ja umieram.niemoge jeść,cały dzień chce sie wymiotować,jestem silnie osłabiony,boli mnie brzuch,mam gorączke.choruję już od 4 tygodni i mój stan się pogarsza pomimo stosowania syropu herbapect niby na każdy rodzaj kaszlu.może mam aids którego złapałem u dentystów kiedy to tysiące razy rozwiercali mi wiertłami którymi wszystkim boruja.albo salmonella po wczorajszym zjedzeniu łaty albo kolejna zasrana odwilż która mi zaszkodziła.albo teraz umrę.może być to zejściowa postać raka objawiająca się nagłym pogorszeniem samopoczucia.