Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Jupitereo

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  1. Kilka lat temu potrzebowałam pomocy (depresja, nerwica, ocd) i odwiedzilam cala mase specjalistow. Psychoterapie wygladaly albo tak jak zwykla pogawedka (,,co u twojej babci? Jaki jest twoj ukubiony zespol muzyczny? Itp), albo tez sesje czesto konczyly sie po jednej wizycie bo np jedna pani sie poplakala. Inna cala godzine mowila ,,Ja ci nic nie poradze, sama musisz wymyslec rozwiazanie i potem ja ci pomoge je realizowac". Ostatnia psychoterapia ktora trwala kilka dobrych miesiecy skoncztla sie naduzyciem mojego zaufania. Lekarka powiedziala o wszystkich moich problemach rodzicom, przez co w domu zaczely sie codzienne awantury, proby kontroli, proby odciecia mnie od mulimediow i znajomych bo wg rodziców to bylo zrodlem moich problemow. Ja poczulam sie jak najwiekszy smiec, wszystko co najbardziej ukrywalam przed rodzicami zostalo im powiedziane, a ja nie bylam im w stanie spojrzec w oczy. Nie chce powtorki z rozrywki. Nie chce tez wydawac kupy kasy na szukanie godnego zaufania specjalisty.
  2. Czesc Od okolo 2 miesiecy zmagam sie z potworna nerwica, nerwica natrectw i derealizacja. Objawy sa na tyle silne ze nie potrafie normalnie funkcjonowac- nie tylko nie jestem w stanie wyjsc do ludzi, ale tez sama w domu caly czas sie mecze przeżywając ataki paniki. Od okolo 3 tygodni jestem na Asentrze 50mg (SSRI) i odczucia mam mieszane- niby troche pomaga, ale nadal nie na tyle zebym mogla wrocic do normalnego zycia. Praktycznie wszedzie jest napisane, ze do wyleczenia nerwicy niezbedna jest psychoterapia. Czy naprawde jest to konieczne? Bardzo, ale to bardzo chcialabym uniknac psychoterapii, ale czy bez niej bede w stanie wrocic do normalnosci?
×