Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Piotrek89

Użytkownik
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  1. Piotrek89

    Serio brak mi sił

    Ale jeden raz to jest nic. Psychoterapia to seria spotkań na długi okres czasu
  2. Piotrek89

    [Warszawa] Nasza Stolica

    Jak możesz to daj namiar Sebastian. Dziękuję
  3. Piotrek89

    Serio brak mi sił

    Rafał ja mam podobne objawy co Ty. Jak bym Słuchał siebie. U mnie na początku nie wytrzymywało chyba ciało. Wiecznie mnie coś bolało. Na początku żołądek. Potem pod żebrem w boku potem jakieś objawy neurologiczne. Tysiące badań i tysiące wyników ale jak ja to mówiłem wtedy niestety dobrych. Bo wolałem już znać przyczynę tego co mi jest. A teraz nerwobóle ustąpiły a wszystko weszło do głowy. Lek strach natłok milionów myśli. Oskarżanie siebie. Brak cieszenia się z życia. Najgorsze jest to że to idzie w automacie. Tłumaczę sobie ze wszystko jest w jak najlepszym porządku ale wychodzi jak zwykle. Wszystko mnie drażni szukam dziury w całym. Czepiam się niepotrzebnie. Serce też mi wali. Problemy ze wzrokiem jak by. Wcześniej na te stresy nerwy itd pomagał mi alkohol. Naprawdę działał. Ale tylko na kilka dni był spokój a potem powrót do tego samego. Za bardzo koło zaczęło się zamykać i od półtora roku nie pije nawet kropli. Postanowiłem z tym skończyć. Poszedłem do psychologa w ostatnie wakacje. Zbytnio mi jakoś nie pomagało więc po wakacjach we wrześniu poszedłem do psychiatry. Ze strachu nogi w kolanach się giely. Bardziej chyba strach przed lekami mnie ogarnął. Dostałep pregabaline rano i wieczorem i cital jedna dziennie. Doraźnie na uspokojenie atarax. Brałem te leki tak aż do grudnia. Było całkiem ok ale tak mnie przytłumiło jak by że miałem problem z nauką a w styczniu mialem mieć egzaminy z kursów więc odstawiłem cital. Zaraz po odstawieniu poczułem się super. Nauka szła ok. Zostałem na samej pregabalinie. Ale cóż pod koniec roku zaczęło się robić już kiepsko. Sama pregabalina nic nie daje prawie że. Byłem u doktorki psychiatry i powiedziałem że odstawiłem cital z powodu takiego zakręcenia i kłopotów z nauką to ona mi powiedziała że miałem lek na swoje objawy a ja go odstawilem i nie chce go brać. Powiedziałem jej że jak wezmę ten atarax na noc to się wyspie i wtedy że dwa dni jest lepiej bo chociaż wyspie się i odpocznę to ona mi kazała go brać regularnie rano wieczór. Niestety tak nie da rady. Ja po nim śpię na stojąco. Odpada praca czy opieka nad dzieckiem już nie wspomnę o jeździe autem. I zostałem z sama pregabalina i wizyta dopiero za dwa miesiące bo byłem teraz 15 stycznia. Masakra. Bym skorzystał z psychoterapii bo jeszcze to mi chyba tylko zostało. Ale kompletnie nie wiem gdzie uderzyć. Kompletnie nie wiem co robić....
  4. Piotrek89

    Serio brak mi sił

    Witam wszystkich. Słuchajcie potrzebuje coś zrobić że swoją nerwica. Namawiają mnie na psychoterapię. Nie wiem specjalnie na czym polega ale to moja ostatnia chyba deska ratunku. Psychologa i psychiatrę już zaliczałem. Czy jest wogole możliwe żeby gdzieś w okolice Warszawy dostać się na psychoterapię na NFZ??? Czy za wszystko trzeba słono płacić. Moje życie zawodowe wisi na włosku i rodzinne też. Smutno
  5. Piotrek89

    [Warszawa] Nasza Stolica

    Słuchajcie może ktoś wie bo naprawdę szukam i szukam i nic. Wie ktoś może czy jest możliwe gdzieś dostać się na psychoterapię na NFZ??? Okolice Warszawy. Czy za wszystko trzeba słono płacić. Ledwo już daje sobie radę sam
  6. Ja bardziej u siebie obserwuje jak by objawy nerwicowe. Mam problemy ze spokojnym snem. Przeżywam wiele spraw zbyt mocno. Pracuje chyba ponad normę niekiedy z nerwowka że czegoś tam nie zdążę. I może od tego źle się tak czuję. Ale nie jestem lekarzem. Nie wiem. Może to stąd ten efekt smutku. Bo z czego się cieszyć jak człowiekowi źle. Trudno o dobrego lekarza. Chodzi się prywatnie. Kupę kasy płaci a efektu brak. Nie raz mam wrażenie że lekarze testują co zadziała na danego pacjenta niż konkretnie wiedzą. Najważniejszy wydaje mi się wywiad i kolejne rozmowy na każdej wizycie a nie tak szybko myk i następny
  7. To raczej chyba nie przez pregabaline ponieważ zmniejszenie tej dawki było że dwa miesiące temu i jest taką do dzisiaj. Martwi mnie tylko dlaczego poczułem się od razu lepiej jak przestałem brać cital. Dzisiaj 3 dzień jak go nie biorę. Czuje się cały czas prawie że dobrze. Też dużo dobrego słyszałem o tym citalu dlatego się zastanawiam. U mnie powodem pójścia do lekarza psychiatry były różne dolegliwości bólowe chyba z powodu nerwicy tak sobie myślę. Nakrrcalem się w codziennych czynnościach przezywalem błahe sprawy a potem cierpiałem. Dokuczaly mi takie leki. Ze coś się stanie jak czegoś tam nie zrobię. Przy tym wszystkim towarzyszyło mi słabe samopoczucie i na to lekarz przepisał mi właśnie Cital. Dzisiaj jestem trochę spokojniejszy. Lepiej mi się ogólnie żyje tylko ten stan zakrecenie który mnie ostatnio złapał o którym pisałem mnie zastanawia. Mam 1 tabletke dziennie brać cital. Pierw brałem po 1/2 rano i wieczorem a ostatniego czasu brałem 1 rano tylko wieczorem już nie. Chyba to nie był by powód.
  8. Witam wszystkich. Mam pytanko jakie doświadczenia macie. Lub co mi radzicie. Od września rozpoczelem kuracje lekami. Już nie miałem pomysłu co zrobić żeby uciec od mego co dziennego czucia się zle i poszedłem do psychiatry. Dostałem takie leki jak pregabalina w dawce 150 rano i 150 wieczór i antydepresant cital 1 tabletka 20mg dziennie (stopniowo oczywiście od połówki zaczynałem). Dolegalo mi uczucie smutku oraz lęku. I zauważyłem że mam chyba objawy nerwicowe. Dolegaly mi też różnego typu bóle. Na początku z powodu baraku w aptece przyjmowałem citaxin ale lekarz zapewniał że to to samo i pegtabaline tak jak napisałem oraz wspomagajaco jak było dużo gorzej altarax. Po dalszym przyjmowaniu poczułem się lepiej a raz gorzej. Cały czas taką huśtawka. Duże zmęczenie ospalosc z rana. Po kolejnej wizycie lekarz zmniejszył mi rano peglabaline na 75 a wieczór 150. I kontynuować cital który już był dostępny w aptece. Huśtawka dalej trwała. I przed wizytą na początku listopada było jakoś tak lepiej więc dostałem kolejne recepty na to samo. Na początku grudnia tragedia. Maksymalne zakrecenie. Bylem rozdrazniony okropnie. Problemy z pamięcią. Ze wzrokiem bo taką rozmazana widoczność. Problem z wyslawianoem się z powodu doboru słów. Mam nie dlugo egzaminy i przyswajanie wiedzy do bani. Jak bym się cofnął w.rozwoju.Spac okropnie mi się chciało wszędzie. wizytę wyznaczoną mam dopiero na połowę stycznia. Nie wiedziałem co robić i od dwóch dni zaprzestalem branie antydepresantu. Poprawę zauważyłem od razu. Poczułem się rewelacyjnie już od pierwszego dnia przerwy. I nie wiem czy mogę tak sobie z dnia na dzień przerwać. I dlaczego po takim czasie zrobiło się tak źle.
×