-
Postów
3 361 -
Dołączył
Osiągnięcia Dryagan
-
Ja rozumiem, że kontrowersyjny temat, że są tu wierzący i niewierzący, ale chyba można dyskutować bez osobistych wycieczek i przytyków. Nie mam siły i ochoty tego czytać, ale część poszła do kosza, a powinno jeszcze więcej. Proszę o kulturę wypowiedzi
-
Wiemy, ale do niektórych gada się jak do ściany. Niestety. Nie da się nikomu pomóc na siłę, ani przekonać do czegokolwiek. Sorry, ale ja się poddaję w tej kwestii. To przegrana sprawa, jak ktoś uważa, że nie potrzebuje pomocy
-
Relfi usunął konto, ale jego wpisy pozostały.
-
Weź te zastrzyki, to może trochę pomoże
-
Plus zastrzyków? Święty spokój z codziennym łykaniem leków i stabilniej w ciągu dnia — mniej huśtań, łatwiej ogarniać pracę. Da się tak ustawić dawkę i termin przyjęcia zastrzyka, żeby nie zamulało; to się normalnie dostraja (ja pracując brałem wprawdzie clopixol, ale to działa podobnie). Gdyby coś „wykręcało”, lekarz dorzuca osłonę albo koryguje dawkę. To nie kajdanki na zawsze — jak nie siądzie, można zmienić. Ja bym spróbował, bo to często po prostu wygodniejsza i spokojniejsza opcja.
-
Przeanalizujmy co tu napsałeś. Widzę tu stały Twój schemat: fakt brzmi „zdałem”, a interpretacja od razu brzmi „życiowo nieporadne g… jestem”. I ten drugi głos kasuje pierwszy. To jak filtr: wszystko, co pasuje do tezy „porażka”, zostaje, a rzeczy na „plus” są od razu umniejszane („farsa”, „papier”, „czas zmarnowany”). Oddzielmy te dwie warstwy: warstwa faktów: zmęczony, przemoknięty — a jednak dowiozłeś wynik i zwolnili Cię za punkty. To się nazywa sprawczość; warstwa oceny globalnej życia: to nie jest temat do rozstrzygania w dniu egzaminu. Możesz być wkurzony na formułę, a jednocześnie uznać swój wynik. Jedno nie wyklucza drugiego. Daj temu sukcesowi wybrzmieć choć 24 godziny bez dorzucania tu etykiet o „całym życiu”. Zapisz to zwyczajnie: „zdałem mimo warunków”. Możesz to zapisać w rubryce "sukces" albo "plusy". Bo to też jest życie — i wcale nie ma w tym nieporadności.
-
Powinnaś się zgodzić. To w sumie nie jest zły lek
-
Stop. Czy to ma być temat jak omijać prawo? Bardzo proszę o unikanie takich wstawek
-
Ech, chyba lekarz Ci nie kazał wypijać na raz dwóch butelek wina, jeszcze przy braniu leków. Tyle alkoholu to chłopa by powaliło i miałby omamy
-
Nie pamiętam, bo to dawno było. Zresztą w takim stanie w jakim wtedy byłem to w ogóle niewiele pamiętam. Jak we śnie. Haloperidol to lek starej daty, kiedyś w szpitalach tylko to dawali, a teraz to już rzadziej.
-
@Lusesita Dolores mnie dawali w szpitalu dawno temu.
-
@Dalila_ dzieci się cieszą, śnieg mokry można lepić bałwana. Też byłem na moment z córką, ale zimno jakoś
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Dryagan odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Hej, witaj na Forum Siostro w ChAdzie - z doświadczenia wiem, że kluczowe bywa właśnie pogodzenie się z diagnozą i oswojenie choroby. Trzeba znać swoje reakcje - każdy choruje troszkę inaczej. -
Nie musisz tu nic „wnosić”. Może teraz to miejsce ma dać coś Tobie: pozytywy, perspektywę i doświadczenia ludzi, którzy byli w podobnym punkcie. Zamiast zamykać konto, spróbuj wykorzystać Forum jako wsparcie do zmiany — poczytaj, pogadaj, czerp z doświadczeń innych. To ważne mieć kontakt z ludźmi. Pomyśl, co możesz zmienić dziś na małym odcinku. Zostań.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Dryagan odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
@suennos witaj na Forum - ze swojej strony mogę powiedzieć, że z ChAD można żyć. jak zobaczysz wyżej ja nawet teraz nie biorę leków, od prawie 5 lat jestem w remisji całkowitej. Mam trochę inną wersję choroby - tzn. ostre manie psychotyczne i nieco słabsze depresje (chociaż bywały i próby s. kiedyś). Też walczyłem przez lata z diagnozą, aż się pogodziłem i nagle zrobiło się lepiej