Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

SherryAnn

Użytkownik
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  1. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @przypadkowy, ja sądzę, że problemem dla mnie jest sama specyfika tej firmy - procedury, które nią rządzą, sztywne trzymanie się ich , kontrole czy my je wykonujemy, częste audyty, które przy małej ilości etatów nie są w stanie być zrobione na minimalne 80%, poczucie, że jesteśmy niewolnikami... masa absurdów, których nie widziałam w innych moich pracach pomijam już fakt, ze w takich warunkach trudno o dobrą atmosferę w pracy zaczęły się: wzajemne oskarżanie, wytykanie sobie błędów, konflikty między bliskimi sobie do tej pory osobami ( jak wspomniany wcześniej ten z moją przyjaciółką )... dośc dlugo to wypierałam, nie chciałam tego widzieć, wszyscy zamiataliśmy sprawę pod dywan, aż w koncu ja ucierpiałam na tym najmocniej jestem teraz w takim stanie, że ja nawet nie wiem jak mam to wszystko opowiedzieć psychiatrze... jednocześnie wiem , że nie poradzę sobie bez jej pomocy, bo gdybym nawet teraz chciała sie zwolnić to będę namawiana do zostania, manipulowana, itd najlepszym wyjściem byłoby zwolnienie lekarskie i po prostu po jakimś czasie jak już nabiorę sił psychicznych ( bo w tej chwili jestem wrakiem człowieka ) ucieczka z tego miejsca ...
  2. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    O tym właśnie zapomniałam. Żyłam pracą ale nie dla siebie, raczej dla przełożonych, bądź po pewnym czasie po to by się nie wylamywac, nie mówiąc głośno co przestało mi się podobać i doszlam do stanu, w którym jestem. W którym moja psychika i ciało zaczęło dawać znaki, że już ma dość. I mimo że od wczoraj jestem na l4 od internisty, i czekam na poniedzialkowa wizytę u psychiatry, to od momentu przebudzenia, na myśl o pracy mam kołatania serca, w toalecie też już byłam kilka razy... @roby Ty też miałeś podobny stan ze względu na pracę...? @doi @przypadkowy,dziękuję Wam że wciąż że mną tu jesteście
  3. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @doi czy psychoterapia to coś co muszę załatwić sobie sama czy mam poprosić o to psychiatrę?
  4. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    Właściwie nie umiem sobie odpowiedzieć czemu. Przecież to sobą powinnam się martwić, swoim stanem zdrowia a nie tym czy ma mnie kto zastąpić, co kto o tym myśli czy jak to komentuje. Faktycznie ci ludzie są chorzy jeśli patrzą na to w złym kontekście... Dlaczego ja się zastanawiam nad nimi a nie nad sobą?!
  5. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    Zgadzam się z Tobą. Dziś nie wytrzymałam już tego co się ze mną dzieje (znowu biegunki i wymioty) i poszłam do internisty,ale innego. Popatrzył w historię choroby i zapytał delikatnie czy to przypadkiem nie na tle nerwowym... Dostałam l4, leki i skierowanie do psychiatry ( poparł to że idę w poniedziałek). Oczywiście już mi doniesiono jak postrzegane jest moje zwolnienie lekarskie w pracy... Jak mam się tym nie martwić @doi ? Jak być obojętną ?
  6. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    trafione w punkt !
  7. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @doi, niestety nie zawsze bycie asertywnym jest postrzegane jak Ty to przedstawiasz w mojej firmie mówienie głośno co się naprawdę myśli jest od razu komentowane w sposób niewybredny przykład - jedna z pracownic ( z dużym stażem ) pyta nas, kierowników dlaczego pracuje kolejną sobotę w tym miesiącu podczas gdy nowy pracownik ma dwie soboty wolne jak komentuje to moja wspomniana wcześniej "przyjaciółka" ? "Niech ona tak nie podskakuje, bo w styczniu kończy się jej umowa" ( ?! ) Zmroziło mnie, wręcz spadły mi łuski z oczu, wtedy mniej więcej zaczęły się tez te moje problemy i stany lęku oraz objawy somatyczne... Wtedy kiedy zdałam sobie sprawę, że właśnie tej osobie chciałam dorównać, przypodobać się i to mnie przeraziło. Zobaczyłam jej prawdziwą twarz. Wszystko jest komentowane. Odmowa przyjścia na nadgodziny, czelność wypowiadania własnego zdania, wszystko... @przypadkowy, to prawda, nie jestem w stanie postawić się procedurom czy faktom, iż mamy audyty czy kontrole, podczas których kontroler ds. bezpieczeństwa (dobre sobie ) sprawdza monitoring i moja osobę czy wykonuję pracę zgodnie z procedurami, których mam w biurze trzy wypasione segregatory ! czy pracownik okazał mi przy wyjściu swoją torebkę i rzeczy osobiste ( notabene opisane specjalna naklejką tzw. towar wniesiony ) - każdy kosmetyk, lekarstwo, guma do zucia, cukierki, drugie sniadanie czy woda mineralna muszą mieć naklejkę "towar wniesiony" z datą, godziną i moim podpisem... nikt mi nie powie, że jest to normalne, to wręcz absurd mogłabym takich przykładów przytoczyć jeszcze z dwadzieścia, to powyższe to tylko kropla w morzu nie jestem w stanie w takim środowisku i polityce firmy komukolwiek stawiać granic, pozostało jedynie odejść @przypadkowy bardzo chcę zrobić tak jak mi radzisz - dojść do siebie na zwolnieniu lekarskim i popatrzeć na to z dystansu, wyciągnąć jakieś wnioski... dziękuję Wam za powyższą dyskusję, jest ona dla mnie lekcją na przyszłość
  8. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @doi, oczywiście, że tak, masz rację bardzo chcę zadbać o siebie, stąd ta wizyta u lekarza liczę, że pomoże mi ona zrozumieć co się ze mną dzieje, a to że chcę odejść z obecnej pracy jest już pewne, tylko na spokojnie, jak trochę do siebie dojdę
  9. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @przypadkowy, @doi, dziękuję za obie rady @doi nie miałam na myśli nic złego... jedynie to, ze chcę faktycznie odpocząć jakiś czas na l4 a potem pożegnać się z pracą... nie chciałam się włóczyć po sądach pracy
  10. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    @przypadkowy, dziękuję Ci za odpowiedź Powiem Ci, że czytasz w moich myślach. Od jakiegoś czasu bowiem marzę o pracy pani sprzątającej czy pokojowej w hotelu, by mieć czysty umysł i psychikę, a nie wciąż zastanawiać się czy dostosowałam się do kolejnej procedury czy tez dobrze wypadnę podczas kontroli czy audytu ... Skąd wiedziałeś, że sprzątanie to obecnie szczyt moich marzeń ...?? Ta praca doprowadziła mnie do momentu w którym jestem. Dziś od rana znowu mam biegunki i wymioty, bo muszę iść do pracy, a wizyta u lekarza dopiero za tydzień... Czasami nie mogę w to uwierzyć, że tak to się potoczyło :( Chciałabym żeby psychiatra zrozumiała mnie i mój lęk, te okropne stany emocjonalne kiedy czuję się jakbym miała za chwilę zemdleć, irytację i rozdrażnienie... żeby pozwoliła mi odpocząć i dosłownie odegrać się na instytucji, która doprowadziła mnie do tego stanu, jak to określiłeś TY @przypadkowy. Tak, nie wyobrażam sobie powrotu do tej firmy, do tych chorych ludzi, do tego niewolnictwa... Tak jak wspomniała @doi - mam prawo do zwolnienia lekarskiego w potrzebie skoro płacę za to składki od wielu lat. Ale nie... ja zawsze miałam wyrzuty sumienia kiedy zbliżała się choroba i zazwyczaj lądowałam w pracy z gorączką czy innymi przypadłościami. Mój Boże...jaka byłam głupia...
  11. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    Dziękuję doi, miłego popołudnia
  12. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    doi, dziękuję Ci za to co piszesz i że piszesz, nie wiesz nawet ile to dla mnie znaczy dziękuję,że zwracasz uwagę na ważne aspekty zasugeruję psychiatrze by wysłał mnie na psychoterapię, jestem w stanie zgodzić się na wiele, byle uciec z tego piekła, w którym teraz się znajduję jak sądzisz? jakich leków mogę się spodziewać? nigdy nie miałam styczności z takowymi
  13. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    to nie ciąża... temat seksu nie istnieje od jakichś dwóch, trzech miesięcy z powodu mojego samopoczucia, na szczęście mam bardzo wyrozumiałego męża, wspiera mnie zaczęłam się nad tym zastanawiać ani pieniądze, ani prestiż, bo są one naprawdę niewielkie... sądzę, że dałam się zmanipulować przełożonym, dostałam kilka pochwał a potem nie umiałam odmówić kiedy proszono o przyjście na nadgodziny, czy przyjście wcześniej bądź zostanie dlużej ... tym bardziej,że moja "przyjaciółka" o której wspominałam była na każde zawołanie a ja pewnie chciałam jej dorównać... teraz widzę jakie to było idiotyczne, mogłam od razu postawić granice, teraz to już za poźno ponieważ mam tej pracy serdecznie dość i nie pomoże mi zmiana myślenia, żadna rozmowa z przełożoną, jedynie ucieczka naprawdę nie widzę innej drogi, doi nie musisz przepraszać za język, jestem naprawdę normalną babką, tylko po prostu na chwilę wyzbyłam się emocji sądzisz, że mogłabym zabrać takie notatki odnośnie mojego stanu na tę wizytę ?
  14. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    co do chorób ciała mam zrobione badania krwi, moczu - wyszła nieduża anemia, pewnie przez to, że niewiele jem nie mogę nic przełknąć... drażnią mnie zapachy, schudłam jakieś 6 kilo przez ostatni miesiąc... jak już będę po wizycie, a psychiatra pozwoli mi nieco odpocząć ( mam na myśli l4 ) zrobię też usg i badania tarczycy jedno jest pewne - do pracy już nie wrócę ta praca i to co się w niej dzieje jest w 3/4 powodem mojego samopoczucia, czuję to
  15. SherryAnn

    Potrzebuję rady...

    moja droga/drogi doi, problem polega na tym, że chciałabym płakać a nie mogę stałam się obojętna, ale jednocześnie nerwowa, czy tak w ogóle można ?? czy tak się da?? umówiona jestem do psychiatry, poleciła mi ją moja znajoma, którą dotknął podobny problem jakiś czas temu dziękuję doi, że uzmysłowiłaś mi, że przecież l4 jest moim prawem w razie choroby, a dotąd było złem koniecznym (szczególnie w mojej firmie ), chodziłam do pracy chora, czy to z grypą czy zatruciem cały czas myślę o tej wizycie, nie boję się jej ; boję się, że lekarka nie weźmie mnie na poważnie... nigdy nie byłam u takiego specjalisty ... czy mam się czego bać...? czy możesz mi coś doradzić w tej sprawie ...?
×