Od 2022. W zasadzie to moje ścięgno straciło elastyczność i operacyjnie zostało naciągnięte. Niestety 3mc po zabiegu upadłem i zerwałem je. Nie bolało specjalnie ale był krwiak. Zabieg też mi za bardzo nie pomoże więc nie robię drugiego. Tak już muszę żyć.
No nie będzie tej magii jak w dzieciństwie. Ja jeszcze lubiłem klimat świat jak byłem wolontariuszem na świetlicy, wigilie świetlicowe miały ten oldschoolowy klimat.
Na pewno przedświąteczny rush powoduje, że mam więcej zajęć i mniej negatywnych myśli. Satysfakcję przynosi mi np. gdy sam coś naprawię.
Strzelałeś kiedyś z prawdziwej broni?
Ja widziałem dziś gdy oglądałem choinki, przyszedł starszy pan z długą siwą brodą.
Chciałbym dostać taką pigułkę, która sprawi, że będę myślał o życiu zamiast o śmierci.
Czy zanosiłeś kiedyś telefon do naprawy?