itd za małe. A ktos zapytał (to był okres po Wielkanocy) czy to nie przypadkiem pokoscielne pomysły z mszy, bo tam jest dużo o ranach, umieraniu, wbijaniu noża w plecy, wieszaniu na krzyżu itd i mało osób zdaje sobie sprawę, ze dla tak małych dzieci ta tematyka jest straszna i sie boja i teksty ‚ to nie gwoździe cie przybiły lecz moj grzech’ - meanwhile przerażony 5-latek ktorego głównym grzechem jest nieposprzątanie klocków lego z dywanu 🫨 https://www.maluchy.pl/to-nie-gwozdzie-cie-przebily-tekst-piosenki,696/
  15. Duża szansa ze ktos kto sam średnio ich przestrzega Rozwój duchowy = rozwój wewnętrzny / psychiczny. To są cechy człowieka jako gatunku ze myśli i myśli abstrakcyjnie. Wszystko to opiera sie na mózgu i jego rozwoju w ewolucji
  16. Można wierzyć w dobro, uczynki, fajnych ludzi, dobra ‚energie’ i wiele innych rzeczy, skupić sie na tu i teraz, niekoniecznie trzeba bóstw i skupiania sie na pamiętaniu o śmierci i zasługiwaniu na coś po niej. To jest koncept religii który ma cie ustawic w tym zyciu ‚doczesnym’, a to życie doczesne tez może być fajne i już w nim można sie bawic i korzystać zamiast je marginalizować czekając na wieczne nigdy
  17. To ze nic nie będzie po śmierci nie powinno być jakies smutne ani dla osób które tak uważają (bo jak nie będzie to nie będzie i nie będę czuć straty) ani dla tych którzy żyją w życie wieczne itd bo mogą sobie za zycia o tym marzyć a jak sie okaże ze nie ma nic lacznie z nimi to nawet sie nie zorientują Ludzie w ‚posiadaniu’ dzieci bardzo często wymieniają pragmatyczny aspekt typu miejmy drugie zeby sie pobawiło z 1 i zajęły soba itd. Mocno romantyzujesz a jednak nie tak dawno dzieci służyły glownie do roboty;p
  18. Przecież można cieszyć sie zyciem, korzystać i zyc tu i teraz. Dla mnie smutne jest czekanie na jakies ‚kiedys’ które w każdej religii wyglada inaczej które może będzie a ktorego najprawdopodobniej zupełnie nie będzie, zamiast skupić sie na tu i teraz. Życie nie trwa znowu aż tak krotko zeby nie moc pokorzystac mnie bardziej przerażałaby wizja ‚wieczności’ która w ogóle nie wiadomo jak miałaby wyglądać i czy byłoby to w twoim stylu a jeszcze jesteś uszczęśliwiona faktem ze to ‚na wieki’ życie tez nie zawsze jest super i piekne ale zawsze jest ta furtka wymiksowania sie
  19. Ale przez zmiany w mozgu można diagnozować np. Alzheimera co obiektywnie widać na obrazie. Uszkodzone obszary -> taka i taka diagnoza. To jest dowod ze mozg wpływa na świadomość / myśli itd
  20. Właśnie ja to w sumie nawet nie wiem co to jest pas biodra? Talia?
  21. Ja chyba bardziej w telepatię jakaś wierze;)
  22. No ale mimo wszystko nadal maja ja za pomoca mozgu. Nawet z demencja jakaś tam świadomość maja tylko po prostu oderwali sie od rzeczywistości. W demencji i alzheimerze to tez nie jest tak, ze ciągiem jest zle. Ludzie maja różne przebłyski . W kazdym razie to ze mając mozg można mieć zaburzona świadomośc nie znaczy, ze bez mozgu można mieć świadomość Za takie coś to powinni do więzienia tych szarlatanów to wysyłać. Mojej koleżance jakaś pseudo wróżka powiedziała, ze popełni samobojstwo. Na chuj mówić takie rzeczy? Przecież to może być autosugestia. Trzeba mieć tupet żeby pierdolic takie głupoty i jeszcze pobierać za to pieniądze.
  23. Z tymi duchami to dużo słyszałam takich rzeczy od osób dla mnie wiarygodnych (chociaż oni mogą hyc wiarygodni i szczerzy a psychika robić swoje). i sama tez doświadczyłam czegos dziwnego (jednak nie spektakularnego, zeby to jakos wielce opowiadac), co ciekawe to coś doświadczyłam ja i mama niezależnie od siebie a inni w tym samym czasie będąc w tym samym pomieszczeniu nie. Gdyby nie ten fakt to bym olała sadzac ze mi sie w głowie miesza ze stresu ale byłyśmy dwie;)
×