Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

gonzek

Użytkownik
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Dzięki. Jest jeszcze opcja zwiększenia dawko esci do 15 albo 20 mg. Tylko boję się, że będzie gorzej... A wenla? Może spróbować z wenlafaksyną?
  2. Cześć robaczki. Biorę od pół roku escitalopram 10mg. Niestety nie pomógł na brak motywacji. Nic mi się nie chce, jestem przymulony, zmęczony i brak motywacji do czegokolwiek. Lekarka proponuje zmianę na fluoksetynę. Czy ktoś z Was robił taką zmianę? Jak po fluo jest z motywacją?
  3. Zdecydowanie, mam tak samo na 10 mg. Lekarka zaleciła zwiększenie do 15 mg, ale boję się, że będzie jeszcze gorzej...
  4. Brał ktoś esci w dawkach podzielonych? Walczę z sennością po esci, lekarza kazał brać rano 5mg i do 16 drugie 5mg, ale teraz mam wejść na 15mg i nie wiem jak to sensownie podzielić.
  5. 37,5 to kosmetyczna dawka, u mnie była tylko poprawa nastroju, ale równocześnie miałem moją pierwszą poważną terapię w tym czasie, więc akurat tutaj nie wiem czy ten lek cokolwiek pomógł. Objawów ubocznych nie miałem, za mała dawka.
  6. Byłem dokładnie tam gdzie Ty, też nie do końca w to wierzyłem. Jednak po odstawieniu wenlafaksyny, dwa lata terapii, wszystkie treningi jacobsona, relaksacyjne, książki, podcasty... Ataki paniki całkowicie minęły, jednak jakieś podświadome lęki wciąż były. Wiedziałem już wszystko o nerwicy, dlatego było to dla mnie frustrujące, ale nauczyłem się z tym żyć. W końcu jednak kilka miesięcy temu poczułem, że mam dość. Trafiłem na dobrego lekarza. Zrozumiałem, że jednak sporadycznie brane narkotyki, kokaina, często alkohol... dzieciństwo w ciągłym lęku i napięciu... rozwaliły mi nieco ten łeb. Biorę escitalopram od 3 miesięcy i widzę dużą poprawę i widzę, że on faktycznie leczy na dłuższy czas. Przy braniu leków zmienia się struktura neuroprzekaźników, następują zmiany epigenetyczne w mózgu. Oczywiście, wciąż jestem zdania, że w niektórych przypadkach można pozbyć się nerwicy bez leków. I na pewno samo branie leków bez ogromnej pracy nad sobą to głupota. Jednak w przypadkach takich jak ja - chyba się po prostu nie da. Teraz tylko żałuję, że tak późno się na to zdecydowałem - po 4 latach od początku zaburzeń lękowych. Ale z drugiej strony zrobiłem mnóstwo innych świetnych rzeczy, nie uważam tego czasu za zmarnowany.
  7. Nie rób sobie tego. Ja tak "leczyłem się" wenflafaksyną jakiś czas temu... dawka 37,5 mg, gdzie lecznicza to 150 mg. Niby działało, ale było to placebo i później wszystko wróciło i się znacznie pogorszyło. Dopiero teraz czuję, że faktycznie się leczę - biorę esci 10 mg, zastanawiam się czy nie wejść na 15 mg. Jednak lek musi być w dawce terapeutycznej, aby nam te mózgownice naprawił.
  8. W sensie na samym esci jesteś? Jaka dawka? Po jakim czasie od początku kuracji minęła senność?
  9. Stresy będą zawsze... nie ma co się łudzić. Takie życie. Jeśli zaś chodzi o senność to u mnie też masakra, drugi miesiąc na 10 mg. Lęki prawie całkowicie zniknęły, ale motywacji zero plus senność, problemy ze wstawaniem rano... Czy ktoś dorzucał coś aktywizującego? A może lepiej zmienić na lek NDRI albo SNRI?
  10. Słuchajcie, jestem teraz 7,5mg, docelowo 10mg. Lęki się pogorszyły... natrętne myśli - np. mam takie dziwne nieprzyjemne uczucie i potrzebę sprawdzania czy kogoś nie ma np. w krzakach, gdy jestem na ogrodzie... Nikogo tam nie ma. Ale strasznie zacząłem się bać, że rozwija się schizofrenia... miał ktoś podobne lęki?
  11. Hej, biorę elicea od 3 tygodni. Teraz dawka 7,5mg, zaraz mam wejść na 10mg. Od pewnego czasu zauważam w kątach pola widzenia czerwone plamy, ubytki pola widzenia... czy ktoś miał podobne problemy?
  12. Cześć robaczki, jestem na początkach esci 5ml, już nieco ponad tydzień. Ogólnie moim problemem są lęki i lekka depresja, ale to bardziej od walki z lękami... Walczę z tym od 4 lat. Po esci (elicea) pojawił mi się dziwny nowy lęk - mianowicie np. wieczorem w domu mam nieprzyjemne uczucie jakby ktoś obcy był w pokoju obok lub piętro niżej (mieszkam w domu jednorodzinnym). Albo np. wczoraj jak jechałem sam autem to miałem nieprzyjemne uczucie jakby ktoś siedział za mną z tyłu... Te lęki wcześniej u mnie nie występowały. Pojawiły się parę razy w ostatnich dniach. Czy ktoś z Was miał coś podobnego?
×