lily was here
Użytkownik-
Postów
4 929 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez lily was here
-
no ja też jestem niemrawym pojazdem albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów brzmi bardzo smutno
-
Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić trochę to wszystko płytkie jednak Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć
-
Właśnie w takich bezsensownych śmierciach czy tym jak ten świat jest generalnie poukładany (absurdalnie, niesprawiedliwie) widać ze tego celu odgórnie raczej nie ma. I może właśnie dlatego ludzie usilnie próbują sobie go jakoś nadać / wymyślić bo może świadomość jak bez sensu to wszystko jest jest dobijająca i to taki mechanizm obronny xD Na pewno mózg jest mądry bo sporo rzeczy sprytnie wymyślił żeby dostosować się do debilnej rzeczywistości
-
Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Wiem właśnie chciałam napisać o tym bo natrafiłam na jakiś wywiad gdzie opowiada o nerwicy a pisał tu?;p Ja najbardziej lubię o tych wykonawcach / stolarzach itd. Samo żyćko -
Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne chyba nie wystarczy być po prostu ok. no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Nikt nie próbował zgadnąć mojego znaku. Chamy ! Znacie Piotra latałe od śmiesznych filmików? -
Coś co w teorii miało ulżyc (życie wieczne nie umieramy you only live twice w sumie jest też źródłem lipy i strachu że się można smażyć w jakimś kotle bez powodu. a prawda jest taka że świat jest pełen dobrych ludzi i sqrwysynow i o ile prawo nie dopadnie tych drugich to wszyscy skończymy tak samo. Co jest właśnie częścią tego całego bezsensu
-
No tylko to też do końca nie jest zbyt logiczne bo jak ich nie będzie to nie będą za tym tęsknić. Żyją to żyją na chuj drążyć temat;p odejdą to ich nie będzie więc emocje związane z faktem że zakończyli coś będą jakby nieistniejące Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła (na fajna dyskotekę;p). Czy będę się plątać po domostwach i kręcić żyrandolami
-
Nie, nie lubię. Jak również tych bzdetnych korpo maksym w stylu ‚feedback is a gift’. Nie mogę z tego …
-
Kupiłam sobie fajny czyścik do szczotki, taka szczotkę dla szczotki i se ja fajnie wymyłam. Oprócz tego 2 kremy (jeden to filtr do twarzy bo mi się przeterminował).
-
Dostaliśmy jakaś opaskę na rękaw pt kafeteria czy Ty rym cym dodałeś ten tag? @eRCe
- 14 odpowiedzi
-
- kafeteria
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to też. Trudno się w kółko bać czegoś co może nas spotkać za 2h. To powinien być jakiś mechanizm obronny;) na pewno inaczej jak masz te świadomość że zostało ci x czasu i sprawy jak w przypadku Przybylskiej tu przywołanej. Pytanie na ile się bała smierci a na ile tego że zostawia 3 dzieci
-
Czyli odlegle to wiążąc jeżeli świat jest bez sensu - mniejszy jest żal w przypadku ew.swojej smierci. Jeśli ktoś ma podejście że życie jest spoko ale czasem bo jest takie i srakie i widzi jego częsty bezsens to mniej będzie się bal samego faktu odejścia.
-
O no Magiera to samo. mozna to tak bardzo odlegle powiązać (w moim przypadku), że im bardziej na coś nie mam wpływu / coś jest idiotyczne tym bardziej się wycofuje. Najbardziej się stresuje, gdy mam jeszcze jakieś pole manewru i np.moglabym jeszcze podjąć jakaś decyzje żeby coś ew zmienić? Wtedy myślę. A nie jak jest pozamiatane, to nie ma nad czym, wtedy trzeba się tylko pogodzić (oczywiście nie zawsze to działa w ten sposób, czekając na jakaś diagnozę lekarska można się bać a też nic nie moc a mimo to stresować itd.). no w każdym razie jeśli ludzie którzy są dobrzy / dbają o siebie (robią to co mówią ze trzeba robić żeby długo żyć) odchodzą to w poczuciu jakiegoś bezsensu można przestać się ‚stresować’ i bać a np. zastępuje to jakaś rezygnacja
-
Tak właśnie napisałam o tym na tym temacie o śmierci
-
Łukasz Litewka nie żyje, zginął w wypadku, generalnie człowiek który robił dużo dobra i jest to całkowity bezsens. nie wiem czy to ma związek z tematem, chyba żaden. Ale taka refleksja nad bezsensownością wszystkiego i niesprawiedliwością. I w takim kontekście może że nie ma co bać się czegoś, co i tak nas czeka i co sieka ludzi w całkowicie bezsensowny i nieprzewidywalny sposób w idiotycznie urządzonym świecie. Nad czym nie mamy żadnej kontroli
-
Hej zycze ci zeby ten pobyt ci pomógł
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Haha ognisty . Smok Jak Zgadniecie mój to zacznę wierzyc w zodiakarstwo;p -
Tylko pytanie czy to strach stricte przed śmiercią czy zal za straconym zyciem/zostawienie małych dzieci i faceta. Dodatkowo miała diagnozę raka i trochę czasu na przemyślenia. Wg mnie to nie sam fakt śmierci tylko zal za tym co zostawia. Pytanie czy sie bała czy nie chciała po prostu tej śmierci
-
O poruszyłaś coś czego rzeczywiście sie boje - stanu warzywa i niemożności zakomunikowania ze dziękuje wysiadam i brak sił / możliwości by zrobić to samemu.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Zgadnijcie mój -
No tak, mnie tez trzyma co nie zmienia faktu ze dla osób, dla ktorych smierć to po prostu koniec to chyba nie ma strachu, no bo w jej momencie nie będzie już nas ani tego żalu nie będzie w tym danym momencie. To trochę jak naczelny argument ‚pro life’ ‚jakbys sie czuła gdyby cie abortowali?’ Nie wiem, bo by mnie nie było
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
lily was here odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
On chyba krążył wokół niej jak orbiter to chyba nie było malzenstwo te dzieci tez jakies takie niczyje były.:D -
Tak wiem o co chodzi;) to jest strasznie głupie, miska powinna być niezależna od obwodu Nie wiem czemu tak mieszają w tej rozmiarówce