Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Talent

Użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  1. Witamy jestem od Ciebie dużo mlodsza i zmagam się z nerwica lękowa od dwóch lat ale raczej wiem co czujesz. Też miałam okres że mi się poprawiło. I też złapało mnie ponownie jakieś kilka tygodni temu. Z własnego doświadczenia już wiem, że nie ma co zwlekać z psychologiem i najlepiej szybko się umawiać gdy tylko poczujemy, że coś znowu jest nie tak. Moja wizyta dopiero za ponad tydzień ale muszę to jakoś wytrzymać. Nie jestem niestety z tego rejonu co Ty ale masz moje mentalne wsparcie Opowiedz może o sobie coś więcej. Coś co najbardziej Cię obciąża itp. Ja np ostatnio prawie w ogóle nie wychodzę z domu bo tak źle się czuje. Cały czas jest mi słabo, mam zesztywniałe miesnie, dreszcze. Jakieś dziwne objawy ostatnio mnie łapią. Ogólnie cały czas chodzę przerażona i nie wiem nawet dlaczego. Skutkuje to tym że opuszczam zajęcia na uczelni i często zwalniam się z pracy. Przepraszam, że się tak o sobie rozgadalam ale musiałam się wygadać. Pozdrawiam Cię
  2. Talent

    Po prostu nerwica

    Ja się czuję jakby mój mentalny wiek wynosił 70 lat bo tak źle się czuje. Przez nerwicę cały czas mam takie zesztywniałe ciało i miesnie że czasem ledwo co się poruszam. Jestem sprawna fizycznie ale mam takie dziwne uczucie i przez to tak sztywno chodzę. Jak zombie z the walking dead. To tego dreszcze mnie przechodzą tak nagle jakby mnie coś paraliżowało. Ostatni prawie w ogóle z domu nie wychodzę. Opuszczamy zajęcia na uczelni i zwalniam się z pracy. Boje się że odbije się to na nauce i pracy. Ale nie umiem nad tym zapanować. Jak mnie złapie to trzyma mnie już nawet kilka dni.
  3. Talent

    Inny

    Wedlug mnie powinieneś iść do psychologa. I nie wstydź się powiedzieć o tym rodzinie. To nic takiego ja też do psychologa chodziłam jak wiele innych ludzi. Jeżeli masz u siebie w szkole psychologa szkolnego to może zacznij od tego, żeby w ogóle zobaczyć jak to jest. Bo wtedy mógłbyś sam do niego pójść bez ingerencji rodziców jeśli tak byłoby Ci latwiej. Trzymam kciuki że poradzisz sobie z tym wszystkim
  4. Talent

    Po prostu nerwica

    A powiedziałby mi ktoś więcej o tym dziwnym mrowienie na twarzy? Bo mam to od niedawna. Jakiś rok temu pojawiło się u mnie takie coś że potylica mi nagle zaczynała mrowic ale tylko na kilka sekund. I co jakiś czas to się powtarzało i też się o to martwiłam. Poszłam z tym do lekarza ale powiedział żebym się tym nie przejmowała. Później to ustało a teraz pojawiło się mrowienie na twarzy. Zwłaszcza na policzkach albo szczęce. Różni się od tego na potylicy. Mam wrażenie jakbym cały czas to odczuwała tak minimalnie. Czy ktoś miał coś podobnego? Martwię się o to i nie wiem czy znowu do lekarza z tym nie pójdę
  5. Talent

    Po prostu nerwica

    To zaczęło się w ostatniej klasie liceum. Zawsze bardzo mocno się stresowałam a przed maturą to już w ogóle. I ten nadmiar stresu tak źle na mnie wpływał. Miałam zawroty głowy, bóle brzucha itp. i po pewnym czasie zaczęłam się tego bać. I tak z miesiąca na miesiąc było coraz to gorzej. Później zaczęłam dostawać ataków paniki tak bez przyczyny. Odkryłam u siebie fobie których wcześniej nie miałam typu paniczny lęk przed braniem leków, lek przed uduszeniem się i takie tam. Miałam napady duszności i za każdym razem bałam się że się udusze. W końcu zaczęłam bać się prawie wszystkiego. Nie mogłam normalnie funkcjonować. Nie mogłam jeść i spać. Cały czas odczuwałam jakiś lek i przed czyms się bałam. Cały czas byłam pewna że jestem na cis chora. Kilka razy wylądowałam w szpitalu bo tak bardzo złe się czułam. Ale wyniki były w porządku i lekarze mówili że wszystko jest okej. Jedyne co miałam nie tak to zbyt duże tętno. Potrafiłam przez kilka godzin cały czas mieć palpitacje serca bez powodu. Poszłam do kardiologa i on stwierdził że to nerwica sercowa i przepisał mi leki na zmniejszenie hormonu stresu. Z wielkim trudem je wzięłam ale pomogły. Poszłam też na terapię do psychologa. Terapia pomogla. Trwała niecały rok ale poczułam się lepiej. Od tamtego momentu myślałam że wszystko będzie okej. Nie byłam do końca wyleczona ale bylo na tyle dobrze że postanowiłam że zakończę terapię i będę już sama sobie z tym radzić. Przez następne pół roku tak było. Radziłam sobie z moją choroba. Dopiero teraz czyli od kilku tygodni znowu czuje się wtedy jak przed terapia. To nagle wróciło i znowu nie jestem w stanie sobie poradzić. A od kilku dni mam tak mocne stadium nerwicy że już nie wytrzymuje. Nie chodzę na uczelnie bo tak źle się czuje. Dziś zwolniłam się z pracy bo też złe się czułam. Cały czas mam takie zesztywniałe miesnie. Nie wiem o co chodzi. Twarz mi nawet zaczęła drętwieć i sama nie wiem czy to też są objawy nerwicy czy naprawę jestem na cis chora. Kilka dni temu zrobiłam podstawowe badania krwi i moczu. I wszystko jest w porządku. Więc te mrowienie na twarzy to chyba przez nerwy ale strasznie się tego boję bo to nietypowe. Zarejestrowałam się już z powrotem do psychologa ale wizyta dopiero za dwa tygodnie. A znowu w nocy nie mogę zasnąć. Od kilku dni prawie nic nie jem. Mam mdłości. Moi bliscy widzą że coś ze mną jest nie tak. Bo zachowuje się jak nie ja. Cały czas płacze. Nie jestem sobą i boję się że przez tą chorobę za niedługo całkiem zesfiksuje. Chciałabym właśnie porozmawiać z kimś kto też ma taki problem jak ja. Kogoś kto mnie zrozumie. Bo moi bliscy choć zależy im na mnie i chcą mi pomóc to nie potrafią bo nie rozumieją tej choroby. Nawet jak próbuję im opowiedzieć co czuje to i tak nie potrafią tego zrozumieć. Nie dziwię im się ale boli mnie to że zachowuje się jak wariatka przy nich i jeszcze obciążam ich moją choroba.
  6. Cześć, mam 20 lat a czuje się jakbym miała 70. Od dwóch lat mam objawy nerwicy lękowej. Sama już nie wiem co robić
×