Skocz do zawartości
Nerwica.com

Chrom92

Użytkownik
  • Postów

    53
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Chrom92

  1. Ja myślę ze w dużym stopniu to kwestia farta i środowiska. Na przykład jak byłem w liceum to dziewczyny ogólnie pokazywały pogardę chłopakom, takie akurat środowisko.. Potem będąc na studiach trafiłem do całkiem innego świata pod tym kątem[ 98% kobiet było pozaręczanych od gimnazjum, jak to usłyszałem ze zdziwienia mało z krzesła nie spadłem]. Wiem ,że moj przypadek jest niemiarodajny bo jestem inwalidą , ruchu ale tak myśle te 8 lat po studiach,że w tym ,że trafiałem w takie miejsca pod kątem sparowania to nawet jakbym był sprawny to przecież tam ludzie i tak byliby sparowani, a klasa w liceum skonfliktowana. . Potem w pracy byłem zazwyczaj najmłodszy albo z najmniejszym stażem. I obecnie też pracuję z ludzmi o ponad 20 lat starszymi z ułożonym życiem itp. Nawet jak trenowałem pływanie w klubie od 1999 do 2019 to w międzyczasie była tam słowem tylko jedna dziewczyna w podobnym wieku , a jestem rocznik 1992. Wydaje mi się,że w tej kwestii po prostu nie masz farta, do tego wysokie wymagania kobiet, podkręcane przez Tindery Instagramy itp. Z zainteresowaniami też mam podobnie, trudno coś wyklarować. Może też masz tak ,że w obecnej robocie jesteś najmłodszy i trudno kogoś poznać, czy próbować? A co do rad, tak masz racje ogólnikowe rady to lipa bez znajomości całości życia danej osoby, środowiska płci i tak dalej. Ale kurde to i tak masz dużo odwagi ,że założyłeś kanał i coś nagrywasz W sumie teraz to chyba najlepiej wchodzi jakaś kontrowersja? na yt?
  2. Chrom92

    Samotność

    Mnie kiedyś pewnie samotność, a raczej osamotnienie zabije, ale nie udało mi się z niego wyjść. Próbowałem kilku sposobów ale widać ze nie każdemu udaje sie to przerwać...
  3. W sumie może być jakąs radą wyższy but, jeden profesor na uczelni, taki nosił, 3 czy 4 cm, a jakby jakaś pytała po co ci but taki to możesz nakłamać,że masz takie zalecenie od lekarza. A co do innych postów, to takie odrzucanie z tych powodów zdarza się w internecie najbardziej chyba, ale tylko zgaduje bo mnie ludzie jeszcze bardziej unikają, kobiety głownie hehe. @Dryagan Jesteś stary rocznik, jestem młodszy od Ciebie o 11 lat i nawet zdrowi koledzy w moim wieku narzekają,że coś padło w tym randkowaniu/ umawianiu się, przy rozwoju Instagrama i innych portali. Coś się jednak zmieniło
  4. Ja sam mam kupę kompleksów. Wydaje mi się ze to zależy od otoczenia. Jak miałem akceptujace w podstawówce i gimnazjum było ok, a nasilenie kompleksów było mierne. Jednak od liceum się zaczeło się narastanie kompleksów. U mnie jednak to kombo bo jestem inwalidą ruchu, jestem nieśmiały mam 173 cm i przez leki waga troche za bardzo. Jak z tego wyjść? Sam próbuje, czasem po prostu uda się z kimś zagadać ale to rzadko. W każdym razie gdybyś trafił w dobre otoczenie i przełamał "bariere pierwszego kontaktu" to może kompleks by zmalał troche. Jednak to ciężka walka, mam 32 lata i sporo ludzi zwraca uwagę na wygląd niestety, w młodszych rocznikach, a dla starszych jestem za młody w kontakcie i to tak. Jednak warto próbować, by choć powiedzieć, że się próbowało, mimo,że czasem ma się wszystkich tych prób dosyć.
  5. Chrom92

    Samotność

    Ja zacząłem kombinować nad sposobem w jaki to zaakceptować, bo chyba bycie na kompletnym marginesie jest mi przeznaczone. W samym oddziale dziennym leczenia nerwic dołożyli mi 6 dodatkowych tygodni ambulatoryjnego, bo za mało gadałem.. Mam jakieś blokady z przeszłości i tak dalej, i trochę pecha do środowiska może. Dawno mnie tu nie było bo tak zamotałem sie,że czasem dni mi się nawet mylą...
  6. @robertina Chyba jestem w stanie zrozumieć ten problem. Zauważyłem też ,że w latach powiedzmy 2005-2012 w internecie siedziało inne pokolenie ludzi. I nie chodzi mi wcale o słabą dostępność. Tamten czas pamiętam jako rozkwit fora. pl i w ogóle poziomu jakichkolwiek dyskusji. Ostatnio jakieś 2 tygodnie temu jednego dnia zostałem zwyzywany od lewaków i faszystów, przez dwie osoby, z którymi dość długo pisałem. Teraz to cofamy się do kultury obrazkowej np Tik -tok. Także coś bardziej ambitnego będzie wpadać w niszę. Plus polaryzacja w Polsce to już czasem takie kręgi zatacza,że strach coś napisać/ powiedzieć. Mam 32 lata i jakby coś właśnie w 2005 zaczynałem działalność w internetach.
  7. Cóż w improwizacji jestem słaby ale jeśli nie będzie innego wyboru jakoś się przemogę...
  8. Może to głupio zabrzmi ale czy można z kartką przyłazić? Bo zwykle jak mam coś powiedzieć bez przygotowania to wychodzi jakiś nieskładny potok...
  9. W takim razie pozostaje mi czekać do 27 czerwca na te kwalifikacje. Może jeszcze zapytam czy są jakieś szczególne zasady których trzeba przestrzegać?
  10. Rozumiem. Czeka mnie jeszcze jakaś rozmowa kwalifikacyjna lecz zdaniem tego psychiatry[który kieruje tym oddziałem w Przychodni] to raczej tylko formalność. A długo czekaliście na sformowanie grupy, jeżeli to się odbywało poza szpitalem?.
  11. A dużo osób może być w takiej grupie?
  12. Witajcie, trudno mi lepszy tytuł wymyślić ale chodzi mi o to jak technicznie wygląda terapia grupowa.? Dostałem skierowanie do ambulatoryjnej grupy. Byłem u psychiatry stwierdził mi nerwicę lękową oraz przepisał Seronil 10 mg, który biorę od 4 dni. Chodzi mi czy to mówi się po kolei czy jak ? Ile osób mniej więcej może być w takiej grupie? Ten lekarz mówił ,że to ma być w formie 5 x w tyg po 1 godzinie. Czy to standardowy czas? Będe wdzięczny za każdą odpowiedź. To ma być mój pierwszy udział w terapii grupowej, jestem trochę zestresowany.
  13. Witajcie. Tak się podziało ,że potrzebuje pomocy psychiatry. Wiem,że był taki temat ale ostatnia odpowiedź była w 2018 Generalnie zależy mi żeby to był mężczyzna. Nie ma kłopotu żeby to było prywatnie. Nie mam gdzie zapytać za bardzo. Mam kilku kandydatów z opinii na róznych stronach ale chciałem zweryfikować też. Co jeszcze? Nie mam żadnej historii leczenia - to ma być mój pierwszy kontakt z psychiatrą w życiu.
  14. Chrom92

    Co teraz jemy

    Bułke z serem bez masła.
  15. Chrom92

    Czy to psychoza?

    Jak ma jeszcze jakieś inne objawy neurologiczne np, to może uda się przekonać do neurologa, a ten też coś mógłby wychwycić. Raczej niemożliwe żeby iśc do psychiatry "za kogoś"
  16. Chrom92

    Czy to psychoza?

    To może początki choroby Korsakowa? Jak pije od iluś lat, albo popija, niektórzy naprawdę nie powinni dotykać alkoholu w ogóle bo nawet minimalne dawki działają bardzo niszcząco u podatnych ludzi bardziej niż u tych, co tolerują w sposób typowy. Żeby nikt źle nie odebrał posta, generalnie abstynencja jest najlepszym wyjściem, ale ludzie silnie się różnią metabolizowaniem alkoholu[ i widać te różnice gdy już "muszą" ,"chcą" pić] i czasem w jakim uszkadza mózgowie i całą resztę.
  17. Chrom92

    Co teraz jemy

    Wafle mini zbożowe z Biedronki. 160 kalorii na paczkę, [45g] taki drobny zapychacz.
  18. Chrom92

    Samotność

    Kiedyś z tym cierpieniem uważałem podobnie. Teraz sam już nie wiem, bo wydaje mi się,że jak za dużo się nazbiera naraz to sens też gdzieś ulatuje. A co do samotności, po pewnym czasie może się przerodzić w chroniczne osamotnienie,które to może podkopać zdrowie nie tylko psychiczne ale i fizyczne. Po latach, stopniowego przesuwania się w stan osamotnienia no będzie tego z 15 lat, stwierdzam,że osamotnienie mogło się przyczynić do moich obecnych problemów z układem pokarmowym. Samotność jak jest chciana , to jest okej, w przeciwnym razie naprawdę może siać spustoszenie.[także fizyczne] W wersji chronicznej,że trudno budować jakiekolwiek relacje, albo z nikim nawet powierzchownie nie można się dogadać. Niestety mimo prób, nie odnalazłem sposobu jak do tej pory na przełamanie tego stanu. Mówiąc kolokwialnie, jak na razie trwa "kopanie się z koniem" w tym temacie.
  19. U mnie w pracy, gdy akurat miałem pracę biurową było odwrotnie. Głównie to tzw. fizyczni ale z jakimś zawodem jak np. hydraulik, nabijali się z biurowych. Ale np. na magazynie pracował facet który, rzucił pracę polonisty i wcześniej w międzyczasie był listonoszem. Chyba nie ma się czego wstydzić, po prostu życie jest nieprzewidywalne i różnie się ląduje. No może poza 2 czy 3 mocno ukierunkowanymi zawodami... Też mam wyższe wykształcenie/czasem się przydawało/ czasem nie. Choć faktycznie czasem towarzyszy mi wstyd/ myśl w rodzaju, "ehh gdybym miał zdrowie do pracy fizycznej wiódłbym inne życie byłoby może trochę łatwiej." Ale no tego nie będzie dane mi sprawdzić. Pogarda/ nabijanie się to już przejaw dość powszechnego w Polsce braku kultury- który raczej nie zawsze zależy od wykształcenia.
  20. Ja bym podszedł objawowo. Trzęsienie się rąk, pocenie dłoni, ucisk poniżej pępka, w kierunku jelit, czasem mrowienie drętwienie,albo znowu sztywność karku, innych mięśni, biegunka, zaparcie, stan nieprzyjemnego pobudzenia psychoruchowego[np. wstawanie, siadanie krążenie po pomieszczeniu bez wyraźnego celu].
  21. Chrom92

    Sprawa z Pracą

    Musze trochę jeszcze doprecyzować. Oprócz nieokreślonych problemów psychologicznych, moja niesprawność neurologiczna jest niestety widoczna. I żeby pracować w zakładzie o którym piszę muszę taki papier posiadać. Właśnie dokładnie nie do końca wiem bo pracowałem tam w okresie największej Pandemii. W sensie nie wiem jakby zareagowali na powrót, bo zwolniłem się do pracy gdzie zarabiałem więcej. Wiem,że kierownictwo się zmieniło w międzyczasie i nie jestem pewny jak to aktualnie wygląda.
  22. Chrom92

    Sprawa z Pracą

    Chyba za bardzo zamotałem. Orzeczenie mam . Chodzi mi o to czy brać w miare słabą ale pewną ofertę czy grzebać dalej do prac biuropodobnych staży czy czegokolwiek innego?
  23. Chrom92

    Sprawa z Pracą

    Witajcie. Chciałem zapytać co jak postąpilibyście w takiej sytuacji? : jest możliwość w miarę spokojnego poszukiwania pracy, lub podjęcie pracy, w której zasadniczym wymogiem jest posiadanie Orzeczenia o Niepełnosprawności, ta praca jednak niczego nie wnosi do CV- płaca jest poniżej minimalnej, bo to 3/4 etatu, no i polega na monotypowych czynnościach manualnych. Trochę strach bo mogę w niesprzyjających okolicznościach utknąć tam na stałe. Co zrobić? Przy czym moja historia zatrudnienia jest trochę zawichrowania, gdyż w ciągu 6 lat miałem 5 prac. Nigdy jednak nie zostałem usunięty dyscyplionarnie Co do powodów zmian generalnie wypływały od pracodawcy. Raz nie zrobiłem wyniku w call center, innym razem staż się zakończył, a osoba z którą miałbym rozmawiać o tym co dalej była akurat za granicą. Ostatnia praca i najdłuższa jaką wykonywałem trwała 27 miesięcy. Rozwiązanie umowy nastąpiło z powodu osłabienia handlu na koncie firmowym i likwidacji całego stanowiska. Obecnie poszukuje 3 miesiąc
  24. Odświeżam temat. 32 lata Michał jestem z Częstochowy. Chętnie poznam/ porozmawiam z kimś z tego miasta.
  25. Chrom92

    Witajcie

    Hmm na pewno każda odpowiedź jest jakoś pomocna. W moim wieku 32 lata z brakiem obycia,i z tym zdrowiem to chyba partnerki raczej nie znajdę. Znajomych szukam, ostatnio bezskutecznie. Ostatnio coraz bardziej wątpię ale jeszcze chyba całkiem się nie poddałem.
×