Mi chodziło że 2 zaburzonych to się wzajemnie będzie triggerowalo. Ale jakby koszty tego są rozłożone na dwóch. A zdrowy zaburzony to cały ten ciężar związany z zachowaniami osoby zaburzonej spada na niego. Może się to skończyć potem źle dla tej osoby i jej zdrowie się pogorszy. Oczywiście nie mówię jak ktoś zaburzony jest ustabilizowany, no to wtedy taka relacja z kimś zdrowym wychodzi dla tej osoby dużo na plus
Ale osoba zdrowa nie ma powiedzmy skrajnych czy patologicznych zachowań, niestabilnych itp. To tej zaburzonej nie skrzywdzi. No a to przecież nie działa tak że ktoś jest w związku i przy pierwszym nieprzyjemnym zachowaniu kogoś rzuca. Raczej to długo zajmuje nim ta osoba zrozumie jak źle to na nią wpływa
Ta zdrowa w sensie