Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ZielonyListek

Użytkownik
  • Zawartość

    105
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Przespałam kilka ostatnich dni. Teraz pije trzecią kawę i chyba nadal jeszcze śpię. Leki działają, ale naprawią wszystkiego.
  2. Spałam przez pół dnia. Teraz nie jest aż tak źle
  3. @madmax6 haha, padłam Piękny mem, mam tak samo
  4. @johnn może zaproponowała to pod koniec spotkania ponieważ wcześniej chciała sprawdzić jak sobie radzisz podczas takich rozmów i czy to jest twoim problemem. Jakby poinformowała cię o tym, że zamierza to robić, pewnie zachowywałbyś się inaczej niż zwykle i zaczął wszystko kontrolować. Może właśnie to mogłoby być tematem twojej terapii? Powiedz jej o swoich obawach i oczekiwaniach. Wszystkiego nie da się kontrolować. Wiem jakie to trudne zaufać specjaliście gdy tak wielu zawiodło. Ale jeśli tam poszedłeś to znaczy, że jest w tobie jeszcze wiara, że terapia może się udać.
  5. To już chyba powinno wystarczyć, aby wyznaczyć cel? Wydaje mi się, że na pierwszych spotkaniach cel zazwyczaj jest umowny, a prawdziwe problemy ujawniają się podczas terapii i dla jej dobra lepiej nie trzymać się sztywno ustaleń. Przynajmniej tak sobie wyobrażam terapię w idealnym świecie
  6. Tak po prostu? Bez szansy pożegnania się?
  7. Hej kochani. Zaczęłam kilka tygodni temu terapię z kimś nowym. Trzymajcie proszę za mnie kciuki, aby tym razem udało się trafić na tę właściwą osobę
  8. Mnie mój własny lęk przed odrzuceniem momentami przeraża. Na co dzień jestem bardzo łagodną i spokojną osobą, aby nagle zamienić się ziejącą jadem bestię, gdy tylko wyczuję, że ktoś mnie odpycha. Wściekłość, jaką wtedy odczuwam mogłaby spalić pół miasta. Zupełnie nie mam pomysłu co z tym zrobić. Gdy mówię innym, że mam taki problem zazwyczaj śmieją się ze mnie, że przesadzam, znając mnie tylko z tej łagodnej strony. Później, gdy okazuje się, że nie pozwalam przekraczać własnych granic i stawiam je dość ostro jest wielki szok i niedowierzanie. Nawet moja ostatnia terapeutka patrzyła na mnie z pobłażaniem, gdy powiedziałam jej, że potrafię być impulsywna i będę trudną pacjentką. Stwierdziła wtedy, że mówię to ponieważ chciałabym być wyjątkowa. Później była w wielkim szoku gdy wygarnęłam jej dosłownie wszystko w przeciągu 50 minut. Nie omieszkałam przypomnieć jej o moim ostrzeżeniu. Dodatkowo, zauważyłam że pod wpływem złości niejednokrotnie poprawia mi się pamięć. Tak jak na codzień mam spore problemy z pamięcią i koncentracją, tak pod wpływem wściekłości staję się innym człowiekiem. Może jestem ukrytą psychopatką? Miał ktoś z was podobny problem?
  9. Może warto, abyś wszystko dokładnie opisał? W moim odczuciu, nie ma czegoś takiego, jak użalanie się nad sobą. Jesteś osobą, która ma problemy i szuka pomocy. Masz prawo mówić i pisać szczerze co leży ci na sercu. Wtedy łatwiej będzie zrozumieć co się wydarzyło na twoich sesjach. Właśnie tak. Po moim ostatnim doświadczeniu zrozumiałam, że nie powinno się odstępować. Trzeba drążyć. Jeśli masz wątpliwości co do kompetencji specjalisty powiedz mu to, zobacz jak zareaguje. Jeśli zacznie kręcić, motać się i denerwować to znaczy, że masz rację. Będziesz miał wtedy jasność i nie zostaniesz ze swoimi wątpliwościami sam. Nie chroń specjalistów, tylko siebie Oni sami potrafią się ochronić, a jeśli nie, to ich problem Dbaj o siebie, o swoje potrzeby. Mam wrażenie, że to co opisujesz to połączenie patosystemu służby zdrowia w Polsce, kiepskich specjalistów i twoich specyficznych problemów, prawdopodobnie jeszcze nie zdiagnozowanych. Walcz o siebie i szukaj do skutku kogoś, kto poświęci ci swój czas i włoży wysiłek, aby spróbować ci pomóc. Trzymam kciuki
  10. A nie powinien to być złoty środek? W jaki sposób terapeuta poradzi sobie, gdy przyjdzie kryzys, albo zostanie poruszony bardzo ciężki temat, jeśli nie będzie miał doświadczenia i nie będzie się poddawał superwizji? sama "chemia" nie wystarczy aby pomóc klientowi. Szczególnie jeśli mówimy o takich zaburzeniach jak np. BPD
  11. Jeśli na sesji więcej czasu poświęcasz swojej terapeutce niż sobie - mam na myśli czy zastanawiasz się o co jej chodzi, albo nie rozumiesz jej intencji i próbujesz to zweryfikować, ale i tak nic z tego nie rozumiesz, to zmień terapeutę. Terapia jest dla ciebie i przedłużające się zgrzyty z terapeutą to po prostu strata czasu. Czasem rzeczywiście z tych starć pewnie może coś wyniknąć. Jeśli jednak czujesz, że nic to nie wnosi do twojego życia daj sobie spokój, bo szkoda nerwów, czasu i pieniędzy.
  12. ZielonyListek

    [POZNAŃ]

    Czy jesteście w stanie polecić dobrego terapeutę w Poznaniu? Psychiatry też szukam, więc jeśli ktoś miałby kogoś godnego polecenia będę wdzięczna
  13. @acherontia styx takie miałam przeczucie, że łączenie indywidualnej z grupową z tym samym terapeutą nie jest dobrym pomysłem. Skąd więc takie pomysły wśród terapeutów? Skoro jest to ogólnie dostępna wiedza a mimo tego nawet certyfikowany terapeuta proponuje coś takiego to znaczy, że ma chyba jakieś szalone autorskie pomysły na terapię. Dlaczego grupa miała do tego wątpliwości? Chodziło o to, że mogłabyś być jakoś wyróżniana? też bym się czuła kijowo.
×