Nie zaburzenie psychiczne tylko neurorozwojowe. Ale i tak jest oczekiwanie by nie mówić no bo wlasciwie to nie jest "wada" tylko nieco inne jakby czule punkty w naszym mózgu... no i to ze 70 proc ma typowo w mozgu a 30 proc ma nieco przesuniete granice to jeszcze nie powinno uprawniac do nazywania tej mniejszosci zaburzonymi! dyskryminacja! (tak sobie strzelilam te dane liczbowe nie wiem ile jest szacunkowo niedodiagnozowanych i zdiagnozowanych osob). Wlasciwie ktos kto funkcjonuje totalnie zle a tez moze od autyzmu badz nie tylko od niego, to powinien miec calosciowe zab rozwoju czy cos zeby to jakos rozroznic wg mnie