Podpisuję się pod tym obiema rękami. Jest jeszcze coś takiego jak euforia biegacza. Nie wiem, może się mylę, ale czy mózg wtedy wytwarza jakieś naturalne "narkotyki"?
@bei a no widzisz, ja na studiach już mieszkałam z chłopakiem, a moim obecnym mężem. Także na poważnie. Zresztą, nawet jakbym mieszkała z rodzicami, i tak bym pracowała, bo miałam już 25 lat (w tym wieku robiłam maturę).
Jest dokładnie odwrotnie. Dzienne są dla bogatych, którzy nie muszą pracować. A na zaocznych się pracuje, niektórzy mają już dzieci, pełno obowiązków itd. Ja też pochodzę z biednej rodziny.