Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psycholog też człowiek

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Cześć. Nie ównowaga i orientacja w porządku. Nie zauważyłem problemów. Pozdrawiam
  2. Cześć dzięki za powitanie
  3. Cześć, serdecznie dziękuję za miłe słowa. Udanego dnia
  4. Cześć, dziękuję za przywitanie
  5. Podziwiam za siłę do walki, charyzmę , mam nadzieję, że w końcu uda Ci się znaleźć skuteczną metodę, która "wykleczy" Twoje objawy, zawsze chętnie z Tobą porozmawiam i wymienię się doświadczeniem. Życzę Ci udanego dnia
  6. Cześć dzięki, że podzieliłaś się ze mną tymi informacjami, proszę powiedz czy miałaś również szumy w uszach?
  7. Dzień dobry, dobry wieczór... Dziękuję, że tu zajrzałeś/aś, chciałem się z Wami przywitać i powiedzieć parę słów o mojej historii i tym dlaczego wybrałem taki nick. Tak więc zacznę od nicku Psycholog też człowiek - tak jestem z wykształcenia psychologiem, pracuje zawodowo, ale przede wszystkim jestem człowiekiem, który jak Wy ma różne problemy w życiu. Skoro już jesteśmy przy problemie to ja Wam napiszę krótko o swoim, podejrzewam u siebie nerwicę lękową albo nerwice wegetatywną. Ot taki chichot losu, który skłonił mnie do tego aby zostać członkiem naszego forum. Jak dotarłeś/aś do tego miejsca to teraz kilka szczegółów dotyczących moich przypuszczeń. Wszystko zaczęło się po łagodnym przejściu Covid w marcu 2022 roku. Objawy jak przy zapaleniu zatok, ale prawdziwa jazda zaczęła się jakieś 3 tygodnie po ozdrowieniu. Najpierw była to czerwona twarz i pieczenie skóry na niej, po paru dniach ustąpiły zostawiając tylko czerwone placki na uszach, ale i ten objaw ustąpił po 2 tygodniach. Wydawało się, że wszystko wróciło do normy... nic bardziej mylnego. Po około 3 tygodniach zaczęły pojawiać się palenia i kłucia stóp (parestezje). Myślałam, że to od butów dopóki nie zaczęła mrowieć mi twarz i dłonie. Dołączyły się zaburzenia snu, wybudzenia w nocy zalany potem i z koniecznością szybkiego wypróżnienia. Od około 3 tygodni do moich "prześladowców" dołączyły szumy, dzwonienia w uszach. Objawy te wywołują u mnie duży lęk i niepokój. Zacząłem więc robić różnego rodzaju badania z krwi, USG Doppler, wizyta u endokrynologa i neurologa. Endo rzuca hasło tężyczka utajona, neurolog stan po Covid a ja w końcu nie wiem nic, bo objawy są jakby cykliczne 2 dni dokuczania i około 2 dni względnego spokoju, powrotu do zdrowia i chęci do działania. Mijają 2 dni normalnego życia, przychodzi noc usypiam i ok godz 1 lub 2 wybudzają mnie moi "kaci" i tak o to jestem tu z Wami. Chętnie posłucham Waszych historii, a może ktoś ma podobne objawy jak ja i zechce podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Wygląda na to, że zostanę tu na dłużej. Życzę Wam dobrego dnia, pozytywnego nastawienia i słonka. Pozdrawiam
  8. Powinieneś skorzystać z porady psychologa i psychiatry, którzy przeprowadzą konkretny wywiad diagnostyczny oraz w przypadku potrzeby dodatkowe badania np. testy u psychologa i badania laboratoryjne u psychiatry, które dadzą Ci konkretną odpowiedź na Twoje pytanie. Wskazane przez Ciebie objawy nie wyczerpują do końca znamion dystymi, ale pamiętajmy, że każdy może prezentować inne objawy. Pozdrawiam
×